Wróblewski: "Dymisja marszałka Marka Kuchcińskiego i stara metoda prezesa" [OPINIA]

Dymisja marszałka Marka Kuchcińskiego i sposób poinformowania o niej przez Jarosława Kaczyńskiego są jak déjà vu: wychodzi prezes, mówi, że prawa nie złamano, ale kierując się opinią publiczną, należy podjąć działania radykalne. Zgodnie z zasadą: "służymy ludziom, słuchamy Polaków". A więc utniemy przywileje wszystkim. I przy okazji uderzymy w opozycję. To stara metoda prezesa PiS.

Jarosław Kaczyński, prezes PiS.
Źródło zdjęć: © East News | JACEK DOMINSKI/REPORTER
Michał Wróblewski

2018 r. Dziennikarz Sylwester Ruszkiewicz i polityk PO Krzysztof Brejza ujawniają kilkudziesięciotysięczne nagrody (od 65 do 82 tys. zł za rok), jakie otrzymali ministrowie rządu Beaty Szydło. To jedna z najgłośniejszych spraw w tej kadencji, która położyła się cieniem na rządach Zjednoczonej Prawicy. I wraca do dzisiaj.

Co się wówczas stało? Jarosław Kaczyński - po medialnej burzy - podejmuje decyzję, iż uposażenia parlamentarzystów zostaną obniżone o 20 proc., a ministrowie swoje nagrody mają przekazać na Caritas.

CZYTAJ TEŻ: Jarosław Kaczyński: Marek Kuchciński będzie startował do Sejmu

Prezes stwierdza, że "nagrody te są społecznie nieakceptowalne". I że "kierując się opinią publiczną", należy dokonać właśnie takiego ruchu. Bo "słuchamy Polaków". A Polacy chcą - podkreśla lider PiS - "daleko idącej skromności w życiu publicznym".

Oprócz cięć w pensjach poselskich i senatorskich - które zdenerwowały nawet polityków PiS - Kaczyński zapowiedział też nowe limity dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a także dla starostów i marszałków województw.

Rządzący zmian w prawie dokonują wtedy błyskawicznie.

Ale opozycja jest oburzona: dlaczego - zadają sobie pytanie politycy PO, PSL, Kukiz'15 - mamy być "ofiarami" nadużyć władzy PiS?

A no bo tak chciał prezes. Bo Platforma też rozdawała nagrody, gdy rządziła. Bo na "klasę polityczną patrzy się całościowo". Gdzieś w tle jest fakt, że rządzi akurat PiS. I że to ludzie Jarosława Kaczyńskiego - przez niego "mianowani" - nabroili w rządzie.

Z niemal dokładnie analogicznym przypadkiem mamy do czynienia w sprawie lotów marszałka Marka Kuchcińskiego, która kończy się rezygnacją czołowego polityka PiS z funkcji drugiej osoby w państwie.

Bo lud tak chce

- Podtrzymuję stanowisko, że marszałek nie złamał prawa. Ale skoro państwo, opinia publiczna, najwyraźniej mają inne zdanie, to mogę powiedzieć, że decyzja pana marszałka jest związana z naszym hasłem: "słuchać Polaków" - stwierdza prawie półtora roku po wybuchu "afery z nagrodami" Jarosław Kaczyński. I dodaje, że "skoro opinia publiczna domaga się rygorów, to te rygory będą".

Obraz
© WP.PL | WP

Prezes - rzecz jasna - nie byłby sobą, gdyby odpuścił politycznej konkurencji. - Trzeba się tym bardzo poważnie zająć. My też się tym zajmiemy. Przede wszystkim uregulujemy prawo. Wkrótce zostanie złożona ustawa - przyznaje, przypominając - a jakże - o rządowych lotach premiera Donalda Tuska.

Jarosław Kaczyński w swoim stylu zapowiada dziś zaostrzenie przepisów dotyczących korzystania przez najważniejsze osoby w państwie z przywilejów władzy. Ale sugeruje też, że konsekwencje mogą spotkać wszystkich - również polityków dzisiejszej opozycji.

Jak słyszymy, prezes PiS zwrócił się już do ministra obrony narodowej, szefa KPRM i prezydenta, by stworzyć przepisy regulujące loty służbowe. Kaczyński chce, żeby w sytuacjach nieformalnych, gdy rodzina polityka korzysta z przelotu, płacono cenę biletu rejsowego. I tak: w sytuacji, w której rodziny polityków transportowanych w ramach procedury HEAD czy też rządowym transportem lotniczym przebywałyby na pokładzie statku powietrznego w innej formule, niż skład oficjalnej delegacji, wtedy takie osoby będą ponosiły koszty tej podróży.

Niewykluczone są także inne, bardziej radykalne rozwiązania: choćby ustawowe wprowadzenie restrykcyjnych norm dotyczących używania jakiegokolwiek środka transportu przez rodzinę polityka/urzędnika (także samorządowego). I tak, przykładowo, brak odpowiedniego zgłoszenia (wcześniej) takiego zamiaru - wraz z deklaracją zwrotu kosztów (na odpowiednim formularzu) - mogłoby stać się przestępstwem. Takie rozwiązanie sugeruje dziennikarz Michał Karnowski, świetnie zorientowany w sytuacji w obozie władzy.

Oczywiście nie trzeba dodawać, że wszystkie te restrykcje dotkną nie tylko polityków PiS dopuszczających się nadużyć, ale także - dziś Bogu ducha winnych (choć mających swoje grzechy z przeszłości) - polityków opozycji. Którzy prędzej czy później mogą przejąć władzę. Bez przywilejów, które najpierw rozbestwiły, a później pogrążyły czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Ale dziś mimo wszystko to opozycja się cieszy. A zwłaszcza poseł Sławomir Nitras, któremu marszałek regularnie obcinał pensję, a który ujawnił sprawę z lotami Kuchcińskiego.

Kuchciński w dniu rezygnacji - 9 sierpnia - obchodzi urodziny. Nitras sprezentował mu dość osobliwy tort. W końcu zemsta - jak pisał Mario Puzo - najlepiej smakuje na zimno.

Michał Wróblewski dla WP Opinie

Wybrane dla Ciebie
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego
Abp Jędraszewski dziękuje wiernym. Prosi też o "wybaczenie"
Abp Jędraszewski dziękuje wiernym. Prosi też o "wybaczenie"
Budanow zastąpi Jermaka. Zmiana w zespole prowadzącym rozmowy pokojowe
Budanow zastąpi Jermaka. Zmiana w zespole prowadzącym rozmowy pokojowe
Media: Polska jako gospodarczy cud Europy
Media: Polska jako gospodarczy cud Europy
Uzna pary jednopłciowe? Prezydentka Świdnicy chce wykonać wyrok TSUE
Uzna pary jednopłciowe? Prezydentka Świdnicy chce wykonać wyrok TSUE
Ukraiński minister: Putin ponownie wykorzystał Orbana
Ukraiński minister: Putin ponownie wykorzystał Orbana
Wyrok za zabójstwo w Myszyńcu. Ciało ukryte było w lesie
Wyrok za zabójstwo w Myszyńcu. Ciało ukryte było w lesie
Trump: uznajcie przestrzeń powietrzną nad Wenezuelą za zamkniętą
Trump: uznajcie przestrzeń powietrzną nad Wenezuelą za zamkniętą
Nie chcą młodzieżówki AfD. Do miasta zjechali się protestujący
Nie chcą młodzieżówki AfD. Do miasta zjechali się protestujący
Francuski dziennik o dymisji Jermaka. "W trudnym momencie dla Ukrainy"
Francuski dziennik o dymisji Jermaka. "W trudnym momencie dla Ukrainy"
Polska w Komitecie Światowego Dziedzictwa UNESCO
Polska w Komitecie Światowego Dziedzictwa UNESCO