ycipk-130z6d

Ujawnił aferę obyczajową w PiS. Oficer CBA ma nadal certyfikat ABW

Jak ustaliła Wirtualna Polska, były oficer CBA Wojciech J., który ujawnił, że jest seks-taśma z politykiem PiS i zawiadomił prokuraturę o niedopełnieniu obowiązków przez szefa Biura Ernestę Bejdę, podczas swojej pracy w Biurze miał wystawiony przez ABW certyfikat bezpieczeństwa. W kontekście próby jego zdyskredytowania, to symboliczny dokument.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kierownictwo CBA twierdzi, że Wojciech J. nie dysponował żadnym nagraniem
Kierownictwo CBA twierdzi, że Wojciech J. nie dysponował żadnym nagraniem (PAP, Fot: Grzegorz Michałowski)
ycipk-130z6d

Przypomnijmy, chodzi o ujawnioną przez Radio Zet aferę z byłym agentem CBA Wojciechem J. Pod koniec marca złożył on do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i premiera Mateusza Morawieckiego zawiadomienie dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez szefa CBA Ernesta Bejdę.

Jak wynika z zawiadomienia, w Biurze rzekomo zatuszowano skandal obyczajowy z udziałem ważnego polityka PiS z Podkarpacia. W dokumencie mowa jest o marszałku Sejmu Marku Kuchcińskim. Zarówno polityk, jak i Kancelaria Sejmu zaprzeczają doniesieniom. Nagranie miało być zdeponowane w sejfie Wojciecha J., ale - według funkcjonariusza - w tajemniczych okolicznościach zniknęło. Z kolei kierownictwo CBA twierdzi, że żadnego nagrania nie było. I również złożyło zawiadomienie do prokuratury ws. fałszywego oskarżenia.

Tymczasem, jak ustaliła Wirtualna Polska - Wojciechowi J., w listopadzie 2016 roku wydano przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego poświadczenie bezpieczeństwa dostępu do informacji niejawnych. Oficer otrzymał m.in. poświadczenia bezpieczeństwa o klauzuli "NATO Cosmic Top Secret” (najwyższa klauzula tajności w NATO) oraz "Tres Secret UE/Eu Top Secret” (najwyższa klauzula tajności w Unii Europejskiej).

ycipk-130z6d

Certyfikat bezpieczeństwa wydany przez ABW to gwarancja, że jej posiadacz daje rękojmię zachowania tajemnicy. Podczas postępowania sprawdzającego taka osoba weryfikowana jest w wielu źródłach – oficjalnych rejestrach, jak np. Krajowy Rejestr Karny, urzędach skarbowych, w materiałach operacyjnych różnych służb, ale także na forach prywatnych i w mediach społecznościowych. Analizowana jest dokładnie sytuacja rodzinna i prywatna funkcjonariusza, np. czy występują okoliczności pozwalające ją szantażować lub wywierać na nią presję, czy osoba nie cierpi na chorobę psychiczną.

Wojciech J. odszedł ze służby w maju 2018 roku. Dopiero 21 listopada ub. roku wszczęto postępowanie zmierzające do odebrania poświadczeń. Według przepisów, wszczęcie postępowania oznacza, że funkcjonariusz nie ma już dostępu do informacji niejawnych.

W ostatnich dniach, zastępca koordynatora ds. służb specjalnych Maciej Wąsik twierdził, że były agent CBA zataił w procesie rekrutacji fakt, że leczył się psychiatrycznie między 2012 a 2016 r. - Zatajenie takiego faktu nie może skutkować wydaniem poświadczenia bezpieczeństwa - oświadczył. Jak dodał, Wojciech J. korzystał też ze zwolnienia z pracy od psychiatry, było to ponad 100 dni zwolnienia.

ycipk-130z6d

Adwokat Wojciecha J. - mec. Beata Bosak - Kruczek zaprzecza. - W czasie procesu rekrutacji oraz później gdy już później pełnił służbę Wojciech J. podlegał rutynowym badaniom przez lekarzy psychiatrów w szpitalu MSWiA, którzy nie potwierdzili u niego żadnych zaburzeń psychicznych - mówi WP mec. Bosak - Kruczek.

Zobacz także: Nie ma zbrodni doskonałej. Kulisy pracy polskiej policji.

Przypomnijmy, że po tym, jak Wojciech J. poinformował swojego bezpośredniego przełożonego naczelnika wydziału w CBA Marka Ś. o fakcie istnienia nagrania z politykiem PiS w agencji towarzyskiej, została mu odebrana broń służbowa i wszczęto postępowanie sprawdzające. Zakończyło się ono odejściem ze służby i cofnięciem uprawnień wydanych przez CBA. Certyfikat ABW formalnie nadal jest w posiadaniu Wojciecha J.

ycipk-130z6d

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także rzecznika ministra, koordynatora ds. służb specjalnych. - Postępowania sprawdzające oraz kontrolne postępowania sprawdzające są przeprowadzane w oparciu o przepisy ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych. Artykuł 72 ustawy zawiera zamknięty katalog podmiotów uprawnionych do dostępu do akt postępowań. W związku z powyższym informacje te nie mogą zostać podane do publicznej wiadomości ze względu na ograniczenia prawne - informuje Wirtualną Polskę Stanisław Żaryn, rzecznik ministra Mariusza Kamińskiego.

Wcześniej zarówno koordynator ds. służb specjalnych i CBA zaprzeczało, że "tuszowanie afery obyczajowej" miało w ogóle miejsce. - CBA poddało weryfikacji list byłego funkcjonariusza Biura na temat rzekomego „tuszowania” postępowania w sprawie dotyczącym posła PiS i okazało się, że nie ma faktów, które popierają te tezy – mówił Stanisław Żaryn.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-130z6d

ycipk-130z6d