Trwa ładowanie...
d2gqzoi

Zagraniczni politycy w zderzeniu z niepełnosprawnymi. PiS będzie miało wielki problem

PiS już wkrótce może mieć poważny problem. Pod koniec maja w polskim Sejmie odbędzie się sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO z udziałem kilkuset gości z zagranicy. To wielkie wydarzenie. Co partia rządząca zrobi z protestującymi w Sejmie opiekunami osób niepełnosprawnych?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Opiekunowie niepełnosprawnych w Sejmie protestują czwarty tydzień
Opiekunowie niepełnosprawnych w Sejmie protestują czwarty tydzień (PAP)
d2gqzoi

Protest opiekunów i ich niepełnosprawnych dzieci trwa już czwarty tydzień. I nic nie wskazuje na to, by mógł się rychło zakończyć. Mimo iż Sejm - za czym głosowało 437 posłów - uchwalił w środę ustawę podnoszącą rentę socjalną do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Ale to rodziców osób niepełnosprawnych nie do końca zadowala.

- Rząd ogłasza to jako sukces? To jest skandal! Jeśli już mówić o sukcesie, to jest to tylko i wyłącznie nasz sukces, matek, opiekunów, naszych niepełnosprawnych dzieci, które 22. dzień tkwią tu, na posadzce, i domagają się szacunku - mówi Wirtualnej Polsce Iwona Hartwich, liderka protestu.

Drugi postulat protestujących - dodatek miesięczny w wysokości 500 zł - nie został przez rząd spełniony. Opiekunowie niepełnosprawnych - jak sami nam mówią - nie zamierzają, przynajmniej na razie, zakończyć protestu. - Absolutnie tego nie zrobimy! - mówi nam Hartwich. Opiekunowie są wściekli na polityków PiS - takich jak Jacek Żalek - którzy ich obrażają. - To jest hańba, co o nas mówią, hańba i bezczelność - twierdzi Hartwich w rozmowie z WP. I zapowiada pozew przeciwko Żalkowi.

d2gqzoi

Domaga się też reakcji i decyzji politycznej Jarosława Kaczyńskiego, która spełniałaby wszystkie postulaty niepełnosprawnych. Tyle że prezes PiS jest w szpitalu i nic nie wskazuje na to, by pojawił się w Sejmie.

Kompromitacja na oczach zachodnich polityków

Skoro opiekunowie osób niepełnosprawnych dalej zamierzają mieszkać w Sejmie i protestować na jednym z głównych korytarzy budynku przy Wiejskiej, to oznacza to, że już wkrótce PiS będzie miało bardzo poważny problem. - Ciekawe, jak prezydent Duda, marszałek Kuchciński i premier Morawiecki wytłumaczą gościom z NATO protest niepełnosprawnych leżących na korytarzu Sejmu? - pyta rzecznik PO Jan Grabiec.

O co chodzi?

d2gqzoi

25-28 maja, a więc już za dwa tygodnie, Sejm i Senat będą - jak informuje Kancelaria Sejmu - miejscem "międzynarodowej debaty parlamentarnej o aktualnych wyzwaniach i zagrożeniach dla współczesnego bezpieczeństwa światowego". W tych dniach w Warszawie odbędzie się wiosenna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także delegatów z krajów stowarzyszonych i obserwatorów. Kulminacyjnym punktem szczytu parlamentarzystów Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie będzie sesja plenarna w poniedziałek 28 maja, na której głos mają zabrać najwyżsi przedstawiciele władz Polski – gospodarza wydarzenia, NATO i ZP NATO.

To wielkie przedsięwzięcie. Opozycja pyta, co w takim razie PiS zrobi z protestującymi opiekunami - przeniesie ich siłą, rękami Straży Marszałkowskiej, jak chciał tego poseł PiS Stanisław Pięta, i przekaże policji? O takim rozwiązaniu mówił przecież polityk.

Jest i druga możliwość: rządzący dogadają się z protestującymi, by ci przenieśli się w inne miejsce w gmachu parlamentu. To może jednak wywołać negatywną reakcję ze strony niepełnosprawnych i ich rodziców. Marzenie PiS jest jedno: matki i ich dzieci przerywają protest, wracają do domów. Ale na to - przynajmniej tak wynika z naszych rozmów z protestującymi - się nie zanosi. Zwłaszcza, że politycy tacy jak Jacek Żalek czy Bernadetta Krynicka, doprowadzają protestujących do wściekłości.

O to, co zamierza zrobić Kancelaria Sejmu z protestującymi, by uniknąć kompromitacji w czasie wizyty kilkuset zagranicznych gości, zapytaliśmy dyrektora Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzeja Grzegrzółkę. Już po publikacji tekstu urzędnik zareagował na Twitterze. Jak napisał: "Sytuacja w Sejmie jest szczególna, co naturalnie ma wpływ na pracę Kancelarii. Protest - do którego odnosimy się z respektem i uwagą - jest wydarzeniem wyjątkowym. Jednocześnie niezmiennie liczymy na osiągnięcie kompromisu, który zakończyłby całą akcję".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2gqzoi

Podziel się opinią

Share

d2gqzoi

d2gqzoi
Więcej tematów