WP

Rzeczniczka PiS potwierdza: Jarosław Kaczyński otrzymał list Falenty

- List Marka Falenty wpłynął do biura Prezesa PiS. Listowi nie nadano dalszego biegu - informuje rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości. Skazany na 2,5 roku były biznesmen pisał w nim "że liczył, że jego sprawa zostanie załatwiona z urzędu".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Marek Falenta był "mózgiem" afery podsłuchowej, został skazany na 2,5 roku więzienia
Marek Falenta był "mózgiem" afery podsłuchowej, został skazany na 2,5 roku więzienia (East News, Fot: Maciej Luczniewski/REPORTER)
WP

Cały list Falenty do Kaczyńskiego opublikowała we środę "Gazeta Wyborcza". Rzeczniczka PIS Anita Czerwińska dodała, że "nie ma żadnych podstaw, by odnosić się do jego kuriozalnej treści".

- Panie prezesie, jest mi bardzo przykro. Liczyłem, że wielka sprawa, do jakiej się przyczyniłem, zostanie mi zapamiętana i po wygranych wyborach załatwiona niejako z urzędu. Taka była obietnica panów z CBA - tak w pierwszych dniach lutego tego roku Marek Falenta pisał do Jarosława Kaczyńskiego. Prawdopodobnie wtedy właśnie uciekł do Hiszpanii. Od czasu skazania na dwa i pół roku więzienia za zorganizowanie nielegalnych podsłuchów polityków z rządu PO-PSL, biznesmen walczył o to, żeby nie trafić do więzienia. Więcej o sprawie pisaliśmy TUTAJ.

WP

Kim jest Falenta?

Były biznesmen został skazany w słynnej "aferze taśmowej" za podsłuchiwanie czołowych polityków, urzędników i biznesmenów w stołecznych restauracjach. Aparaturę podsłuchową montowali kelnerzy, którzy pracowali dla Falenty. Dwóch z nich sąd skazał na 10 miesięcy w zawieszeniu oraz nakazał zapłacić grzywnę.
Trzeci kelner, Łukasz N., miał przekazać 50 tys. złotych na cel społeczny. W latach 2013-2014 w dwóch lokalach podsłuchano m.in. ówczesnego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego czy zmarłego biznesmena Jana Kulczyka.

Zobacz także: Andrzej Duda rośnie w siłę? Jest coś, co "pomoże mu w kampanii"

WP

Biznesmen w obawie przed więzieniem uciekł na Zachód. Na początku kwietnia został zatrzymany w Walencji. Zgodnie z procedurami Unii Europejskiej musiał zostać wydany Polsce w ciągu 100 dni. W innym przypadku trzeba by go było zwolnić z aresztu.

Falenta nie stawił się w więzieniu

- Skazany Marek F. powinien się stawić we właściwej jednostce penitencjarnej bezzwłocznie w dniu 2 lutego, kiedy postanowienie o odmowie odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności stało się prawomocne. Sąd wysłał do właściwej jednostki policji nakaz doprowadzenia Marka F. do aresztu śledczego w dniu 1 lutego. Czynność ta została wykonana w związku z niezgłoszeniem się Marka F. do aresztu śledczego, celem odbycia kary pozbawienia wolności. W dniu 21 lutego sąd wysłał do policji ponaglenie nakazu doprowadzenia - informowała nas niedawno sekcja prasowa warszawskiego sądu okręgowego.

WP

W lutym Radio ZET donosiło też, że Falenta mógł przebywać w szpitalu psychiatrycznym. Miejsca pobytu swojego klienta nie chciał wtedy zdradzić jego obrońca. - Jego stan zdrowia stale się pogarszał, nie wykluczam że może nie być świadomym tego, że został wezwany do odbycia kary - mówił adwokat biznesmena Marek Małecki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP