Trwa ładowanie...
d7jc6yh
Ryszard Czarnecki z PiS: "Jarosław Kaczyński uderzył pięścią w stół"

Ryszard Czarnecki z PiS: "Jarosław Kaczyński uderzył pięścią w stół"

Gościem programu "Newsroom" WP był Ryszard Czarnecki, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości. - Zważając na moją sympatię, którą bez wątpienia pana darzę, chciałem panu powiedzieć, że troszeczkę się martwię o przyszłość Zjednoczonej Prawicy - zażartował prowadzący Patrycjusz Wyżga. - Troska, którą pan ocieka, skłania mnie do stwierdzenia, żeby pan się nie martwił. Będzie wszystko dobrze. Leci z nami pilot. Właśnie pilot uderzył w stół - odpowiedział polityk. - Prezes Kaczyński powiedział co jest alternatywą dla uspokojenia sytuacji w koalicji. Alternatywą są przyśpieszone wybory. I myślę, że po tym jasnym przesłaniu my wszyscy będziemy dążyli do uspokojenia sytuacji - dodał europoseł. Dziennikarz przytoczył ostatnie wywiady prezesa PiS, który krytycznie wypowiadał się o współpracy ze Zbigniewem Ziobrą. - W tej chwili rozmawiamy. Jest faktem, że Solidarna Polska pozycjonuje się na prawo od Prawa i Sprawiedliwości. Na pewno jest to szczere, ale jest to próba zagospodarowania elektoratu, który uważnie patrzy na to, co robi Konfederacja. Ale skoro przez kilka lat pozwalaliśmy "hasać" wicepremierowi Gowinowi, to nie możemy odbierać tego prawa Ziobrze - ocenił Czarnecki.

Powiem panu jeszcze jedno, mogę? ŚRozwiń

Transkrypcja:

Powiem panu jeszcze jedno, mogę? Śmiało, pan może wszystko. Zważając na naszą sympatię, na moją sympatię, którą pana bez wątpienia darzę, chciałem panu powiedzieć, że troszeczkę się martwię o przyszłość obozu Zjednoczonej Prawicy. Doceniam u pana to, co anglosasi nazywają "sense of humor", poczucie humoru. Rzeczywiście troska, którą pan ocieka w tym momencie, skłania mnie do stwierdzenia, żeby pan się nie martwił, będzie wszystko dobrze. Leci z nami pilot, właśnie pilot uderzył pięścią w stół. Jeśli prezes Kaczyński powiedział co jest alternatywą dla uspokojenia sytuacji w koalicji, alternatywną są wybory przyspieszone i myślę, że po tym bardzo jasnym przesłaniu my wszyscy będziemy starali się dojść do wspólnego mianownika. Bo rzeczywiście ja jestem za dyskusją jak najbardziej nawet gorącą, ale nie musi być ona publicznie toczona. I myślę, że tutaj właśnie tego typu wnioski warto wyciągnąć. Chwała Bogu, bardzo panu dziękuję. Pańskie słowa są jak taka chusteczka, którą można wytrzeć tą ociekającą ze mnie troskę. Ale wie pan dlaczego tak myślę? Dlatego że Jarosław Kaczyński już przy okazji różnych wywiadu wcześniej dla Polskiej Agencji Prasowej, teraz jeszcze mocniej dla Gazety Polskiej mówi o Zbigniewie Ziobrze, o Solidarnej Polsce i teraz właściwie mówi: ja już nie mam nadziei, ja wiem jak zagłosuje Ziobro, ziobryści, Solidarna Polska - oni będą przeciwko Funduszowi Rozwoju. I w zasadzie premier Jarosław Kaczyński już tym zakresie nie ma nadziei, ale wie pan, co zaraz dodaje. Mówi: jeśli tak zrobi Ziobro, to oznacza koniec koalicji. W tej chwili rozmawiamy, jest dialog. Jest faktem, że Solidarna Polska od dłuższego czasu pozycjonuje się także publicznie jako formacja na prawo od Prawa i Sprawiedliwości, nie tylko w kwestiach moralnych, obyczajowych, kwestii aborcji, ale także w kwestiach europejskich. O ile PiS jest w eurorealistyczny, o tyle formacja pana ministra Ziobro podkreśla to, że jest taka eurosceptyczna bardziej. No i to widać, słychać i czuć. Tylko po to, żeby się wyróżnić? Tylko po to, żeby się wyróżnić? Na pewno jest to szczere, ale też rzecz jasna ze strony Solidarnej Polski jest próba być może skuteczna zagospodarowania takiego elektoratu, który jest może na prawo od PiS, a który też uważnie patrzy na to, co robi Konfederacja. Więc ja dostrzegam pewne plusy tego, co robi Solidarna Polska. Tym bardziej, że jest to chyba szczere. Znaczy to nie jest tak, że to jest jakaś poza, oni tak rzeczywiście myślą. Ale powiedzmy też bardzo otwarcie, że skoro myśmy pozwalali premierowi Gowinowi przez kilka lat tak trochę hasać jako ta formacja bardziej liberalna od PiS-u, bardziej pro-wolnorynkowa, bardziej nastawiona właśnie na kwestie przedsiębiorców i to tak właśnie się fokusował premier Gowin i Porozumienie. No to nie możemy tego prawa odbierać również Solidarnej Polsce, która również to robi, tylko nie na lewo. Czyli niech Ziobro sobie hasa. Skoro Gowin hasał, to niech Ziobro hasa. Ja podkreślam, pan premier Gowin deklaruje z jednej strony, że marzy mu się chadecja, świecka demokracja, a w tym samym czasie przyjmuje wiceprzewodniczącą klubu parlamentarnego Lewicy do siebie. Pan minister Ziobro jest bardziej konsekwentny.
d7jc6yh
d7jc6yh
Więcej tematów