moskwa (strona 25 z 70)

Czołgi na ulicach Moskwy. Tak Rosja szykuje się do Dnia Zwycięstwa
WIDEO

Czołgi na ulicach Moskwy. Tak Rosja szykuje się do Dnia Zwycięstwa

Na ulicach Moskwy pojawiły się dziesiątki czołgów. Kreml rozpoczął w czwartek (28 kwietnia) ostatni etap przygotowań do wielkiej defilady wojskowej, która odbędzie się 9 maja, w 77. rocznicę Dnia Zwycięstwa, czyli końca II wojny światowej i zwycięstwa nad nazizmem. Jak co roku ulicami Moskwy przejedzie mnóstwo pojazdów wojskowych w asyście orkiestry, a Władimir Putin wygłosi orędzie do narodu rosyjskiego. Eksperci są przekonani, że podczas przemówienia, prezydent Rosji zamierza usprawiedliwiać agresję na Ukrainę, obarczać Kijów winą za konieczność przeprowadzenia ''specjalnej operacji wojskowej'' oraz ogłosi sukces Rosji na polu walki. Rosyjskie wojska spieszą się, by przejąć kontrolę nad wschodnią i południowo-wschodnią częścią Ukrainy. Po nieudanej próbie przejęcia całego kraju i stolicy Ukrainy, Kijowa, Kreml został zmuszony do znacznego ograniczenia swoich celów. Putin potrzebuje pilnie sukcesu Rosji na froncie do 9 maja. Wiele krajów na świecie świętuje 8 i 9 maja zwycięstwo nad nazizmem i zakończenie II wojny światowej. W Polsce świętuje się 8 maja i ten dzień nazywa się oficjalnie Narodowym Dniem Zwycięstwa. Tego samego dnia, co Polska świętują także m.in. Czechy, Francja oraz Wielka Brytania. 9 maja zakończenie II wojny światowej świętują kraje dawnego bloku wschodniego, w tym Rosja. Różnica wynika z tego, że Alianci odebrali kapitulację od nazistowskich Niemiec 8 maja 1945 r., natomiast ZSRR 9 maja.
Reporter WP w Kijowie: Ludzie wracają do stolicy. W tle widać tłum
WIDEO

Reporter WP w Kijowie: Ludzie wracają do stolicy. W tle widać tłum

Do Kijowa wracają ludzie, którzy opuścili miasto w pierwszych tygodniach wojny. Jak mówi korespondent Wirtualnej Polski w Kijowie Patryk Michalski, ludzie czują się bezpieczniej. - Wszyscy tutaj mamy świadomość, że może to być złudne poczucie bezpieczeństwa. Wyczuwa się tu powracającą normalność, ale z drugiej strony w nocy na terenie prawie całego kraju, również w Kijowie, słychać było syreny alarmowe. Ministerstwo obrony wystosowało w nocy komunikat, by nie lekceważyć tego sygnału. To łączenie ze sobą rzeczywistości wojennej i próby powrotu do normalności. Wszyscy mamy poczucie, że zaczyna się drugi etap, kiedy jeszcze nikt tak naprawdę nie wie, jaką strategię przyjmie Rosja, mówię tu o bitwie o Donbas - mówił Patryk Michalski w programie "Newsroom". Mateusz Ratajczak dopytywał jakie informacje dot. wschodu kraju docierają od ukraińskich wojskowych. - Zaczęła się bitwa o Donbas. Jedna z kluczowych, jeśli nie najważniejsza. Rosjanie, po tym jak wycofali się z obwodu kijowskiego, czyniąc tu potężne szkody, mówiąc wprost: przeprowadzili ludobójstwo. Wycofanie to ich porażka. Drugą porażką jest zatopienie "Moskwy". Bitwa o Donbas to kluczowy punkt dla Rosjan, którzy potrzebują sukcesów. Będą próbowali odciąć znaczącą część kraju. Ta bitwa może zadecydować o losach wojny i o tym, jak długo będzie trwała. Jeżeli Rosja odniosłaby sukces w Donbasie, to z pewnością spróbowaliby wrócić tutaj. Jeżeli poniosłaby klęskę, to wiele osób mówi, że po tych trzech klęskach będzie musiała wykonać krok w tył i to może być początek końca wojny. Oczywiście to hipotetyczne scenariusze, bo wojna przynosi codziennie tyle nowych wydarzeń, że nie można powiedzieć jakie będą jej dalsze losy. Nie ma jednak wątpliwości, że bitwa o Donbas jest kluczowa dla Ukrainy, a także dla Europy, dlatego tak ważne jest wsparcie całego świata. Chcę państwu pokazać jeszcze jedną rzecz. Jesteśmy w centrum. Ten tłum jest zdecydowanie większy niż to, co widać w tym momencie na obrazu. To budynek głównej siedziby poczty. Jak państwo się domyślają, ta kolejka stoi po ten znaczek wypuszczony na część tych dzielnych ukraińskich żołnierzy, którzy rosyjski okręt posłali doskonale wiemy gdzie. Ta ich przepowiednia się spełniła. Każdy chce kupić ten znaczek - relacjonował nasz reporter.