ycipk-2o432f
PiS

Prezes PiS spóźniony na "minutę ciszy" w Sejmie. W partii słychać: "wina marszałka"

W PiS nikt głośno nie wini Jarosława Kaczyńskiego za to, że spóźnił się na "minutę ciszy" ku czci śp. prezydenta Pawła Adamowicza w Sejmie. Choć w partii ten - mówiąc delikatnie - "błąd" potraktowano poważnie, to niewielu ma pretensje do prezesa. Znaleziono innego winnego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sejm. Prezesa PiS nie ma na sali plenarnej, gdy posłowie oddawali hołd Pawłowi Adamowiczowi
Sejm. Prezesa PiS nie ma na sali plenarnej, gdy posłowie oddawali hołd Pawłowi Adamowiczowi (PAP, Fot: Jakub Kamiński)
ycipk-2o432f

- Gdyby marszałek Sejmu poczekał na prezesa, tak, jak zwykle, problemu by nie było - upiera się dwóch parlamentarzystów PiS, z którymi rozmawialiśmy o wczorajszym incydencie.

Tyle że duża część polityków opozycji i komentatorów jest przekonana: to była polityczna demonstracja. Trudno jednak wytłumaczyć jej motywy. Może Kaczyński bał się, że zostanie skrytykowany z mównicy sejmowej przez Grzegorza Schetynę? Tyle że liderzy PO powstrzymują się w okresie żałoby od politycznych ataków.

Tak czy inaczej, nieobecność prezesa PiS - a także szefa klubu parlamentarnego Ryszarda Terleckiego oraz rzecznik partii Beaty Mazurek - wywołała powszechne oburzenie i skrajne reakcje.

ycipk-2o432f

WP OPINIE: Jarosław Kaczyński nie przyszedł na sejmowe pożegnanie Pawła Adamowicza

Kaczyńskiego, podczas gdy niemal wszyscy posłowie oddawali szacunek zamordowanemu włodarzowi Gdańska, nie było na sali plenarnej parlamentu. Prezes przyszedł po kilkunastu minutach - dopiero po tym, gdy hołd z mównicy sejmowej oddał Adamowiczowi lider PO Grzegorz Schetyna.

- Proszę nie doszukiwać się w tym drugiego dna.Takie sytuacje niestety już się zdarzały i pewnie wszystkim mogą się zdarzyć. Szczególnie dziennikarze pracujący w Sejmie doskonale o tym wiedzą - broniła się Beata Mazurek.

Wizerunkowa tragedia

ycipk-2o432f

Choć posłowie PiS - na czele ze spóźnioną rzecznik - przekonują, że późniejsze przyjście prezesa PiS na salę sejmową było "czystym przypadkiem", nieobecność Kaczyńskiego była wizerunkową tragedią. I tak też jest traktowana w partii.

Zwłaszcza, że obóz władzy w ostatnich dniach wykonał wiele potrzebnych, godnych, pojednawczych i odpowiedzialnych gestów (wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy, użyczenie rządowego samolotu Magdalenie Adamowicz, ustanowienie komisarzem Gdańska zastępczyni Pawła Adamowicza, decyzja prezesa PiS o niewystawianiu kandydata tej partii w wyborach uzupełniających).

- Wszystko jak krew w piach, przepraszam za sformułowanie, ale tak to wygląda. Możemy jedynie przeprosić za incydent na sali - przyznaje rozmówca z PiS.

ycipk-2o432f

Tyle że nikt z kierownictwa PiS przeprosić głośno nie chce.

Gdy dziennikarka w Sejmie zapytała szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego o to, dlaczego nie uczestniczył z prezesem PiS w sejmowym pożegnaniu Pawła Adamowicza, ten rzucił tylko: "Niech się pani zajmie czymś poważnym".

Później wicemarszałek stwierdził, że "bardzo mu przykro".

ycipk-2o432f

Marszałek miał poczekać

Od czasu tragedii w Gdańsku PiS chciało tonować nastroje. Stąd apel liderów, o którym pisaliśmy w WP, żeby wyciszać emocje, nie dać się prowokować, nie reagować na agresywne uwagi. Nawet do mediów chodzą najbardziej "sprawdzeni" i wyważeni politycy Zjednoczonej Prawicy - przede wszystkim z Kancelarii Prezydenta i Premiera.

Ale wrażenie wyciszenia i chęci pojednania zatarła nieodwracalnie nieobecność Kaczyńskiego w Sejmie. Choć wszyscy w PiS zapewniają, że nieobecność naprawdę przypadkowa, "bez drugiego dna".

ycipk-2o432f

- Kuchciński miał poczekać z rozpoczęciem obrad, a nie zrobił tego. Zawsze czekał na prezesa. Tu komunikacja zawalaliła moim zdaniem - twierdzi poseł PiS.

Tyle że obrady Sejmu i tak rozpoczęły się z opóźnieniem. Kaczyński wiedział, że rozpoczną się one od minuty ciszy. - Co z tego, że zawaliła komunikacja? Nie mamy wątpliwości, że to będzie wykorzystywane przez naszych przeciwników. Powszechnie uznano to za niewytłumaczalne - zdają sobie sprawę rozmówcy z partii rządzącej.

Pogrzeb? "Nie mam informacji"

Może to złe wrażenie w choć niewielkim stopniu "zneutralizowałaby" obecność prezesa PiS na pogrzebie śp. Pawła Adamowicza, który odbędzie się w sobotę?

Zapytaliśmy o to rzecznik PiS Beatę Mazurek. Nie odpowiedziała na pytanie, czy Jarosław Kaczyński weźmie udział w uroczystościach w Gdańsku. Wicemarszałek Senatu Adam Bielan stwierdził zaś, że "nie ma na ten temat informacji".

Zamordowany prezydent Gdańska spocznie w podziemiach bazyliki Mariackiej. Obecność na uroczystości zapowiedzieli prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i politycy opozycji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2o432f

ycipk-2o432f
ycipk-2o432f