Ukraina ma plan B na wypadek zabójstwa Zełenskiego. Padło nazwisko
Od momentu wybuchu agresji rosyjskiej na Ukrainę jednym z głównych celów sił Putina jest zlikwidowanie charyzmatycznego przywódcy Ukrainy. Rząd tego kraju jest jednak bardzo dobrze przygotowany na tego typu zdarzenie.
02.08.2023 08:04
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Kilka tygodni po inwazji Władimira Putina na pełną skalę w lutym 2022 r., czołowy doradca Zełenskiego, Michaił Podoliak, ujawnił, że było co najmniej dwanaście poważnych zamachów na jego szefa. Próby miały być podjęte przez rosyjskie zespoły dywersyjne i wywiadowcze, w tym najemników Czeczenów i Wagnera próbujących włamać się do silnie strzeżonej i monitorowanej dzielnicy rządowej w Kijowie.
Biorąc pod uwagę stawkę i ryzyko jest dosyć oczywistym fakt, że istnieje "plan B". Formalnie, zgodnie z konstytucją, linia sukcesji jest jasna. – Kiedy prezydent nie jest w stanie wypełniać swoich obowiązków, jego obowiązki przejmuje przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy – powiedział Mykoła Kniażycki, poseł opozycji z zachodniego miasta Lwowa.
Przewodniczący Rady Najwyższej — Rusłan Stefanczuk, członek partii Sługa Narodu Zełenskiego — nie cieszy się szczególnie wysokim zaufaniem w sondażach oraz nie jest zbyt popularny wśród posłów opozycji.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
– Ale nie sądzę, żeby to miało znaczenie – powiedział Adrian Karatnicki, starszy pracownik Centrum Eurazji Rady Atlantyckiej. – Istnieje silny zespół przywódczy, dzięki któremu powstałby kolektywny rząd – dodał.
Rada rządząca najprawdopodobniej składałaby się ze Stefanczuka jako figuranta, obok Andrija Jermaka, byłego producenta filmowego i prawnika, który jest szefem gabinetu prezydenta, ministra spraw zagranicznych Dmytro Kuleby i ministra obrony Ołeksija Reznikowa. Wałerij Załużny pozostałby najwyższym generałem kraju.
Solidarność i siła Ukrainy przetrwa
– Kraj osiągnął punkt bardzo solidnej solidarności i jedności narodowej, więc gdyby Zełenskiemu stało się coś strasznego, nie byłoby to tak decydujące, jak mogłoby się wydawać – powiedział Karatnicki.
Zaznaczył, że Ukraina stworzyła "dopracowaną" machinę administracyjną, wojskową i dyplomatyczną. – Nie chcę powiedzieć, że Zełenski nie ma z tym nic wspólnego – dodał. – Ale myślę, że jedność kraju jest rzeczą niezbędną.
Dodał, że atak Putina na Zełenskiego nieumyślnie pomógł wykuć nowe, silne poczucie ukraińskiej narodowości. – Społeczeństwo jest zjednoczone w zakresie swoich celów –stwierdził.