Portret Lutra, nuty Bacha, miecz
Gdyby nie osobne bilety i specjalne bramki kontrolne, można by pomyśleć: nie jesteśmy na wystawie, lecz po prostu zwiedzamy zamek. Nie tylko ten Królewski w Warszawie, ale na przykład Wawel. Chodzimy po salach, przyglądamy się obrazom, meblom, szafom z porcelaną albo bronią, ozdobnym tkaninom rozwieszonym na ścianach. Zwykła codzienność dawnych pałaców z ich naturalnym wyposażeniem.