Choroba politycznego przegrzania. Jak premier zatrzymał dobrą passę Trzaskowskiego [OPINIA]
To niesamowite, jak politycy z obu głównych stron sceny potrafią zaorać to, co samo pcha im się w ręce. Tak zadziałał, wiele na to wskazuje, ten, który miał stać się nową nadzieją dla sztabu Rafał Trzaskowskiego, czyli premier Donald Tusk. PiS powinien wysłać mu wielki bukiet kwiatów - pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz P. Terlikowski.
T. P. Terlikowski