polska armia (strona 3 z 3)

Radziejewski o skutkach wojny dla Polski. "Rosjanie radykalnie zwiększą możliwość projekcji siły"
5:47

Radziejewski o skutkach wojny dla Polski. "Rosjanie radykalnie zwiększą możliwość projekcji siły"

Bartłomiej Radziejewski, prezes Nowej Konfederacji, był gościem programu specjalnego "Newsroom" WP. Pytano go, czy obecną sytuację można porównać do czasów tuż przed wybuchem II wojny światowej. Odpowiedział, że "uważałby z takimi porównaniami". - Natomiast jeżeli chodzi o politykę appeasementu, jaką przed wojną stosowano wobec Hitlera, to coś bardzo podobnego oglądaliśmy właśnie w ostatnich latach i dekadach w stosunku do Rosji. Pełna zgoda z tym, że nasze rusofobiczne rzekomo poglądy - w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej - teraz okazują się w tej sprawie słuszne - stwierdził ekspert. Dalej mówił o tym, że obecnie zmienia się układ geopolityczny w Europie Wschodniej. - Mamy do czynienia z próbą neutralizacji strategicznej Ukrainy. To jest podstawowy cel rosyjskiej inwazji. W międzyczasie dokonuje się wasalizacji Białorusi. To efekt głębokiej klęski geopolitycznej i dyplomatycznej Polski. Straciliśmy Białoruś, a dzisiaj jest ona kolejnym frontem pozwalającym Putinowi uderzyć na Ukrainę - mówił. Podkreślił, że w efekcie zwiększyły się radykalnie "rosyjskie możliwości projekcji siły wobec Polski i krajów bałtyckich NATO". Radziejewski wyjaśnił także, czemu Putin mówi o "denazyfikacji Ukrainy". - To wyraz rosyjskiej propagandy służącej delegitymizacji państwa ukraińskiego i jego elity politycznej, ale też układu geopolitycznego w regionie. Niestety, "denazyfikacja" w ustach Władimira Putina oznacza likwidację ukraińskich patriotów. Nazistami on nazywa ukraińskich patriotów, którzy walczyli z Rosją w ostatnich ośmiu latach. Należy więc obawiać się, że będzie on starał się ich pojmać i upokorzyć, a nawet fizycznie zlikwidować - ostrzegł.
Opcje
Polska armia przegrała wojnę na ćwiczeniach? "Ściśle tajne"
2:52

Polska armia przegrała wojnę na ćwiczeniach? "Ściśle tajne"

Wojskowe ćwiczenia "Zima-20" skończyły się blamażem i całkowitą klęską. Symulacja wskazała, że po pięciu dniach wojna była przegrana, a polska armia przestała istnieć - takie informacje o przebiegu ćwiczeń sztabowych obiegły media. Prowadzący program "Newsroom" w WP, Patrycjusz Wyżga, poprosił o komentarz w tej sprawie wiceministra obrony Marcina Ociepę. - Śledzę kampanię dezinformacji na temat tych ćwiczeń z uwagą. To są bardzo ciekawe wnioski - odparł wiceminister. Dopytywany o to, jakie w takim razie są fakty, odparł, że "wyniki wszelkich ćwiczeń są ściśle tajne". - Ćwiczenia są zawsze prowadzone według różnych scenariuszy. Niektóre scenariusze są celowo programowane w taki sposób, by weryfikować najtrudniejsze warunki prowadzenia walki. Nie wiem, jak było w tym przypadku. Natomiast z całą pewnością nie powinniśmy wierzyć we wszystko, co czytamy, jeśli chodzi o kwestie armii, dlatego że siłą rzeczy, jest to materia bardzo podatna na dezinformację. A my jesteśmy związani tajemnicą państwową i nie możemy nawet kontrować wielu z tych informacji, bo musielibyśmy się trochę odsłaniać, a tego nie chcemy - tłumaczył minister. Prowadzący program poprosił wiceministra, by w takim razie uspokoił widzów WP i stwierdził, że "nasza armia jest absolutnie fantastyczna i nic nam z żadnego kierunku, nawet ze Wschodu, nie grozi". - Absolutnie nam grozi wiele zagrożeń, na wielu płaszczyznach - w sposób szczególny ze Wschodu i dlatego zerwaliśmy z polityką naszych poprzedników z Platformy Obywatelskiej, którzy redukowali liczbę żołnierzy Wojska Polskiego. Dziś pod rządami Zjednoczonej Prawicy rośnie liczba żołnierzy Wojska Polskiego, powstają nowe związki taktyczne, modernizujemy armię, kupujemy nowy sprzęt i zwiększamy liczbę żołnierzy sojuszniczych na terenie Polski - odparł wiceminister. - Z całą pewnością Polska armia jest silniejsza w 2021 roku niż po 8 latach rządów PO - dodał.
Opcje

Polscy pancerni

Opcje