Walczyła w szeregach AK, została pierwszą stewardessą w historii LOT

Zofia Glińska i historia jej życia to gotowy scenariusz na film. Dziewczyna z Płocka trafia do Warszawy. Wstępuje do Armii Krajowej i kieruje oddziałami sanitariuszek. Szkoli je we własnym domu. Po zakończeniu Powstania Warszawskiego zostaje pierwszą polską stewardessą i organizuje pracę personelu pokładowego PLL LOT.

Zofia Glińska z kierownikiem oddziału LOT Stanisławem Jaruntowskim
Źródło zdjęć: © "Wniebowzięte" | Anna Sulińska
Patryk Osowski

To przykre, bo niewiele brakowało, a historii Zofii Glińskiej moglibyśmy nigdy nie poznać. Zmarła w 2005 roku, ale na szczęście dokonaniami tej niezwykłej kobiety zainteresowała się autorka Anna Sulińska. Udało się jej dotrzeć do koleżanki Glińskiej z czasów Powstania – 90-letniej Wandy Tycner – i opisać ten piękny życiorys w książce "Wniebowzięte".

Na pokładzie serwowano kanapki z kiełbasą

W 1928 roku Glińska zdała maturę w Płocku i przeniosła się do Warszawy. Tam znalazła zatrudnienie w Dyrekcji Dróg Wodnych, a w 1937 roku w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Zaczynała jako referentka w biurze rozrachunków. Lotnictwo wyglądało wtedy zupełnie inaczej niż dziś. Ludzie siedzieli w samolotach bez pasów bezpieczeństwa, a do jedzenia podawano pasażerom kanapki z ogórkiem i kiełbasą.

"Może byś przyszła do LOT-u - proponuje jej któregoś dnia kolega. Wie, że Zofia zna francuski i rosyjski, i że jest solidna. (…) Lotnictwo rozwija się w zawrotnym tempie. W 1934 roku LOT przewiózł 18 tys. pasażerów oraz 413 ton przesyłek, dwa lata później już 33 tys. pasażerów i 666 ton przesyłek" – czytamy w "Wniebowziętych".

Rozwija się też infrastruktura. Od 1934 roku funkcjonuje już lotnisko Okęcie, gdzie znajdują się m.in. piętrowy dworzec, telegraf, ambulatorium, radiostacja, restauracja i biura LOT. Jeszcze kilka lat wcześniej prowizoryczne lotnisko organizowano na Polu Mokotowskim.

Obraz
© PAP

Foto: Warszawa, 1946 r. Centralny Port Lotniczy Okęcie. W tle samolot Douglas DC-3 (PAP)

Dowodziła dwoma oddziałami sanitariuszek

Od września 1942 r. Zofia Glińska aktywnie działa w AK. Werbuje sanitariuszki, a w swoim mieszkaniu organizuje specjalne szkolenia. Skąd wie, jak udzielać pierwszej pomocy? W międzyczasie uczy się tego w Szpitalu Maltańskim przy ulicy Senatorskiej. W późniejszych latach wielokrotnie opowiadała Wandzie Tycner, że było to dla niej bardzo trudne doświadczenie. W szpitalu codziennie oglądała, jak młodzi ranni mężczyźni prosili o śmierć, żeby tylko nie trafić w ręce niemieckiego Gestapo.

Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie dowodziła dwoma oddziałami sanitariuszek. Z biogramów powstańczych dowiadujemy się, że miała stopień strzelca i działała na szlaku bojowym "Mokotów - kanały - Śródmieście Południe". Służyła w V Obwodzie Warszawskiego Okręgu AK. Gdy walki ustawały, ze 120-osobową grupą przedostała się z ulicy Belgijskiej (obecnie ul. Puławska) na Wilczą, co zajęło jej 14 godzin. W ostatnich dniach Powstania została zdemobilizowana. Trafiła do obozu przejściowego do Włoszczowy. Udało jej się wydostać, a wyzwolenie zastało ją w Krakowie.

Obraz
© East News | arch.Sergiusza Pinkwarta/FOTONOVA

Foto: Powstańcy Warszawscy, Warszawa 1944 (East News)

Pierwsza polska stewardessa

Wracając do rodzinnego Płocka, z ciekawości zajrzała w zrujnowanej Warszawie do starej siedziby LOT przy ul. Nowogrodzkiej. Ku jej zaskoczeniu okazało się, że grupka osób pracuje tam nad przywróceniem firmy do życia. "Z 600 pracowników cywilnych przedwojennego LOT-u, do pracy wiosną 1945 r. zgłosiło się 30" – pisze Sulińska. Wszyscy pracowali tam za darmo, mając jedynie dach nad głową. Glińska zdecydowała się do nich dołączyć.

Na pokładach LOT coraz częściej pojawiają się ważni przedstawiciele władz, a obsługują ich mechanicy. Oprócz odebrania bagażu podają wódkę czy chleb z kiełbasą. Od lipca 1945 roku funkcję dyrektora LOT pełni Wojciech Zieliński. To on powierza Zofii Glińskiej zadanie opracowania planu i wyszkolenia profesjonalnego personelu pokładowego – stewardess.

Obraz
© PAP

Foto: Polska, 1969 r. Wnętrze samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT - Ił-18 turbośmigłowca produkcji radzieckiej

Komuniści skutecznie utrudniali jej życie

Glińska zabiera się do pracy i opracowuje wymagające kryteria: zdana matura, znajomość co najmniej dwóch języków obcych, doskonałe zdrowie, nienaganna aparycja i brak obaw przed lataniem. Mimo to na kurs zgłosiło się aż 300 kobiet. Glińska wybrała z nich tylko 6 najlepszych.

Gdyby o ich zadaniach usłyszeli dzisiejsi pracownicy personelu pokładowego, zapewne złapali by się za głowę. Stewardessy odpowiadały za komunikację radiową, rozmieszczenie bagażu tak, aby dobrze wyważyć maszynę, przewożenie listów do Czerwonego Krzyża i zbieranie danych dotyczących pogody.

Zofia Glińska pracowała w LOT do 1949 roku. Kariery związanej z lotnictwem nie kończyła na własne życzenie. Był to wynik dyskryminacji ze strony przejmujących władzę komunistów, którym nie podobała się jej przeszłość.

Wcześniej Glińska chętnie walczyła w AK i pomagała Czerwonemu Krzyżowi, a dla nowych rządzących było to nie do przyjęcia. Do 1963 roku pracowała w "Domu Książki". Zmarła w Warszawie 4 marca 2005 roku.

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Ważą się losy Hołowni. "Szanse są raczej małe"
Ważą się losy Hołowni. "Szanse są raczej małe"
Wyniki Lotto 07.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 07.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Kryzys w Pentagonie. Ciemne chmury nad Hegsethem
Kryzys w Pentagonie. Ciemne chmury nad Hegsethem
Kaczyński zarzuca Rokicie. "Niezmiernie rzadko reaguję"
Kaczyński zarzuca Rokicie. "Niezmiernie rzadko reaguję"
Zbrodnie bojowników Rosji w Afryce. Następcy grupy Wagnera zabijają i gwałcą
Zbrodnie bojowników Rosji w Afryce. Następcy grupy Wagnera zabijają i gwałcą
Człowiek Nawrockiego uderza w Tuska. Pokazał, co uchwyciły kamery
Człowiek Nawrockiego uderza w Tuska. Pokazał, co uchwyciły kamery
ICE zbiera żniwa. 75 tys. osób zatrzymanych nie miało wyroków
ICE zbiera żniwa. 75 tys. osób zatrzymanych nie miało wyroków
Wpis Tuska bije rekordy popularności. Szeroko komentowany na świecie
Wpis Tuska bije rekordy popularności. Szeroko komentowany na świecie
Port Tiemriuk ciągle płonie. Rosjanie bezradni
Port Tiemriuk ciągle płonie. Rosjanie bezradni
Groźny wypadek na Rysach. Kobieta runęła 400 metrów w dół
Groźny wypadek na Rysach. Kobieta runęła 400 metrów w dół
Niemiecki polityk: zaproponujmy Rosji powrót do handlu gazem
Niemiecki polityk: zaproponujmy Rosji powrót do handlu gazem
Tragiczny pożar klubu w Indiach. Wśród ofiar zagraniczni turyści
Tragiczny pożar klubu w Indiach. Wśród ofiar zagraniczni turyści