Błochowiak czuje ogromne rozczarowanie, obserwując wojnę między Platformą i PiS-em. - Nie było i nie ma wspólnego działania dla Polski, jest tylko nienawiść - mówi.
Wyznaje, że nienawiść w polityce zniknie po katastrofie smoleńskiej. -Ale spokój był tak długo, póki kwiaty na grobach nie zwiędły. Nie da się pracować w takiej atmosferze. Nie chcę w czymś takim uczestniczyć - komentuje.
Jej rezygnacja związana jest też z dzieckiem, które idzie w tym roku do przedszkola i potrzebuje mamy.
Źródło artykułu: WP Wiadomości