Trwa ładowanie...
d3yn3kf

Tak zostanie podzielona Ukraina? Amerykański magazyn o możliwych scenariuszach

Choć porozumienie w Genewie miało uspokoić sytuację na wschodzie Ukrainy, separatyści ani myślą złożyć broń i opanowują kolejne miejscowości w regionie. Tymczasem eksperci ds. Rosji zastanawiają się, jaki jest plan Władimira Putina wobec słabszego sąsiada? Magazyn "Foregin Affairs" opisuje, w jaki sposób Ukraina mogłaby zostać podzielona i która z tych opcji jest najbardziej na rękę Kremlowi.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prorosyjskie siły w Kramatorsku
Prorosyjskie siły w Kramatorsku (AFP, Fot: Anatoliy Stepanov)
d3yn3kf

Czytaj również: Krymscy Tatarzy - Rosja zajęła półwysep, a świat o nich zapomniał?

Według Moskwy rozwiązaniem konfliktu na UkrainieUkrainie jest federalizacja tego państwa. "Foregin Affairs" zastanawia się nad możliwymi wariantami podziału kraju, gdyby taki scenariusz doszedł do skutku. Pierwszy - według kryterium etnicznego, drugi - językowego i trzeci, najbardziej groźny dla Kijowa - oznaczałby utworzenie autonomicznych republik na wschodzie i południu na bazie historycznego resentymentu o Noworosji.

Etniczne i językowe granice

d3yn3kf

Zgodnie z pierwszym wariantem pod uwagę należałoby wziąć etniczne i narodowe podziały na Ukrainie. "FA" podkreśla jednak, że w przeciwieństwie do Krymu, gdzie większość mieszkańców deklarowała się jako Rosjanie, w Ługańsku, Doniecku, Charkowie czy Zaporożu te liczby wahają się między 39 a 25 proc. Moskwie byłoby więc trudno powtórzyć krymski manewr "obrony Rosjan".

Druga opcja wiąże się z podziałem językowym. Tutaj statystyki są znacznie korzystniejsze dla Kremla. W regionie dominuje bowiem język rosyjski, którym posługuje się nie tylko wschód, ale i południe Ukrainy. Amerykański magazyn zwraca jednak uwagę, że ostatni dane na ten temat pochodzą sprzed 13 lat, a więc nie uwzględniają językowych preferencji młodego pokolenia Ukraińców. Co więcej, zauważa "FA", podczas spisu nie pytano o drugi używany język, choć wielu mieszkańców Ukrainy włada dwoma.

Gdyby więc stworzono taką językową mapę, przypominałaby ona, według "Foregin Affaira", dziurawy "szwajcarski ser" - z obszarami rosyjskojęzycznymi w regionach, gdzie włada się głównie językiem ukraińskim i odwrotnie.

Mapa z autonomicznymi republikami

d3yn3kf

Jest jeszcze trzeci wariant potencjalnego podziału Ukrainy, który opiera się na słowach Putina o Noworosji oraz opublikowanej przez ukraińskie media mapie, rzekomo znalezionej w biurze Komunistycznej Partii Ukrainy, choć trudno o potwierdzenie jej autentyczności. Wschód i południe Ukrainy zajmują tam cztery autonomiczne republiki: Doniecka, Krymska, Noworosyjska (z Odessą, Chersoniem, częścią Dniepropietrowska) oraz Dniepropietrowsko-Słobodzka. Kijów zostałby podzielony niczym Berlin w czasach zimnej wojny, ale nie murem, lecz - jak opisuje "FA" - na rzece Dniepr.

Co przemawia za tym, że Rosja może dożyć do spełnienia się tego właśnie scenariusza? Przede wszystkim prezydent Putin podczas ostatniej telekonferencji z narodem sam mówił o Noworosji, która została oddana ("Bóg wie czemu", przekonywał Putin) na początku XX w. Ukrainie. Chodziło właśnie obszar wschodniej i południowej Ukrainy. O niepokojach w Odessie już możemy usłyszeć. W niedzielę kilkuset mieszkańców ogłosiło tam... Republikę Ludową Noworosji (czytaj więcej).

Źródło: "Foreign Affairs", WP.PL.

 (fot. WP.PL)
((fot. WP.PL))

Zobacz również. Separatyści wdarli się do posterunku milicji w Gorłówce .

d3yn3kf

Podziel się opinią

Share
d3yn3kf
d3yn3kf
Więcej tematów