Trwa ładowanie...
d278nce
Aleksander Kwaśniewski o głośnym materiale TVP. Nie ma wątpliwości

Aleksander Kwaśniewski o głośnym materiale TVP. Nie ma wątpliwości

"Wiadomości" TVP zaatakowały w swoim materiale prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa - bliskiego współpracownika premiera Mateusza Morawieckiego. Sprawę komentował w programie "Tłit" były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Zjednoczona Prawica znalazła się w drugim etapie swojego istnienia, rosnących napięć wewnętrznych. Ten materiał traktuję jako kolejny dowód na to, że te napięcia są i że są poważne. Że walka o wpływy, o przywództwo w Zjednoczonej Prawicy trwa - mówił Kwaśniewski. - Wiemy dobrze, że telewizja publiczna, szczególnie "Wiadomości", są mocno sterowane i przez Jacka Kurskiego, i przez Nowogrodzką, więc nic tam się nie znalazło przypadkiem - podkreślił były prezydent. Jak dodał, "trzecim etapem będzie upadek i przegrane wybory".

Wiadomości TVP zaatakowały jednegoRozwiń

Transkrypcja:

Wiadomości TVP zaatakowały jednego z najbliższych współpracowników Mateusza Morawieckiego, czyli Pawła Borysa, szefa PFR. No zareagował na ten materiał prezydent, zareagował premier, zareagowali inni współpracownicy szefa rządu. No Jacek Kurski atakujący jednak szefa rządu w dobie pandemii, w takim momencie jest pewnym zaskoczeniem. Ale może nie jest zaskoczeniem z pana punktu widzenia. Jak pan ocenia tę sytuację w Zjednoczonej Prawicy? Również na kanwie tego przypadku. Ja myślę, że Zjednoczona Prawica znalazła się na drugim etapie swojego istnienia. Znaczy pierwszy to była konsolidacja sił, zebranie tego elektoratu żelaznego plus dodatkowego, wygrane wybory. A teraz mamy drugi etap, czyli rosnących napięć wewnętrznych, które już widzieliśmy między Zbigniewem Ziobro a premierem, między Jarosławem Gowinem a Jarosławem Kaczyńskim. Teraz ten materiał telewizji traktuję jako kolejny dowód na to, że te napięcia wewnętrzne są i są poważne, że walka o wpływy, walka o przywództwo w Zjednoczonej Prawicy trwa. Wiemy dobrze, że telewizja publiczna, szczególnie Wiadomości telewizji publicznej są mocno sterowane i przez Jacka Kurskiego, i przez Nowogrodzką, więc nic tam się nie znalazło przypadkiem. I to jest, jak mówię, dowód rosnących wewnętrznych napięć. I to jest drugi etap, który poprzedza trzeci etap. I tym trzecim etapem będzie już upadek. To znaczy będzie wyczerpywanie się poparcia społecznego dla PiS-u, no i myślę, że przegrane wybory. Ale to jeszcze przed nami, ten ten etap będzie za czas jakiś. Wiemy, że tego typu materiały, ta też to usłyszałem, nie powstają bez autoryzacji Nowogrodzkiej, czyli centrali Prawa i Sprawiedliwości z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Ale czy to jest dowód na to pana zdaniem, że premier Morawiecki może stać się zderzakiem, że może zostać wymieniony przez Jarosława Kaczyńskiego? Na przykład w lepszym momencie w tym roku? Ależ oczywiście, nie mam żadnych wątpliwości. W ogóle w koncepcji Jarosława Kaczyńskiego premierzy są zderzakami, tak długo jak on przewodzi temu ruchowi. Bo być może ona któregoś premiera będzie chciał naznaczyć na swojego następcę, ale to jeszcze nie teraz. Natomiast pandemia jest wydarzeniem nieoczekiwanym i ktoś za pandemię będzie musiał ponieść konsekwencje. Tym bardziej, że poziom krytyki, już jak ta pandemia ustanie, będzie bardzo duży. Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie rządy będą miały kłopoty. Proszę zważyć choćby na taki fakt: w Polsce zmarło w wyniku COVID-u ponad 50 tysięcy ludzi, to jest duże miasto. I pamiętajmy, że trauma, która temu towarzyszy, jest także taka, że tych ludzi nie można było pożegnać, tak jak należy, jak jest zgodne z polską tradycją. Pogrzeby były w gronie kilku osób, nie można było spotkać się na tak zwanych stypach, nie można było tych ludzi powspominać. To musi znaleźć ujście, ta trauma, ten gniew, ten smutek, ten żal będzie musiał znaleźć ujście i tym ujściem będzie oczywiście silna krytyka rządu za parę miesięcy. Więc myślę, że na taki okres być może Jarosław Kaczyński się przygotowuje, a wtedy premier jako zderzak jest właściwie takim rozwiązaniem oczywistym i wymiana premiera na zasadzie nowy człowiek, nowa krew, nowe tematy, zapomnijmy o pandemii. A króciutko, widzi pan kogoś w obozie Zjednoczonej Prawicy, kto mógłby zastąpić premiera Mateusza Morawieckiego? Bo ja szczerze mówiąc nie widzę takiej osoby w tym momencie. Myślę, że Jarosław Kaczyński ma tutaj swoje typy i zaufanych ludzi. To może być minister obrony narodowej, to może być Jarosław Joachim Brudziński ściągnięty z Brukseli. Nie, ja myślę, że akurat pod tym względem Jarosław Kaczyński da sobie radę.
d278nce
d278nce
Więcej tematów