Sąd zdecydował: "szarlatan z Internetu" trafi do aresztu na trzy miesiące

Oskar D., którego działania Wirtualna Polska opisuje w serialu "Szarlatan", trafi do aresztu tymczasowego - zdecydował sąd na wniosek Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Śledczy zarzucają mu narażenie kobiety chorej na raka na utratę życia lub zdrowia oraz oszustwa podatkowe i pranie brudnych pieniędzy. Prokuratura poinformowała również o kolejnej osobie zatrzymanej w tej sprawie.

Oskar D. brał się za leczenie ludzi, mimo braku odpowiedniego wyOskar D. brał się za leczenie ludzi, mimo braku odpowiedniego wykształcenia
Źródło zdjęć: © YouTube
Michał Janczura

Informację o aresztowaniu Oskara D. potwierdziła Wirtualnej Polsce prokurator Ewa Antonowicz. Naturopata - jak tytułował się D. - został zatrzymany w poniedziałek w swoim domu w Nowogrodzie Bobrzańskim.

Po przesłuchaniu w charakterze podejrzanego, do którego doszło następnego dnia, śledczy postawili mu zarzuty narażenia pacjentki z rakiem na utratę życia lub zdrowia oraz udzielanie świadczeń medycznych bez wymaganych zezwoleń. Pozostałe zarzuty dotyczą oszustw podatkowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szarlatan - odc. 3

Od początku stycznia 2023 roku do grudnia roku 2024 Oskar D. zarobił ponad 4 miliony 200 tysięcy złotych, a jako podstawę do opodatkowania wykazał zaledwie 2 miliony 198 tysięcy. Prokuratura zarzuca mu też pranie brudnych pieniędzy. Chodzi o transfery na blisko półtora miliona złotych.

Podejrzany nie przyznał się do winy, a prokuratura wniosła o areszt tymczasowy. Dziś sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Mężczyzna spędzi w areszcie 3 miesiące.

Posiedzenie sądu zakończyło się krótko po godz. 11. Wkrótce potem prokuratura poinformowała o kolejnej osobie zatrzymanej w związku ze śledztwem. Chodzi o mężczyznę, który był poszukiwany od kilku dni. Śledczy nie zdradzają na razie szczegółów oraz roli, jaką w działalności Oskara D. miał odgrywać zatrzymany. Obecnie są z nim wykonywane czynności. Gdy się zakończą, poznamy więcej szczegółów.

To poboczne ustalenia, ale wiele mówiące o samym Oskarze D. Śledczy zdradzili, że naturopata, który swoich fanów oraz klientów zachęcał do odrzucenia chleba, makaronów oraz wszelkiej "niezdrowej" żywności, sam stołował się często w popularnych sieciach fast foodów.

Historia "szarlatana z Internetu"

Oskar D. to 25-latek nazywający się "naturopatą", od ponad dwóch lat robi furorę w sieci. W mediach społecznościowych obserwują go setki tysięcy osób. Konsultuje pacjentów, a nawet udziela im porad i zaleca terapię. Chwali się, że wyleczył ponad 400 osób z nowotworów.

W reportażach pokazaliśmy, jak doszło do tego, że młody człowiek bez wykształcenia medycznego, który do niedawna był bezrobotnym, zaczął zajmować się chorymi. Ujawniliśmy mechanizmy rządzące rynkiem suplementów i kto na tym gigantycznym biznesie zarabia. Przede wszystkim opisaliśmy jednak czytelnikom Wirtualnej Polski dramaty chorych, którzy korzystali z usług Oskara D.

Była to m.in. historia pani Ewy, która w 2022 roku wyczuła guzek w piersi. Uwierzyła w zapewnienia D., że to nic groźnego. Kobieta zaczęła zażywać suplementy, które zalecał jej naturopata. Po pół roku u pani Ewy pojawiły się przerzuty do mózgu. Na tym etapie lekarze nie byli już w stanie jej uratować. Zmarła w listopadzie 2023 roku.

Opisaliśmy też w WP historię pani Iwony, która do Oskara D. trafiła z 13-centymetrowym guzem w brzuchu. Dowiedziała się, że to może być grzyb. Mężczyzna zalecił jej całą gamę suplementów i odczynniki chemiczne. Okazało się, że "grzyb" był w rzeczywistości nowotworem złośliwym. Gdy pani Iwona trafiła wreszcie do szpitala, guza nie dało się już operować. Walczy o życie.

Kolejną z wielu historii, była ta pani Violi, która na oddziale intensywnej terapii spędziła 67 dni. Dostała zatoru. Kobieta przez wiele miesięcy przyjmowała specyfiki zalecone przez D., który doradzał jej również w kwestii leków psychotropowych.

Wirtualna Polska będzie kontynuowała cykl "Szarlatan", którego kolejne części wkrótce przedstawimy naszym czytelnikom.

Michał Janczura, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Znów wyją syreny w Kijowie. Alert w kilku obwodach
Znów wyją syreny w Kijowie. Alert w kilku obwodach
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Wyniki Lotto 29.11.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 29.11.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wenezuela odpowiada Trumpowi. "Kolonialna groźba”
Wenezuela odpowiada Trumpowi. "Kolonialna groźba”
Ostrzeżenia przed gęstą mgłą w Polsce. IMGW alarmuje
Ostrzeżenia przed gęstą mgłą w Polsce. IMGW alarmuje
Spotkanie Zełenskiego i Macrona. Porozmawiają o trwałym pokoju
Spotkanie Zełenskiego i Macrona. Porozmawiają o trwałym pokoju
Rozmowy pokojowe. "WSJ": Rosja i USA mają plany biznesowe
Rozmowy pokojowe. "WSJ": Rosja i USA mają plany biznesowe
Sikorski skieruje list do Nawrockiego. Chce "uświadomić"
Sikorski skieruje list do Nawrockiego. Chce "uświadomić"
Rosja wysyła ich na front. Nazywają ich "wielbłądami"
Rosja wysyła ich na front. Nazywają ich "wielbłądami"
Dramat w Strefie Gazy. Już 70 tysięcy ofiar wojny
Dramat w Strefie Gazy. Już 70 tysięcy ofiar wojny
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software