"Mówił, że nazywa się Andrzej Duda". Świadkowie o incydencie przed Pałacem Prezydenckim
Ze względu na badania psychiatryczne policja nie może przesłuchać 36-latka, który autem wjechał w bramę Pałacu Prezydenckiego. Mundurowi czekają na wyniki badań krwi, bo to, co mężczyzna krzyczał po zatrzymaniu może wskazywać na zażycie narkotyków.
Arkadiusz Jastrzębski