Generał zdradza dlaczego przyjął propozycję ministra
Nie czuję się pionkiem w grze wyborczej. Zanim zdecydowałem się zostać doradcą szefa MON, kilkakrotnie rozmawiałem z nim i nie poruszaliśmy tematów kampanijnych. Kierowałem się czymś innym – brakiem czasu. Jest go naprawdę mało, by ratować armię. Dalsze zwlekanie może doprowadzić do głębokiego kryzysu w wojsku i zagrożenia bezpieczeństwa państwa. To główny powód mojej decyzji - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Waldemar Skrzypczak. Generał zdradza kulisy swojej decyzji o przyjęciu propozycji ministra, o którym niedawno mówił: "Specjalistą nie jest, wojska nie zna, bo tylko otarł się o nie. (...) Nikt z dowódców wojskowych go nie zna, co jest najlepszym komentarzem".