grzegorz walijewski (strona 2 z 3)

Nie trzeba będzie grzać? Ekspert odpowiada, jest prognoza na zimę
WIDEO

Nie trzeba będzie grzać? Ekspert odpowiada, jest prognoza na zimę

Końcówka października w wielu częściach Polski przypomina bardziej wiosnę niż środek jesieni. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski Grzegorz Walijewski z Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podzielił się prognozami dotyczącymi nadchodzącej zimy. Z jego wypowiedzi wynika, że pogoda pomoże oszczędzić na ogrzewaniu, choć nie da się z niego całkowicie zrezygnować. - Aura nam sprzyja. Patrząc na prognozy sezonowe na okres listopad-grudzień-styczeń, a nawet luty, patrząc na nasze prognozy w IMGW oraz prognozy angielskie czy amerykańskie, to mówią one, że zima ma być ciepła. Ma być cieplejsza niż zazwyczaj, ale nie oznacza to, że nie będzie chłodniejszych epizodów, oraz że nie pojawi się śnieg. On nie będzie się utrzymywał, na dłużej zagości jedynie w górach i obszarach Polski północno-wschodniej. Śniegu będzie mniej i raczej nie będzie tworzyła się pokrywa śnieżna. To raczej dobra informacja dla tych, którzy chcą zaoszczędzić, ale pamiętajmy: zapasy muszą być. Zima to okres chłodniejszy i mimo wszystko grzać będzie trzeba - podkreślił Grzegorz Walijewski. - Nawet patrząc na nasze mapy i na te kolory czerwone na nich, to można pomyśleć, że będzie ciepło i nie potrzeba będzie ogrzewania. Nic bardziej mylnego. Czerwone kolory oznaczają, że to będzie cieplejszy okres, ale to nie znaczy, że nie trzeba będzie grzać. Jak najbardziej będzie trzeba. Będą epizody z ujemną temperaturą, może ona spaść nawet do minus 20 stopni Celsjusza. Niemniej jednak cały okres ma być cieplejszy, więc możliwe, że mniej zużyjemy tego węgla lub będą takie dni, kiedy nie będziemy ogrzewania używać, bo po prostu będzie nam termicznie bardzo dobrze - dodał gość programu "Newsroom".
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Wiadomo, jaka będzie pogoda w grudniu. Wiele osób się ucieszy
WIDEO

Wiadomo, jaka będzie pogoda w grudniu. Wiele osób się ucieszy

Instytut Meteorologii i gospodarki wodnej przygotował wstępne prognozy dot. tegorocznej zimy. Według Grzegorza Walijewskiego z IMGW są szanse, że będzie cieplejsza niż poprzednia. - Nasi specjaliści mówią, że początek zimy ma być całkiem normalny, a nawet miejscami z temperaturą wyżej niż norma przewiduje. Mówię o grudniu - powiedział Grzegorz Walijewski w programie "Newsroom WP". - To dobra informacja (z punktu widzenia zużycia prądu i gazu - red.), ale z punktu widzenia klimatologicznego, to nie jest dobra informacja. Możemy mieć do czynienia z kolejnymi epizodami suszy w 2023 r., ale z drugiej strony w tej sytuacji, którą mamy, może to być dla niektórych dobra informacja. Termometry mają wskazywać wartości w normie, a w niektórych miejscach powyżej normy. Początek zimy może sprzyjać tym, którzy obawiają się o węgiel i ogrzewanie - dodał ekspert. Jak mogą wyglądać pierwsze dni nowego roku szkolnego? - Ci, którzy są na północy kraju, mają przelotne opady deszczu. Parasol może się przydać, ale tylko i wyłącznie tam. W pozostałej części kraju bez opadów. Jak na wrzesień może być normalnie, temperatura na północy ok. 19-21 st. C. Im bliżej weekendu, temperatury pokazują wyższe wartości, nawet do 23 st. C. Jeżeli ktoś czeka na pierwszy weekend wrześniowy, to mam dobre informacje. Będzie sporo słońca i to utrzyma się do poniedziałku. Dopiero we wtorek przyjdzie do Polski front atmosferyczny, którzy może przynieść sporo opadów. W Podkarpackiem we wtorek może być nawet 27 st. C - zapowiedział Grzegorz Walijewski.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Synoptyk ostrzega przed silnym wiatrem. "Będzie dynamicznie i niebezpiecznie"
WIDEO

Synoptyk ostrzega przed silnym wiatrem. "Będzie dynamicznie i niebezpiecznie"

Grzegorz Walijewski, synoptyk z IMGW, mówił w programie "Newsroom" WP o sytuacji pogodowej nad Polską. Wskazał miejsca, w których silny wiatr może być w czwartek nadal niebezpieczny. - Wydane są ostrzeżenia właściwie na cały czwartek dla zachodniej części kraju, gdzie obowiązują ostrzeżenia najwyższego, III stopnia. Tam porywy sięgną 120 km/h. Natomiast w Polsce centralnej - mniej więcej od Pomorza, przez centrum, aż po południe - są wydane ostrzeżenia II stopnia. Tu porywy wiatru nieco mniejsze, ale mogą osiągnąć do 110 km/h. Na zachodzie Polski te ostrzeżenia kończą się około godziny 16, w centrum około wieczora, natomiast na wschodzie około godziny 22. Więc tak naprawdę widać, że cały dzień dzisiaj będzie bardzo dynamicznie i bardzo niebezpiecznie - opisywał. Synoptyk mówił też, że w najbliższym czasie nie należy spodziewać się opadów białego puchu poza terenami górskimi. - Jeżeli ktoś spodziewa się śniegu to ten dzisiaj wystąpi, ale tylko i wyłącznie w górach, wysoko w Tatrach. Tam spadnie nawet do 15 cm śniegu - mówił. Ponadto Walijewski stwierdził, że obecna aura w ogóle nie przypomina zimowej. - To trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie - pogodowo i termicznie to jest wiosna. A to dlatego, że średnia temperatura dobowa wynosi powyżej 5 st. C. W związku z tym ruszyła wegetacja, czyli rośliny się obudziły do życia. Oczywiście oprócz roślin też różnego rodzaju ptactwo przyleciało - żurawie, dudki, gęsi, bociany - zauważył. Synoptyk podkreślił, że mamy do czynienia z anomalią. - Powinniśmy się spodziewać zdecydowanie niższych wartości na termometrach. Tymczasem dociera do nas ciepłe powietrze z zachodu i przez najbliższe parę dni, a nawet dwa tygodnie, nie widać powrotu mrozów, nie widać tak naprawdę zimy - zaznaczył.
Nagła zmiana pogody. Z domu nie wychodź bez parasola
WIDEO

Nagła zmiana pogody. Z domu nie wychodź bez parasola

Jak zapowiada się pogoda na długi weekend? - Po tym napływie chłodnego powietrza - jak się okazuje - zostanie ono z nami troszeczkę dłużej. Temperatury lekko dodatnie w dzień, a następnie lekkie minusy w nocy, z czym będziemy mieli do czynienia do niedzieli - powiedział w programie "Newsroom" WP synoptyk z IMGW-PIB, Grzegorz Walijewski. Dodał, że od środy możemy spodziewać się zmiany pogody. - Będziemy musieli przygotować parasol, w niektórych miejscach nawet może już wyciągnąć ciepłą czapkę, bo 1-2 stopnie na plusie to wiadomo - już troszeczkę chłodniej. Noce będą nieco chłodniejsze, bo do minus 5 stopni Celsjusza - podkreślał. Walijewski ostrzegał, że już od środy czeka nas napływ chłodniejszego powietrza i temperatura około 3 st. C., na południu Polski do 6 st. C. W czwartek z kolei - jak mówił - na północy kraju około 1 stopień, w pozostałej części i centrum 0-1 st. C., na południu natomiast około 3 stopni. - Przelotne opady śniegu jak najbardziej mogą się pojawić w czwartek - zaznaczył. - W piątek natomiast już troszkę więcej słońca, chociaż w północno-zachodniej części kraju może pojawić się nieco więcej śniegu - poinformował. - Jakieś przelotne opady śniegu będą się pojawiały - dodawał. W niedzielę z kolei mieszkańcy północnej i centralnej części Polski mogą spodziewać się zachmurzenia i również przelotnych opadów śniegu. Natomiast na południu nieco więcej słońca i wyższa temperatura - wymieniał ekspert. - Mimo tego, że będzie odczuwalne ochłodzenie to i tak jak na początek stycznia te temperatury rzędu 2-3 - czy nawet 0 st. C. - to i tak jest cieplej, niż tak naprawdę powinno być - powiedział Grzegorz Walijewski.
Jaka pogoda na Wigilię i święta Bożego Narodzenia? Mamy najnowszą prognozę
WIDEO

Jaka pogoda na Wigilię i święta Bożego Narodzenia? Mamy najnowszą prognozę

Południe kraju: wartości do 5-6 stopni na plusie. W tym samym czasie w północnej części kraju wartości ujemne: od -4 do -2 stopni - tak będzie wyglądał wieczór wigilijny. - W nocy dotrze do nas z powrotem chłód z północy, cieplejsze powietrze zostanie nieco odsunięte na południe, pojawią się wartości rzędu -10 stopni w Polsce północno-wschodniej - przekazał w programie "Newsroom" WP Grzegorz Walijewski z IMGW-PIB. W sobotę wartości praktycznie w całym kraju będą ujemne, a noc z soboty na niedzielę chłodna - nawet do -12/-13 stopni w północnej i południowej części kraju. Nieco cieplej zrobi się w niedzielę, ale mimo wszystko w najcieplejszym momencie dnia wartości będą w całym kraju ujemne. Co ze śniegiem? - W piątek strefa opadów przesunie się bardziej na wschód. W centralnej części kraju będą opady śniegu oraz deszczu ze śniegiem. W nocy znów wkroczy chłodniejsze powietrze, w północnej części kraju mamy szansę na śnieg. Jeżeli ktoś będzie szedł na pasterkę w województwach od zachodniopomorskiego do podlaskiego, to jest duża szansa, że będzie wracał w śniegu - powiedział Walijewski. W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia czekają nas bardzo delikatne opady w południowej części kraju - w górach. W pozostałej części kraju opady raczej nie wystąpią. - Będzie pojawiało się sporo przejaśnień, także to dobry moment, żeby wyjść na spacer - podkreślił Walijewski.
Natalia Durman Natalia Durman