Trwa ładowanie...

TYLKO W WP: Rząd szykuje pomoc dla rodzin górników

Rząd najprawdopodobniej przyzna rentę specjalną dla rodzin górników dotkniętych tragedią w kopalni Zofiówka - dowiedziała się nieoficjalnie Wirtualna Polska. Dla premiera Mateusza Morawieckiego sprawa jest "najwyższym priorytetem".
Share
Mateusz Morawiecki i Joanna Kopcińska. Konferencja prasowa.
Mateusz Morawiecki i Joanna Kopcińska. Konferencja prasowa.Źródło: PAP
d30bvgf

Wdowa po zmarłym przed laty górniku Ewa Nowak oskarża w rozmowie z WP polityków wszystkich opcji o to, że państwo niedostatecznie wspiera rodziny mężczyzn, którzy zginęli w kopalniach. Teraz przed obecną władzą wielkie wyzwanie: zadbać o rodziny tych, którzy stracili życie w Zofiówce. I - jak udało nam się ustalić - taka pomoc będzie zapewniona.

- Premier Mateusz Morawiecki zawsze myśli o tych, którzy potrzebują pomocy. Rodziny górników, które dotknęła ta straszna tragedia, bez tej pomocy nie zostaną - zapewnia w rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik rządu Joanna Kopcińska. Minister podkreśla, iż szef rządu czeka na zakończenie akcji ratunkowej, o której przebiegu jest "bezpośrednio, na bieżąco informowany przez sztab". - Premier nigdy nie zostawił i nie zostawi osób, które potrzebują pomocy - zaznacza Kopcińska, zapewniając, że o szczegółach rządzący poinformują po zakończeniu akcji ratunkowej.

Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić w otoczeniu premiera, Morawiecki już podczas powrotu z miejsca tragedii w sobotę rozważał przyznanie rodzinom górników rent specjalnych. To niezwykle ważne, bo - jak mówi nam współpracownik szefa rządu - sytuacja niektórych osób jest wyjątkowo dramatyczna. Morawiecki - jak się dowiadujemy - nakazał odpowiednim służbom przeprowadzić rozeznanie ws. sytuacji rodzin i form pomocy, jaką można ich objąć. Współpracownicy szefa rządu podkreślają, iż sprawa jest dla niego "najwyższym priorytetem".

d30bvgf

Rzecznik rządu w rozmowie z WP podkreśla z kolei, iż wszyscy zdają sobie sprawę, z jak dramatyczną sytuacją mamy do czynienia, ale jednocześnie zaznacza, że wciąż są wielkie nadzieje, iż uwięzionych pod ziemią górników uda się uratować. - Premier zorganizował sztab, zapewniona jest od początku pomoc doraźna dla rodzin górników - mówi nam minister Joanna Kopcińska. - W tej chwili najważniejsza jest akcja ratunkowa, zastępy ratowników zmieniają się, sztab, który został powołany, bezpośrednio monitoruje bezpieczeństwo, również ratowników - przyznaje w rozmowie z WP rzecznik rządu.

Jeden z doradców pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Grzegorza Tobiszewskiego mówi WP, że także prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon ma przygotowane konkretne propozycje pomocy dla rodzin górników.

Wdowa: Państwo musi dbać o rodziny górników

Ewa Nowak, podopieczna Fundacji Rodzin Górniczych, wieloletnia prezes Stowarzyszenia Wdów Górniczych, której mąż zginął przed laty w wypadku w kopalni, opowiedziała WP o swojej sytuacji. Jak mówi, przed 1999 rokiem dożywotnia renta przysługiwała wszystkim wdowom po górnikach, którzy zginęli w kopalniach. Po zmianie przepisów renta rodzinna przysługuje tylko tym wdowom, które w chwili śmierci męża skończyły 50 lat lub były niezdolne do pracy albo wychowują dziecko.

d30bvgf

Przed reformą z 1999 r. prawo do renty rodzinnej górniczej regulowała ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym górników i ich rodzin, która nie stawiała żonie górnika żadnych warunków w celu nabycia prawa do renty rodzinnej. W efekcie żony górników nabywały prawo do renty rodzinnej wypadkowej na korzystniejszych warunkach niż wdowy po pracownikach innych branż. Sytuację tę zmieniła Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, która ujednoliciła zasady nabycia prawa do renty rodzinnej dla wszystkich ubezpieczonych.

W efekcie od 1 stycznia 1999 r. wdowa po górniku może nabyć prawo do renty rodzinnej, jeżeli w chwili śmierci męża osiągnęła wiek 50 lat lub była niezdolna do pracy albo wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie osiągnęło 16 lat. A jeżeli kształci się w szkole - 18 lat, lub jeżeli sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, uprawnionym do renty rodzinnej.

Ewa Nowak ze swoim mężem. Archiwum prywatne
Ewa Nowak ze swoim mężem.Źródło: Archiwum prywatne, Fot: archiwum prywatne Ewy Nowak

- Nie należałam do tej grupy. Gdy zostałam wdową, miałam 43 lata. Dwadzieścia lat temu zostałyśmy pozbawione rent po swoich mężach, którzy zginęli w wypadkach. Kobiety, które straciły mężów, pozostały bez środków do życia. Wdowy z dziećmi nie są w stanie znaleźć pracy, bo nikt nie chce ich zatrudnić. Bo kto przyjmie ponad 40-letnią wdowę, która nigdy wcześniej nie pracowała, bo taka właśnie była moja sytuacja? Zajmowałam się domem, dzieckiem, a mąż pracował. Taka była rodzinna umowa. Po jego śmierci musiało mnie utrzymywać moje dziecko, które otrzymało rentę rodzinną. Państwo powinno o takie rodziny zadbać! Jeśli górnicy nie przepracowali określonej liczby lat, to po ich śmierci rodziny zostają praktycznie bez niczego… Jeśli kobieta w chwili śmierci męża nie ma ukończonych 50 lat, to nie ma nic. To jest niesprawiedliwe prawo - opowiada Ewa Nowak.

d30bvgf

Pozostaje wierzyć w zapewnienia naszych rozmówców z kręgów rządowych, iż rodziny górników z kopalni Zofiówka bez pomocy nie pozostaną.

Ratownicy przed kopalnią Borynia-Zofiówka-Jastrzębie PAP
Ratownicy przed kopalnią Borynia-Zofiówka-JastrzębieŹródło: PAP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d30bvgf

Podziel się opinią

Share
d30bvgf
d30bvgf
Więcej tematów