Trwa ładowanie...

TVP potrzebuje pieniędzy. Deklaracja Piotra Glińskiego to dla Jacka Kurskiego problem

Choć TVP to studnia bez dna, dzięki rządowej pomocy, w 2017 r. TVP była 600 tys. na plusie. Według ministra Piotra Glińskiego to dowód na to, że zmiany nie są tak pilne. - Są świetne wyniki, zarządza nimi doskonały menadżer, to może dadzą sobie radę - stwierdził w rozmowie z WP minister kultury.

Share
TVP potrzebuje pieniędzy. Deklaracja Piotra Glińskiego to dla Jacka Kurskiego problem
Źródło: PAP, Fot: Radek Pietruszka
d3bg1px

"Nowa ustawa abonamentowa pozwoli na zwiększenie ściągalności abonamentu poprzez nową metodę ściągania. Przy czym z tego co w tej chwili wiem, ten abonament będzie niższy" - deklarował Jarosław Kaczyński jeszcze w styczniu 2017 roku. Półtora roku później jesteśmy w tym samym miejscu. Trwają prace nad kolejną wersją ustawy, która zapewni mediom publicznym finansowanie. I może jeszcze długo nic się tu nie zmieni.

- Co z finansowaniem TVP? Ostatnio senatorowie usłyszeli, że firma ma 600 tys. zł zysku. Może więc nie ma potrzeby zmieniania systemu abonamentowego? - spytaliśmy wicepremiera Piotra Glińskiego na marginesie wywiadu, który opublikowaliśmy w Wirtualnej Polsce.

Zobacz także: Płażyński o lotnisku im. Wałęsy. "Nie jest dobre stawianie pomników ludziom za życia"

- Decyzji jeszcze nie ma. Na razie finansowanie mediów publicznych było z tzw. rekompensat za zwolnienia z abonamentu. To jest akceptowane przez UE i w tym kierunku idziemy. Najlepiej, gdyby media publiczne można było finansować z budżetu. Niezależnie kto by rządził, stałe finansowanie z budżetu by to uspokoiło. Nie byłoby tej nerwowości i kryzysów finansowych - przekonywał nas polityk.

d3bg1px

Nasi poprzednicy chcieli media publiczne zadusić, najprawdopodobniej chcieli je sprywatyzować. Tak można było wnioskować z wielu ich różnych działań. W przypadku zakręcenia finansowania z budżetu, media publiczne by uschły. Sytuacja jest trudna, ale jesteśmy raczej przekonani, że to kierunek właściwy. Jeśli państwo chce mieć media publiczne, to musi je finansować z budżetu.

Rekompensaty to rozwiązanie tymczasowe.

To prawda, ale jeśli tak jak pan mówi, są świetne wyniki, zarządza nimi doskonały menadżer, to może dadzą sobie radę. Jackowi Kurskiemu udało się zarobić nawet na przegranych futbolowych mistrzostwach świata, to co dopiero będzie jak zaczniemy je wygrywać, np. w siatkówce… - stwierdził wicepremier Gliński.

Być może więc zmiana systemu finansowania mediów publicznych zostanie odłożona na przyszłą kadencję, podobnie jak dekoncentracja mediów. Dotychczasowe próby wprowadzenia nowej opłaty kończyły się wraz z chwilą podniesienia larum o nowym podatku i wyciąganiu pieniędzy z kieszeni podatników. Protestowali też inni uczestnicy rynku medialnego. Na razie więc mamy kroplówkę, która tymczasowo pomaga zbilansować budżety mediów publicznych. Rekompensaty za zwolnienia z płacenia abonamentu, jak mówił w zeszłym tygodniu w Senacie szef KRRiT Witold Kołodziejski, to w sumie miliard złotych. Pieniądze zaczęto wypłacać pod koniec 2017 roku, zapewnią one finansowanie na ten i przyszły rok.

Abonament radiowo-telewizyjny jest niewystarczający, bo ściągalność tej opłaty jest na niskim poziomie. Przez to media publiczne muszą walczyć o wpływy reklamowe z prywatnymi nadawcami. Przypomina się słynne zdanie byłego prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego "Tyle misji, ile abonamentu". Krytycy zarzucają Jackowi Kurskiemu, że jak mało kto realizuje zasadę dawnego nominata SLD, m.in. promując na antenach TVP muzykę disco polo. Z drugiej strony prezes TVP sporo inwestuje, na co w nieoficjalnych rozmowach narzekają nawet członkowie Rady Mediów Narodowych: dużo kosztują zakupy praw do transmisji wydarzeń sportowych czy budowa nowego studia "Wiadomości".

d3bg1px

Niewątpliwie w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy PiS będzie musiało wrócić do tematu finansowania TVP i Polskiego Radia. Nowe rozwiązanie będzie musiało być zgodne z zasadami Unii Europejskiej, ograniczającymi pomoc publiczną dla firm. Przeszkodą będą też zbliżające się wybory do PE i parlamentarne (maj i październik 2019 r.) - nowa opłata, niezależnie w jakiej formie, głosów nie przyspieszy. Deklaracja ministra Glińskiego zdaje się jeszcze oddalać tę perspektywę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3bg1px

Podziel się opinią

Share
d3bg1px
d3bg1px
Więcej tematów