Urzędnicy zajęli się "słupkiem Kaczyńskiego". Jest komunikat

Wkopywanie przez prezesa PiS słupka w miejscu, gdzie planowany jest przekop Mierzei Wiślanej, było szeroko komentowane podczas kampanii wyborczej. Sztorm na Bałtyku sprawił, że komunikat w tej sprawie musiał wydać Urząd Morski w Gdyni.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prezesowi PiS towarzyszyli minister Marek Gróbarczyk i kandydat na prezydenta Elbląga Jerzy Wilk
Prezesowi PiS towarzyszyli minister Marek Gróbarczyk i kandydat na prezydenta Elbląga Jerzy Wilk (East News, Fot: Stanisław Bielski/REPORTER)
WP

Symboliczny słupek – zapowiedź przekopania Mierzei Wiślanej, który stawiał Jarosław Kaczyński, zniknął w ostatnich dniach z plaży w Kątach Rybackich. Zostały tylko tablice informujące o przekopie - informowali w weekend mieszkańcy i samorządowcy znad Zalewu Wiślanego. Nie brakowało złośliwości, a Krzysztof Swat, burmistrz Krynicy Morskiej stwierdził, że nie ma znaczenia, kto zabrał palik, bo "przymiarek do rozpoczęcia budowy było już kilka i zawsze kończyły się tak samo".

Wszystko wskazuje jednak na to, że sprawa zniknięcia słupka zaniepokoiła władze, i to na wysokim szczeblu. Komunikat w tej sprawie wydała administracja morska, która zarządza tą częścią polskiego wybrzeża.

"Z uwagi na sztormową pogodę, skutkującą obniżeniem plaży, słupek, który był niezbyt głęboko wkopany, najprawdopodobniej został zabrany przez morze" - poinformowały Radio Zet służby prasowe Urzędu Morskiego w Gdyni.

WP

Czy to koniec sprawy? Wszystko zależy od Bałtyku i materiału, z którego jest wykonany palik. - Metalowy może zaplątać się i zostać zasypany w dnie najdalej kilkadziesiąt metrów od brzegu, ale kawałek kompozytu sztormowe fale są w stanie wyrzucić na brzeg daleko od Katów Rybackich - mówi nam pracownik kapitanatu jednego z portów. Układ prądów morskich może sprawiać nawet, że "słupek Kaczyńskiego" znajdzie się na... rosyjskiej plaży w obwodzie kaliningradzkim.

Kontrowersje jeszcze przed wbiciem łopaty

Już zanim prezes PiS pojawił się na plażę, pojawiły się informacje, że inwestycja nie ma pozwolenia na budowę i wkopywanie palika nie ma raczej sensu. Prawnie nie było jednak przeszkód, co zauważył Kaczyński, pytany przez dziennikarzy o dokumenty ws. przekopu.

- Mamy pełne prawo uczynić to, co za chwilę uczynimy - mówił. Chwile później chwycił łopatę i pomógł wkopać słupek geodezyjny.

WP

Przedwyborcza wizyta prezesa PiS i jego świty na Mierzei Wiślanej zostanie zapamiętana również z innego powodu. Politycy w trudny teren ruszyli bowiem w terenowych autach, a kilkudziesięciu dziennikarzy na przyczepie rolniczego ciągnika. Politycy PiS już po raz trzeci inaugurowali rozpoczęcie tej budowy.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz, jak wyglądał wieczór wyborczy w Wirtualnej Polsce

WP
WP