Potrzebujący przychodzą setkami. To największa taka wigilia
Jak co roku na krakowskim Rynku pojawili się bezdomni, ubodzy, wolontariusze i tysiące porcji świątecznych potraw. To największa taka wigilia w Polsce. - Za każdym razem mam łzy w oczach - mówi Michał Kościuszko, jeden z jej organizatorów.