WP

Zabójstwo 10-letniej Kristiny. Matka aresztowanego Jakuba A.: wolelibyśmy sami zginąć

- Rany, które zostały zadane temu dziecku, będziemy nosić do końca życia i nie zrozumiemy, dlaczego tak się stało - mówi matka 22-letniego Jakuba A., podejrzanego o brutalne zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Kobieta nie ma pojęcia, jak mogło dojść do tego zabójstwa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Matka Jakuba A.: wolelibyśmy sami zginąć
Matka Jakuba A.: wolelibyśmy sami zginąć (Forum, Fot: Jacek Zych)
WP

Podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny, Jakub A. został zatrzymany w niedzielę na terenie Wrocławia. Jeszcze tego samego dnia usłyszał dwa zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i podżegania do tej zbrodni innej osoby. Przyznał się do obu zarzutów. We wtorek sąd przychylił się do wniosku prokuratury i aresztował mężczyznę na trzy miesiące.

- Wolelibyśmy sami zginąć, niż żeby to dziecko zostało zamordowano i to z rąk naszego syna. Nie wiem, co się mogło stać, jaki impuls, czy afekt, że doszło do tak straszliwego zdarzenia - powiedziała w programie "Uwaga!" w TVN matka Jakuba A.

Zobacz także: Morderstwo 10-letniej Kristiny. Groźby pod adresem Jakuba A. w areszcie. Interwencja służb

WP

Okazuje się, że Jakub A. oraz matka 10-letniej Kristiny byli ze sobą spokrewnieni. 40-letnia kobieta jest jego ciotką. Mimo to mężczyzna miał być w niej zakochany.

- On nigdy nie mówił o tej relacji, nigdy jej nie nazwał. Ja tylko mogę podejrzewać, że taka relacja mogła się stworzyć - wyznała w programie TVN matka 22-latka. - Ona jest matką trójki dzieci, a to młody człowiek. Dodatkowo jest też między nimi powiązanie rodzinne. Więc nie było moralnego prawa, by doszło do tego. Zawsze zaprzeczał, że coś do niej czuje i tym uspokajał moją czujność - dodała.

- Piętno pozostanie na nas do końca życia. Wiemy, że nasz syn musi zostać ukarany, jeśli zostanie orzeczona jego wina. Mieliśmy z nim tylko krótkie spotkanie w piątek, był bardzo spokojny. Nic nie zwiastowało, że on może dopuścić się takiego czynu, był zawsze grzecznym chłopcem - opowiada matka podejrzanego o zabójstwo Kristiny. - Rany, które zostały zadane temu dziecku, będziemy nosić do końca życia i nie zrozumiemy, dlaczego tak się stało - dodaje.

Zobacz także: Zabójstwo 10-letniej Kristiny. Mrowiny wciąż patroluje policja. Cel: odbudować bezpieczeństwo

WP

Przypomnijmy, że 10-letnia Kristina zaginęła w czwartek w drodze ze szkoły do domu. Natychmiast ruszyły poszukiwania dziewczynki. Jeszcze tego samego dnia wieczorem przerwano je. W pobliskim lesie znaleziono jej ciało. Po sekcji zwłok, która trwała prawie 12 godzin, podano, że oficjalną przyczyną zgonu były "liczne rany kłute klatki piersiowej i szyi".

Jak ustalił dziennikarz WP Sylwester Ruszkiewicz, przyczyną okrutnego mordu na 10-letniej Kristinie była zazdrość. Podejrzany był bowiem zakochany w jej matce, a dziewczynka miała stać na drodze do związku. Mężczyzna wykorzystał, że ofiara go znała i dlatego wsiadła z nim do samochodu. 22-latek, jak wynika z ustaleń śledczych, wywiózł ją 5 kilometrów od domu i zadał jej 32 ciosy nożem.

Zanim doszło do okrutnego mordu Jakub A. szukał kogoś, kto zabije Kristinę. Jak ustaliła Wirtualna Polska, mężczyzna miał oferować 10 tys. złotych. We wtorek usłyszał drugi dodatkowy zarzut podżegania innej osoby do udziału w zabójstwie. Według śledczych, Jakub A. składał propozycję mężczyźnie zabicia dziecka ponad miesiąc temu.

Źródło: uwaga.tvn.pl

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP