tłit (strona 36 z 217)

Wielokrotnie krytykował Morawieckiego. Poprze go w Sejmie?
4:53

Wielokrotnie krytykował Morawieckiego. Poprze go w Sejmie?

Premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że ma szanse na zbudowanie dla PiS większości sejmowej. W Zjednoczonej Prawicy są odmienne zdania. - Kuchnia polityczna nie powinna być ujawniania, ale arytmetyka jest nieubłagana. Jestem zdystansowany do niektórych informacji. Zdaję sobie sprawę, że można wygrać i mieć problem ze stworzeniem rządu. Entuzjazm opozycji jest dla mnie niezrozumiały, bo jednak PiS wygrało wybory. Oczywiście w arytmetyce sejmowej to inaczej może się układać, bo opozycja zakłada stworzenie wspólnego bloku. On będzie skomplikowany, bo jak patrzę na nazwiska od Giertycha po Gawkowskiego i Śmiszka, to jest galimatias - mówił w programie "Tłit" rzecznik Suwerennej Polski Jacek Ozdoba. - Nie tyle nie wierzę (w zapewnienia premiera - red.), ale patrzę na to, jak na trudne wyzwanie. Mam nadzieję, że będę mile zaskoczony i uda się stworzyć formę rządową. Proszę o to pytać tych, którzy rozmawiają - dodał. Czy Jacek Ozdoba poprze Mateusza Morawieckiego, jeżeli będzie kandydatem na premiera? Wcześniej wielokrotnie go krytykował. - Kandydatem na premiera klubu PiS niewątpliwie będzie premier Mateusz Morawiecki. Wskazanie go jako kandydata, aby próbował utworzyć rząd, jest zasadne. - To jest chęć upokorzenia Morawieckiego, czy wyraz wsparcia dla niego? - dopytywał Patryk MIchalski, przypominając o "chłodnej przyjaźni". - Nie szukajmy szydery. Jeżeli zostanie przedstawiona propozycja gabinetu, to będę głosował za - mówił polityk. - Widzów pan czaruje - kontrował Patryk Michalski reagując na próby ominięcia jednoznacznej odpowiedzi na pytania o większość w Sejmie.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Gorąco w studiu. "Przywołuję pana do porządku"
5:37

Gorąco w studiu. "Przywołuję pana do porządku"

Kto ponosi odpowiedzialność za wynik PiS, który nie daje większości w Sejmie? Rzecznik Suwerennej Polski Jacek Ozdoba unikał jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie w programie "Tłit". Patryk Michalski pytał go, czy może uderzyć się we własną pierś za zakłócanie konferencji prasowych polityków opozycji, m.in. europosła opozycji Radosława Sikorskiego. - Jeżeli ktoś dementuje na miejscu, że ktoś podaje nieprawdziwą informację, to jest zakłócanie konferencji? Pan Radek Sikorski, pan "Reset", bo tak trzeba na niego mówić, to człowiek... - zaczął Jacek Ozdoba, na co Patryk Michalski stwierdził, że to określenie z serialu TVP Info. Pytał Jacka Ozdobę o to, czy ma dowody na swoje słowa, że Anne Applebaum, żona Radosława Sikorskiego, zastraszała ekspertów występujących w serialu. - To nie jest prawdziwy reset? Dzwoniła jego (Sikorskiego - red.) żona i zastraszała. Nie mam dowodów. Dla pana nie są ważne dokumenty FSB? Dla mnie to ważne, bo pan się zajmuje przerywaniem konferencji, a dla mnie ważne jest to, że na podpisie współpracy polskich służb z FSB jest nazwisko Donald Tusk - mówił Jacek Ozdoba. Polityk nie chciał odpowiadać na pytania, przerywał dziennikarzowi, Patryk Michalski próbował go przywoływać do porządku. - Ręce mi opadają. Za chwilę będę musiał zostawić pana w studiu z kamerą. Bardzo proszę o odpowiedź na pytanie o konferencje prasowe, bo może suweren chciał dać znać, że nie godzi się na butę i arogancję władzy, której pan stał się symbolem? - pytał Patryk Michalski. - PiS wygrało wybory. Pamiętajmy, że Zjednoczona Prawica ma mniejszy udział medialny niż opozycja. Paleta kanałów wspierających opozycję jest większa niż wspierająca rządzących - mówił Jacek Ozdoba. Patryk Michalski na to zwrócił uwagę na zawłaszczenie mediów publicznych przez PiS oraz na to, że partia Zbigniewa Ziobry sama narzekała na wycinanie z Polskiego Radia.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Twarda deklaracja. "Pseudomedia nie będą zasilane milionami złotych"
4:03

Twarda deklaracja. "Pseudomedia nie będą zasilane milionami złotych"

Opozycja przygotowuje się do rewolucji w mediach publicznych. - To jest partyjna przybudówka, która wymaga gruntownej, szybkiej zmiany. Telewizja publiczna jest potrzebna obywatelom, bo mają prawo wiedzieć, co się dzieje w rządzie, co się dzieje w opozycji, co się dzieje w państwie. Ta telewizja niczego takiego widzom nie proponowała - tak o Telewizji Polskiej mówił w programie "Tłit" poseł-elekt Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz. Skomentował także zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o stworzeniu nowych prawicowych mediów, gdzie trafiliby obecni pracownicy TVP. - Wszystkie te pseudomedia prorządowe lub rządowe wprost nie mają żadnych szans na utrzymanie się na wolnym rynku medialnym. Żeby się utrzymać na wolnym rynku trzeba by mieć ludzi, którzy chcieliby te media czytać, kupować, płacić prenumeraty czy abonamenty. Te pseudomedia nie są w stanie funkcjonować bez rządowych milionów złotych. I mogę tym wszystkim pseudomediom i wszystkim pseudodziennikarzom obiecać jedną rzecz: nigdy więcej nie będą zasilane milionami złotych - mówił Arłukowicz. - Środki, jakie były przekazywane na partyjną, prorządową propagandę będziemy przekazywali na pacjentów, na szpitale, na przychodnie, a nie po to, żeby jeden czy drugi funkcjonariusz partyjny mógł zakrzywiać rzeczywistość i wprowadzać Polaków w błąd - podkreślał rozmówca Michała Wróblewskiego.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Adam Zygiel Adam Zygiel