Trwa ładowanie...
d3es5mb

Wcale nie zamach. Zarzuty dla Rosjan za katastrofę smoleńską, ale z zamiarem ewentualnym

Dwóm Rosjanom, którzy 10 kwietnia 2010 r. byli kontrolerami w wieży lotów w Smoleńsku, przedstawiony ma być zarzut umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym. Wedle informacji WP chodzi jednak nie o zamiar bezpośredni, co wprost wskazywałoby na zamach, ale zamiar ewentualny. Na czym polega różnica?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prokuratorzy Krzysztof Schwartz, Marek Pasionek i Marek Kuczyński.
Prokuratorzy Krzysztof Schwartz, Marek Pasionek i Marek Kuczyński. (PAP, Fot: Jacek Turczyk)
d3es5mb

Prokuratorzy nie powiedzieli wprost, czy chodzi o zamiar bezpośredni czy ewentualny. Na wstępie wyjaśnijmy, czym się różnią, bo to rzecz fundamentalna.

Kodeks karny, art. 9. (Strona podmiotowa czynu, umyślność i nieumyślność) stanowi: §1. Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi.

Pierwsza część przepisu (przed "albo") mówi o zamiarze bezpośrednim. Druga (po "albo"): o ewentualnym. Trzecią mozliwością, opisaną w innym przepisie, jest kwalifikacja mówiąca o nieumyślności. Uprośćmy to jeszcze. Zamiar bezpośredni: ktoś chciał doprowadzić do przestępstwa (tu katastrofy lotniczej). Zamiar ewentualny: nie chce go popełnić, ale wiedział, że może je popełnić i godzi się na to. Nieumyślność: nie chce, nie godzi się, ale i tak doprowadza do katastrofy - przez brak ostrożność.

d3es5mb

To nie zarzut o dokonanie zamachu

Gdyby prokuratura postawiła dwóm Rosjanom zarzut sprowadzenia katastrofy z zamiarem bezpośrednim, to wprost by to oznaczało, że zdaniem prokuratury doszło do zamachu. A jeśli chce z zamiarem ewentualnym, to oznacza to zupełnie coś innego: kontrolerzy na przykład wiedzieli, że powinni zamknąć lotnisko, ale i tak pozwolili Tu-154M lądować, biorąc pod uwagę, że maszyna może się rozbić, bądź też przekazywali załodze samolotu informacje, co do których mieli wiedzę, że są nieprawdziwe. Ale nie z intencją, aby polski samolot się rozbił.

Zarzuty polskiej prokuratury dotyczą dwóch kontrolerów lotu w Smoleńsku: podpułkownika Pawła Plusnina (kierownik lotów) oraz majora Wiktora Ryżenki (kierownik strefy lądowania obsługujący system radiolokacyjny). Z kolei zarzut pomocnictwa miałby usłyszeć płk Nikołaj Krasnokucki (zastępca dowódcy bazy lotniczej w Twerze), który też był obecny 10 kwietnia na wieży w Smoleńsku. Najprawdopodobniej żaden ani jednego zarzutu polskiej prokuratury nie usłyszy.

Dlaczego? Już w 2015 r. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła im zarzuty m.in. nieumyślnego sprowadzenia katastrofy - jak do tej pory nie zdołano im ich jednak przedstawić, bo strona rosyjska to uniemożliwia. Teraz prokuratura zmienia zarzut z nieumyślnego sprowadzenia katastrofy na umyślne, ale z zamiarem ewentualnym.

Nowe frazy z taśm jak kopka nad i?

Rozmówca WP z kręgu śledztwa mówi - potwierdzając sugestie z konferencji prok. Marka Pasionka - że faktycznie doszło do odczytania z taśm nowych fraz, które pozwalają na doprecyzowanie kwalifikacji prawnej (z nieumyślnego działania na umyślne z zamiarem ewentualnym). Odczytane słowa są po rosyjsku. - Chodzi o niektóre słowa i frazy, które padają w wieży lotów. Na podstawie kontekstu można mówić o umyślności przestepstwa. Są one bardzo istotne z dowodowego punktu widzenia - opisuje nasze źródło.

Ale podkreśla: - Tu możemy mówić o zamiarze ewentualnym. Brak powiedzenia [przez kontrolerów], że nie ma warunków do lądowania i brak wyraźnego zakazu lądowania sprawiają, że nie mieliśmy tu do czynienia z nieumyślnością, efektem lekkomyślności czy niedbalstwa. Mieliśmy do czynienia z godzeniem się na coś, ale nie z celowym spowodowaniem katastrofy - mówi nasz rozmówca.

Gdyby prokuratura chciała postawić zarzut sprowadzenia katastrofy, ale z zamiarem bezpośrednim, to już tylko cienka granica dzieliłaby prokuratorów od postawienia zarzutu zabójstwa 96 osób. - Zamiar ewentualny to i tak jest bardzo dużo - podkreśla, zaznaczając, że odczytane frazy są jak "kropka nad i" przy formułowaniu zarzutów o umyślne sprowadzenie katastrofy lotnicznej, ale z zamiarem ewentualnym.

d3es5mb

Podziel się opinią

Share

d3es5mb

d3es5mb
Więcej tematów