centrum handlowe (strona 2 z 9)

"Manekin" z Warszawy powrócił. Tym razem przeszedł sam siebie
1:35

"Manekin" z Warszawy powrócił. Tym razem przeszedł sam siebie

Mężczyzna, który kilka miesięcy temu zasłynął z udawania manekina w witrynie sklepowej w jednej z galerii w Warszawie powrócił. Tym razem "manekin" zdecydował, że nocą spróbuje najeść się za darmo w centrum handlowym. Cwany plan jednak nie wypalił, ponieważ każdy jego ruch zarejestrowały kamery, co wzbudziło podejrzenia ochrony obiektu. Policja udostępniła nagrania z kamer, na których widać, że 22-latek najpierw zakradł się do lodówki, następnie połasił się jeszcze na napiwki pracowników, a gdy zdał sobie sprawę, że ochrona wie o jego obecności, uciekł przez kuchnię i schował się pod plandeką jednej z wysepek na terenie galerii. "W ostatnim czasie "manekin" powrócił. Wykorzystując okazję, wślizgnął pod metalową kurtyną do lokali gastronomicznych w galerii handlowej. Po zamknięciu restauracji najpierw "skosztował" kulinarnych specjałów, a później dokonał serii włamań do kasetek z pieniędzmi. Jego łupem padły również napiwki pracowników. Swoim działaniem spowodował straty, sięgające kilka tysięcy złotych" - wyjaśniła policja. Mężczyzna usłyszał łącznie trzy zarzuty włamania i usiłowania włamania. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Po przesłuchaniu prokurator, z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, wystąpił do Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia w Warszawie z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Paraliż centrum handlowego w Warszawie. "Cierpliwość się kończy"
1
2:06

Paraliż centrum handlowego w Warszawie. "Cierpliwość się kończy"

- My już nie mamy czasu na spotkanie, polegające na o pustych obietnicach. Sytuacja przedsiębiorców z Marywilskiej jest po prostu krytyczna i dramatyczna. Dostajemy tak ogromnego zastraszania ze strony zarządu, że jest to niewyobrażalne. Są wypowiadane boksy najemcom, są wystawiane od razu dzień po nie zapłaconej fakturze, odsetki, wezwania do zapłaty i kary - grzmi liderka stowarzyszenia "Prawdziwa Marywilska" Danuta Sornat-Kot. Trwa wielki protest kupców wynajmujących lokale w centrum handlowym przy Marywilskiej 44. Sprzedawcy zrezygnowali z weekendowego utargu, by walczyć o swoje interesy i obniżkę czynszu. Jak wyjaśniła przed kamerą WP przewodnicząca strajku, zarząd budynku prowadzi brutalne formy wobec przedsiębiorców, zmuszając ich do podpisywania niekorzystnych umów czynszowych. - To są rzeczy niedopuszczalne i bezprawne, że cierpliwość się kończy. Zaczęło się od podwyżki czynszów związanych z waloryzacją. Naszym głównym postulatem jest doprowadzenie tych czynszów do wartości rynkowych, jakie są w mieście Warszawy, a nie takie jak są teraz. Domagamy się zwrócenia opłat wpisowych za boksy - dodała Sornat-Kot. Od wtorku sklepy są pozamykane. Zarząd spółki zaproponował złagodzenie skutków podwyżek i czeka na odpowiedź protestujących, jednak kompromisu na horyzoncie.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki