– Odróżnijmy dwie rzeczy. Sędziowie mają zapewnione w Polsce wszelkie gwarancje niezawisłości i niezależności. Oni tych gwarancji bronią jak niepodległości, ale niekoniecznie korzystają z nich tak, jak one tego wymagają. Ta niezawisłość wymaga także niezawisłości od swoich poglądów i od wszelkich wpływów politycznych. Tego rodzaju niezawisłość reprezentuje właśnie mój bohater, sędzia Scalia. Drugą stroną tej niezawisłości jest kwestia bezstronności sędziego. Istnieje tzw. bezstronność obiektywna, kiedy pada choćby cień podejrzliwości na wymiar sprawiedliwości, bo w składzie orzekającym zasiada sędzia, który może być postrzegany jako pozostający po jednej ze stron sporu. Dlatego że albo był sam podejrzany, albo podejrzany był jego współmałżonek. Albo wcześniej, jako polityk, brał czynny udział w procesie legislacyjnym, dotyczącym rozstrzyganej sprawy, a później został sędzią, czyli miał niejako szansę dokończenia sporu politycznego, w którym brał udział, ale już w innej roli. Wreszcie sędzia, który zajął
stanowisko w określonej kwestii, tzn. wypowiedział publicznie swój pogląd, że jest zwolennikiem lub przeciwnikiem lustracji, powinien sam wyłączyć się z orzekania w sprawie, która tej kwestii dotyczy. Dlatego że strona, która zna tę wypowiedź, spodziewa się po tym sędzi określonego rozstrzygnięcia. Poprzedni prezes Trybunału Konstytucyjnego, prof. Stępień, wypowiedział się kiedyś przeciwko lustracji. I co się stało? Grupa posłów, która skarżyła ustawę lustracyjną, powoływała się na tę opinię prezesa TK, do którego to Trybunału zwracali się z wnioskiem o uznanie niekonstytucyjności ustawy! Jest to szkolny przykład sytuacji, w której wypowiadając swoje zdanie, sędzia dał szansę jednej ze stron. Później z nieukrywaną satysfakcją słuchałem, jak były prezes TK powiedział w jakiejś sytuacji: o w tej kwestii nie mogę się wypowiadać, bo ta sprawa jest w Trybunale. Niedawno na II kongresie sędziów polskich nowy prezes, Bohdan Zdziennicki, w pewnym momencie użył podobnego określenia. Chciałem wstać i klaskać. Wreszcie
pewien standard. * Postulował Pan, żeby w sprawie lustracji nie orzekała pani Ewa Łętowska, której mąż współpracował z SB. Miał Pan poczucie przegranej, kiedy sędziwie zignorowali Pański wniosek?*