Celowali w elektrownię. Fatalna pomyłka rosyjskiego wojska

Prawdopodobnym celem rosyjskiego ataku na Dniepr, skutkującego ostrzelaniem bloku mieszkalnego i śmiercią co najmniej 40 cywilów, była Naddnieprzańska Elektrownia Cieplna. Wróg zastosował nieprecyzyjne pociski Ch-22, dlatego doszło do tragicznej pomyłki - oznajmił w poniedziałek mer Dniepra Borys Fiłatow.

Uderzenie w budynek mieszkalny. Fatalna pomyłka RosjanUderzenie w budynek mieszkalny. Fatalna pomyłka Rosjan
Źródło zdjęć: © East News | Evgeniy Maloletka

"Po drugiej stronie rzeki Dniepr znajduje się nasza elektrownia. Można uznać jako prawdopodobną wersję, że Rosjanie zamierzali trafić w tę elektrownię. Sami jednak rozumiecie, czym są pociski Ch-22 - to 'zabójcy lotniskowców', rakiety uderzające w duże przestrzenie. Te bydlaki spudłowały. Pocisk przeleciał obok elektrowni, następnie przez rzekę i zniszczył budynek mieszkalny" - poinformował Fiłatow na antenie Radia NV. Wypowiedź mera przytoczył również portal UNIAN.

Akcja ratunkowa w Dnieprze, mieście w środkowo-wschodniej części Ukrainy, trwa od soboty. Tego dnia późnym popołudniem rosyjski pocisk przeciwokrętowy Ch-22 uderzył w wielopiętrowy blok mieszkalny, doszczętnie niszcząc jeden z pionów budynku. Zginęło co najmniej 40 osób, a 75 zostało rannych. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ 30 cywilów uważa się obecnie za zaginionych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Głupota Rosjan nie zna granic. Z tego nagrania śmieją się wszyscy

Atak w wieżowiec

W sobotę rosyjskie wojska przeprowadziły kolejny zmasowany atak na Ukrainę. Ukraińska armia powiadomiła, że siły obrony powietrznej zneutralizowały 21 spośród 33 pocisków wroga. Ostrzelane zostały największe miasta, m.in. Kijów, Charków i Odessa. Jak podkreślił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, wszędzie celem były obiekty cywilne.

- Pocisk, który został wystrzelony w wieżowiec w Dnieprze, to pocisk Ch-22 z bombowca dalekiego zasięgu Tu-22M3. Maszyny startowały z rejonów Kurska i Morza Azowskiego. Wystrzelono pięć rakiet - przekazał rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy, cytowany przez UNIAN.

Co to za rakieta Ch-22? - To pocisk z głowicą bojową o masie 950 kilogramów, zwany zabójcą okrętów. Przeznaczony jest do niszczenia grup jednostek na morzu, a można go wyposażyć w głowicę nuklearną. I takim pociskiem uderzyli w gęsto zaludnione miasto, w którym są ludzie… Nie ma wyjaśnienia i usprawiedliwienia dla tego aktu terrorystycznego - mówił rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy Jurij Ignat.

Czytaj też:

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Biedroń dosadnie o decyzji Nawrockiego. "Lech Kaczyński się w grobie przewraca"
Biedroń dosadnie o decyzji Nawrockiego. "Lech Kaczyński się w grobie przewraca"
Obcokrajowiec wjechał na tory tramwajowe. Miał dwa promile alkoholu we krwi
Obcokrajowiec wjechał na tory tramwajowe. Miał dwa promile alkoholu we krwi
Rozdanie nagród Grand Press 2025. Dziennikarze WP wśród nominowanych
Rozdanie nagród Grand Press 2025. Dziennikarze WP wśród nominowanych
Skandal w Estonii. Upili się przed spotkaniem z Dalajlamą
Skandal w Estonii. Upili się przed spotkaniem z Dalajlamą
Rosja uznaje Deutsche Welle za "niepożądaną organizację". Jest reakcja
Rosja uznaje Deutsche Welle za "niepożądaną organizację". Jest reakcja
Kobieta zmarła po cesarce. Prokuratura stawia kolejne zarzuty
Kobieta zmarła po cesarce. Prokuratura stawia kolejne zarzuty
Stres w pracy. Częste nieobecności przez wypalenie zawodowe
Stres w pracy. Częste nieobecności przez wypalenie zawodowe
Nowy gatunek pasożyta w Polsce. Przywędrował z Ameryki Północnej
Nowy gatunek pasożyta w Polsce. Przywędrował z Ameryki Północnej
"Najcenniejsze zamrożone aktywo". Ukraiński minister kpi z Orbana
"Najcenniejsze zamrożone aktywo". Ukraiński minister kpi z Orbana
Zima uderza w USA. Ostrzeżenia dla blisko 50 milionów osób
Zima uderza w USA. Ostrzeżenia dla blisko 50 milionów osób
Nawrocki zawetował ustawę. W ramach protestu wyszli na ulice
Nawrocki zawetował ustawę. W ramach protestu wyszli na ulice
Ogromny pożar w komisie samochodowym. Straty idą w setkach tysięcy
Ogromny pożar w komisie samochodowym. Straty idą w setkach tysięcy