karol nawrocki (strona 96 z 172)

Nawrocki z wizytą w Kijowie? "Nie mam potrzeby, żeby proponować"
2:42

Nawrocki z wizytą w Kijowie? "Nie mam potrzeby, żeby proponować"

Czy jedną z pierwszych wizyt po zaprzysiężeniu Karol Nawrocki powinien odbyć na Ukrainie? Zdaniem Przemysława Czarnka, zdecydowanie nie. - Dlaczego mamy jechać w tym momencie na wojnę do Kijowa, skoro Ukraińcy zachowują się niekiedy tak, jak się zachowują? Serdecznie zapraszamy Ukraińców do siebie. Po co ryzykować głową państwa tam? Ja w ogóle nigdy nie byłem zwolennikiem naszych zbyt częstych wyjazdów na Ukrainę. Możemy ich przyjmować w Rzeszowie, Przemyślu czy każdym innym mieście przygranicznym, gdzie nie ma działań zbrojnych. Naprawdę nie ma potrzeby ryzykowania dzisiaj tam - powiedział poseł PiS w programie “Tłit”. Wskazał przy tym, że nowy prezydent powinien udać się w pierwszej kolejności do naszego największego sojusznika, czyli Stanów Zjednoczonych, i Watykanu. - Takie powinny być kierunki - podkreślił Czarnek. Dodał też, że sam – jako minister edukacji – nigdy nie pojechał do Ukrainy. - Nie dlatego, że się bałem, ale uważałem, że nie jest to stosowne - oświadczył. - Nie ma potrzeby prezentacji - zwłaszcza dzisiaj, gdy Wołodymyr Zełenski, ambasador (Wasyl – red.) Bodnar czy minister spraw zagranicznych Ukrainy wielokrotnie zachowywali się w przykry sposób dla państwa polskiego. Gdyby nie nasze zaangażowanie, to Ukrainy już by nie było, więc nie mam potrzeby jako obywatel, żeby proponować mojemu prezydentowi wyjazd najpierw do Kijowa - oświadczył polityk.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Paulina Ciesielska Paulina Ciesielska
Złożą protest wyborczy. "Doszło do kuriozalnej sytuacji"
13:17

Złożą protest wyborczy. "Doszło do kuriozalnej sytuacji"

Komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego domaga się ponownego przeliczenia głosów i zapowiedział złożenie w poniedziałek protestu w Sądzie Najwyższym. Własny protest zamierza złożyć też wiceszef MON Cezary Tomczyk. - Mówimy o grupie kilkunastu komisji, gdzie doszło do zaskakujących, by nie powiedzieć szokujących wyników - podkreślił gość programu "Tłit" senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski, wskazując na "słynną komisję w Krakowie", gdzie głosy oddane w II turze na Trzaskowskiego przypisano Karolowi Nawrockiemu. "Anomalią" polityk KO nazwał też nagły wzrost liczby kart nieważnych w komisjach, w których wcześniej wygrywał Trzaskowski. Zdaniem Kwiatkowskiego należy ponownie przeliczyć głosy w tych komisjach, co do których są wątpliwości, a nie – jak postuluje Roman Giertych – we wszystkich komisjach. Gość Patryka Michalskiego zauważa, że konieczne jest wprowadzenie zmian w Kodeksie wyborczym. - Diabeł tkwi w szczegółach - mówi, wskazując, że obecnie swoich przedstawicieli do komisji wyborczych może zgłosić komitet, który nie zarejestrował kandydata w wyborach. - W związku z tym, że mieliśmy 13 kandydatów (na prezydenta – red.) i całą grupę kandydatów, którzy zarejestrowali tylko komitety wyborcze, doszło do kuriozalnej sytuacji, że mieliśmy tysiące szefów komisji, którzy reprezentowali komitety wyborcze, które nie miały swoich kandydatów. Trzeba to zmienić - tłumaczy senator KO. - Jeżeli komitet wyborczy ma kandydata na danym terenie, na przykład do Senatu, to tylko na danym terenie może zgłaszać swoich przedstawicieli do komisji wyborczych. To jest jeden z elementów tych zmian, które moim zdaniem powinno się wprowadzić jak najszybciej. Także trzeba podnieść efektywność czuwania nad procedurą liczenia głosów i wypisania protokołu, a nawet wysłania go w formie elektronicznej - wyliczył Kwiatkowski.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Paulina Ciesielska Paulina Ciesielska