Trwa ładowanie...
d40opf4
Roman Giertych w szpitalu. Jego obrońca zbija argumenty dotyczące symulowania złego stanu zdrowia

Roman Giertych w szpitalu. Jego obrońca zbija argumenty dotyczące symulowania złego stanu zdrowia

- W stosunku do tego, co było wczoraj, moim zdaniem jest lepiej. Ale zastrzegam, nie jestem lekarzem - powiedział w programie "Newsroom" obrońca Romana Giertycha Jakub Wende. Mecenas poinformował o stanie zdrowia zatrzymanego prawnika. Trwają badania diagnostyczne. - Są prowadzone konsultacje, wtedy lekarze podejmą decyzję, kiedy pan mecenas może opuścić szpital - dodał Wende. Przyznał też, że jeszcze nie podjęto decyzji ws. ewentualnych wezwań związanych z sugestiami, że Giertych symulował zasłabnięcie podczas przeszukiwania jego domu przez CBA. - Muszę twardo i mocno powiedzieć (...), że są to twierdzenia nieprawdziwe. A to z bardzo prostego powodu - uznał. Wende zaznaczył, że prokuratura dysponowała opiniami biegłych. Stwierdzono w nich, że "wobec pana mecenasa nie może być stosowane tymczasowe aresztowanie, bo to mogłoby zagrażać jego życiu lub zdrowiu". - To o jakim symulowaniu my tu mówimy? - dziwił się mecenas Romana Giertycha.

Jak zdrowie pana Romana Giertycha,Rozwiń

Transkrypcja:

Jak zdrowie pana Romana Giertycha, jak on się w tej chwili czuje? Rozmawiałem z panem mecenasem mniej więcej godzinę temu. W stosunku do tego co było wczoraj, moim zdaniem jest lepiej, ale zastrzegam, nie jestem lekarzem. Jasne, ale to w takim razie jaka jest szansa, jakie są rokowania, że mecenas Roman Giertych wyjdzie w najbliższym czasie ze szpitala? Tego nie wiem, panie redaktorze. Z tego co rozumiem, są prowadzone jeszcze kolejne badania diagnostyczne, będą konsultacje i wtedy lekarze podejmą decyzję, kiedy pan mecenas może opuścić szpital. Czy za sugestie, które padają w przestrzeni publicznej, że Roman Giertych symulował zasłabnięcie, należą się wezwania? Należą się postępowania? Nad tym będziemy się zastanawiać. Natomiast muszę bardzo mocno i twardo powiedzieć, że to są twierdzenia - ja wiem, że one wynikają z komunikatu prokuratury regionalnej w Poznaniu. I uważam, że są całkowicie nieodpowiedzialne i po prostu nieprawdziwe. A to z bardzo prostego powodu. Otóż prokuratura dysponowała dwiema opiniami biegłych. Przede wszystkim drogą opinią, którą biegli wydali po przebadaniu osobistym pana mecenasa Romana Giertycha. I w wyniku tego badania wydali drugą opinię uzupełniającą - tego samego dnia, w której stwierdzili, że po pierwsze pan mecenas co prawda może uczestniczyć w czynnościach procesowych, ale wyłącznie w warunkach szpitalnych. Po drugie, że nie może być pod żadnym pozorem transportowany. I po trzecie, co najistotniejsze, powiedzieli, że wobec pana mecenasa nie może być stosowane tymczasowe aresztowanie, bowiem to mogłoby zagrażać jego życiu lub zdrowiu. Więc jeżeli biegli powołani przez prokuraturę, stwierdzają, że mamy do czynienia z sytuacją zagrożenia życia lub zdrowia, to o jakim symulowaniu my tutaj mówimy? Bo albo prokuratura nie rozumie opinii, którą sporządzono na jej zlecenie, albo świadomie wprowadza opinię publiczną w błąd.
d40opf4
d40opf4
Więcej tematów