WP

Śmierć lekarza po 24-godzinnym dyżurze. Śledztwo umorzono

Prokuratura podjęła decyzję ws. śmierci chirurga ze szpitala we Włoszczowie. Sprawa została umorzona. Ustalono, że lekarz, który zmarł po 24-godzinnym dyżurze, był ratowany prawidłowo i szpital nie zawinił.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Śledztwo ws. śmierci chirurga zostało umorzone
Śledztwo ws. śmierci chirurga zostało umorzone (East News, Fot: Reporters/REPORTER)
WP

- Zebrany materiał dowodowy nie wykazał nieprawidłowości w leczeniu pokrzywdzonego, ani nieprawidłowości w działaniu osób odpowiedzialnych za BHP w szpitalu we Włoszczowie – powiedział Daniel Prokopowicz, rzecznik kieleckiej prokuratury okręgowej.

Na włoszczowskim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, gdzie kolejny tego dnia dyżur miał rozpocząć chirurg, nie było stałego lekarza i jego obowiązki wykonywały osoby z innych oddziałów. Śledczy uznali jednak, że mimo to opieka nad pacjentami przebiegała prawidłowo. 59-letni lekarz zmarł po przepracowaniu 24 godzin.

Decyzja prokuratury nie jest prawomocna.

WP

Zobacz także: Zobacz czy można oszukać wykrywacz kłamstw.

W szpitalu były problemy z grafikiem

WP

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2017 r. Lekarz z włoszczowskiego szpitala zasłabł przed wyznaczonym dyżurem na SOR. Po podjętej reanimacji został przewieziony do szpitala w Końskich, gdzie zmarł na stole operacyjnym. Powodem był zawał serca.

We włoszczowskiej placówce przeprowadzono kontrolę. Okręgowa Inspekcja Pracy ustaliła, że od dłuższego czasu były problemy z ułożeniem grafiku. Zdarzało się, że lekarze, którzy pracowali zarówno na umowie o pracę, jak i na kontrakcie, dyżurowali nawet po 55 godzin bez przerwy.

Źródło: tvn24.pl

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP