Więźniowie z wytatuowanymi symbolami narodowymi nie znają ich znaczenia. Będzie ich edukował IPN
1 sierpnia tego roku, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego było pogodnie, ciepło. Porucznik Marcin Gawior, psycholog z Zakładu Karnego w Jaśle pełnił tego dnia służbę dyżurną. Pracował do wieczora. - Wśród więźniów, którzy przewinęli się przez mój gabinet był też młody chłopak ubrany w koszulkę ze Znakiem Polski Walczącej - wspomina w rozmowie z Wirtualną Polską.