Spór między brytyjskimi i irlandzkimi władzami w sprawie otwarcia zakładów rozpatrywany był ostatnio przez ONZ i Międzynarodowy Trybunału Praw Morza w Hamburgu. Irlandia wniosła do Trybunału wniosek o uniemożliwienie władzom brytyjskim otwarcia ośrodka w Sellafield nad Morzem Irlandzkim ze względu na możliwe skażenie wód tego akwenu. Oba kraje miały skonsultować się miedzy sobą w kwestii bezpieczeństwa i ochrony środowiska.
Ośrodek w Sellafield ma zajmować się produkcją nowego rodzaju paliwa nuklearnego wykorzystywanego przy pracy reaktorów atomowych. Nowe paliwo - mieszanka toksycznego plutonu z tlenkiem uranu - ma być konkurencyjne wobec powszechnie stosowanego na świecie paliwa uranowego.
Według przedstawicieli organizacji ekologicznych - Greenpeace i Przyjaciół Ziemi - nowe paliwo nie znajdzie klientów, ponieważ będzie droższe niż paliwa konwencjonalne.
Pięcioletnia budowa ośrodka w Sellafield kosztowała brytyjskich podatników około 800 mln dolarów. W tym czasie antyatomiści wielokrotnie próbowali doprowadzić do przerwania budowy.
Brytyjski rząd ocenia, że uruchomienie zakładu przyniesie w sumie, po odliczeniu kosztów konstrukcji, około 360 mln dolarów zysku, w ciągu całego przewidzianego okresu pracy ośrodka. (and)