pedofilia (strona 12 z 54)

Tomasz Terlikowski nie przebierał w słowach. "To plucie Chrystusowi w twarz"
WIDEO

Tomasz Terlikowski nie przebierał w słowach. "To plucie Chrystusowi w twarz"

Tomasz Terlikowski był jednym z uczestników debaty o polskim Kościele, jaka odbywa się w programie WP "Newsroom". Publicysta znany z soczystego języka i tym razem mocno punktował polskich hierarchów, odnosząc się między innymi do kryzysu wywołanego przez problem pedofilii wśród księży. - Strategią Kościoła jest milczenie i trudno nie zadać pytania o to, dlaczego tak jest. Nie wierzę w to, że większość polskich biskupów jest tak mało empatyczna, że nie rozumie tego, co się dzieje. Kościół milcząc w tej sytuacji pluje w twarz ofiarom, a jeżeli pluje się im w twarz, to pluje też w twarz Jezusowi Chrystusowi. A zatem dlaczego Kościół milczy? Bo wielu duchownych podlega śledztwu Kongregacji Nauki Wiary w sprawie ich zaniedbań. Pozostali wiedzą, że w ich diecezjach są sprawy niezałatwione, takie, z którymi będą musieli się zmierzyć, bo kiedyś ktoś nie dopełnił obowiązku i zlekceważył ofiarę. Wiedzą też, że system prawa kanonicznego jest zły, bo ofiary w procesie kanonicznym nie są ofiarami, tylko świadkami. A ofiarą jest Kościół. Oznacza to, że ofiar nie trzeba informować o przebiegu procesu - mówił Tomasz Terlikowski. I dodał: - Dwa lata temu po filmie braci Sekielskich wypowiedziało się kilku biskupów m.in. Przewodniczący Konferencji Episkopatu. Rok temu wypowiedziało się dwóch czy trzech biskupów. A w tym roku, w sprawie, która dotyka nie tylko księdza Dymera, ale trzech metropolitów, przynajmniej jednego biskupa pomocniczego i metropolity, mamy jedną wypowiedź Prymasa Polski i grupę ludzi, którzy wzywają do nawrócenia i zmiany. Mamy też 140 biskupów, którzy milczą. I to milczenie jest największym skandalem.
Robert Fidura o liście bpa Janiaka: stek kłamstw, ani słowa prawdy
WIDEO

Robert Fidura o liście bpa Janiaka: stek kłamstw, ani słowa prawdy

- Zarówno pan, jak i nasi słuchacze, pamiętają sprawę listu biskupa Janiaka, który napisał w swojej obronie, używając do tego steku kłamstw - stwierdził w programie "Newsroom" w WP Robert Fidura, były członek Fundacji Świętego Józefa, powołanej przez Kościół, by nieść pomoc ofiarom pedofilii. Przypomnijmy, że biskup Edward Janiak był jednym z antybohaterów filmu braci Sekielskich "Zabawa w chowanego". Napisał wówczas list do biskupów, w którym zaatakował prymasa Polski Wojciecha Polaka. Oskarżył go m.in. o działanie na szkodę Kościoła. - Tam nie było naprawdę słowa prawdy. Tak się składa, że doskonale znałem kuchnię tego, co się wtedy działo i tam nie było ani jednego prawdziwego stwierdzenia. Proszę sobie wyobrazić, że z poparciem do prymasa zadzwoniło wtedy trzech biskupów. Trzech. Reszta zniknęła. Zamilkła - opowiada gość programu "Newsroom". Pytany, co musiałoby się wydarzyć, żeby Kościół się oczyścił, odparł, że nie jest "zwolennikiem jakichś wielkich, pustych gestów". - Według mnie jedyna droga do ozdrowienia polskiego Kościoła, do wyleczenia go, to jest zupełnie niezależna komisja, która miałaby prawo wejść do kurii, przeszukać ją, wyciągnąć wszystkie dokumenty na ten temat. Druga możliwość to jest powołanie komisji, z uprawnieniami trochę prokuratorskimi, przez samych biskupów, wewnątrz Kościoła i wyczyszczenie tych wszystkich spraw, które od dziesięcioleci zalegają w kuriach. Proszę zauważyć, że te wszystkie najgłośniejsze skandale, upubliczniane przez media, to są tak zwane stare sprawy. O ile te nowo pojawiające się, po 2017 roku, ze względu na sankcję prokuratorską, jakoś tam są procedowane, o tyle te poprzednie, sprzed 2017 roku, nie. Tu Kościół ma największy problem z wyczyszczeniem - zdiagnozował Robert Fidura.
Violetta Baran Violetta Baran