bogdan święczkowski (strona 2 z 6)

Sprawa Pegasusa. "Koncepcję mieli już pod koniec rządów PO-PSL"
WIDEO

Sprawa Pegasusa. "Koncepcję mieli już pod koniec rządów PO-PSL"

Szefowa komisji Magdalena Sroka w programie "Tłit" ujawniła opinię byłego prokuratora krajowego, obecnie prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, przygotowaną dla Komendy Głównej Policji, w której przekonywał, żeby policja nie miała żadnych obaw przy stosowaniu Pegasusa. Policja bała się bowiem, że mimo zmiany ustawy zasysanie danych z telefonów będzie złamaniem prawa - przypomniał Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w rozmowie z szefem sejmowej komisji ds. służb specjalnych, posłem PSL-TD Markiem Biernackim. - Tego typu opinie dotarły też do innych służb - przyznał gość programu. - A ta opinia Święczkowskiego miała wpływ na przełamanie tego oporu? - dopytywał prowadzący. - Nie ma żadnej sprawy, więc chyba nie końca. W służbach chyba każdy miał instynkt samozachowawczy - odparł szef komisji ds. specsłużb. - Warto zwrócić uwagę, jak szybko i jak po cichu została uchwalona ta ustawa, która wprowadzała do porządku prawnego stosowania takiego typu metod (między innymi umożliwiająca stosowanie Pegasusa - przyp. red.). Ona była w ciągu pół roku, czyli Prawo i Sprawiedliwość, i to nie Mariusz Kamiński, ale środowisko Zbigniewa Ziobry i pana Bogdana Święczkowskiego, przygotowywało taki instrument już pod koniec lat rządów PO-PSL. Oni już wtedy mieli taką koncepcję, że takie urządzenie można sprowadzić. Takie jest moje zdanie - stwierdził poseł Marek Biernacki.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
To Święczkowski wydał opinię ws. Pegasusa. Sroka przeczytała na wizji
WIDEO

To Święczkowski wydał opinię ws. Pegasusa. Sroka przeczytała na wizji

Przewodnicząca komisji ds. Pegasusa Magdalena Sroka w programie "Tłit" WP zwróciła uwagę, że obecny prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski odegrał "ogromną rolę" w zakupie i wykorzystaniu Pegasusa. - My wezwaliśmy oczywiście Bogdana Święczkowskiego i jak przypuszczaliśmy, wiadomym było, że on nie przyjdzie i wiadomym było też, że immunitet jemu nie zostanie ściągnięty, ponieważ tę decyzję podejmuje Trybunał Konstytucyjny - powiedziała Sroka. W związku z tym komisja zwróciła się do Prokuratury Krajowej o to, żeby przesłuchała, dokładnie spisując pytania, które chciałaby zadać Święczkowskiemu komisja. Posłanka PSL poinformowała, że od końcówki roku 2016 politycy PiS u przygotowywali się, żeby wprowadzić Pegasusa dla polskich służb. - Doszło do zmiany przepisów w ustawach o konkretnych służbach, czyli policji, CBA, tak żeby dodać ten punkt, w którym można stosować kontrolę operacyjną również na urządzenia końcowe, czyli na telefony komórkowe. I kiedy doszło do takiej zmiany w tych przepisach, rozpoczęła się dyskusja i pojawiły się różne opinie służb, czy takie narzędzie, które będzie przełamywało zabezpieczenia, jest w ogóle możliwe do zastosowania w Polsce - powiedziała. Wówczas polska policja wydała taką opinię, że mimo tych zmian w ustawie o policji, w ramach kontroli operacyjnej nie można dokonać przełamania zabezpieczeń. Wtedy wkroczył Święczkowski, który 28 lipca 2017 roku wydał opinię jako prokurator krajowy, żeby to narzędzie wprowadzić. Przewodnicząca komisji przeczytała w trakcie programu tę opinię. - Myślę, że nie jest to opinia niejawna, choć trafiła do nas w materiałach niejawnych - przyznała. Poinformowała, że prawdopodobnie raport wykaże, że "trójkąt" odpowiedzialnych za wprowadzenie Pegasusa: byłego prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego, byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę oraz ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. - To na pewno był krąg osób, które bardzo mocno pracowały na różnych poziomach, żeby doszło w Polsce do możliwości zakupienia i żeby zakupić system Pegasus w dużej tajemnicy, mam wrażenie, przed Mateuszem Morawieckim, co ciekawe - podsumowała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Wiceminister współtwórcą "zamachu stanu?" "Z dumą to przyjmuję"
WIDEO

Wiceminister współtwórcą "zamachu stanu?" "Z dumą to przyjmuję"

Prezes TK Bogdan Święczkowski poinformował, że zastępca Prokuratora Generalnego prok. Michał Ostrowski wszczął śledztwo ws. podejrzenia popełnienia "zamachu stanu". Tymczasem rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak wskazała, że zawiadomienie nie zostało prawidłowo zarejestrowane. - Nie możemy takich działań traktować poważnie - ocenił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. Według niego "ma to bardziej znamiona manifestu politycznego niż realnego zawiadomienia do prokuratury". - Najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry generalnie oskarża całą koalicję 15 października: od premiera, przez posłów, senatorów, ministrów, urzędników, wszystkich tych, którzy naprawiają państwo po PiS-ie. To jest czysty manifest polityczny - oświadczył Myrcha. Na uwagę Patryka Michalskiego, że jako wiceminister, Myrcha sam jest na tej liście, gość WP odparł, że "przyjmuje to z dumą". - Posłowie piszący o zamachu, wieczorem siedzą wygodnie w swoich fotelach, popijają kawkę, herbatkę czy piwko i piszą te idiotyczne wpisy w internecie. To absurd, który naraża nasze państwo na śmieszność - powiedział Myrcha. Wskazał, że mówienie o "zamachu stanu" w Polsce wpisuje się w rosyjską propagandę, która od lat próbuje stwarzać wrażenie, że rządy w krajach Zachodu znajdują się w głębokim kryzysie.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Zubel Maciej Zubel