Pracownicy Orlenu domagają się od prezesa "dobrej zmiany". 2000 zł premii i więcej darmowego paliwa

Trzy razy w roku mają wypłacane nagrody, do tego karta na darmowe paliwo, średnie zarobki 6-7 tys. złotych. Pewnie wielu z was chciałoby pracować w Orlenie, ale uwaga, to wszystko dowody na to, że z pensjami w Orlenie jest... krucho. Do walki o godziwe wynagrodzenia włączają się związki zawodowe żądając dodatkowej premii na Boże Narodzenie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Po rekordowych wynikach finansowych Orlenu pracownicy zażądali premii, powołując się na "dobrą zmianę".
Po rekordowych wynikach finansowych Orlenu pracownicy zażądali premii, powołując się na "dobrą zmianę". (East News, Fot: Michal Dyjuk/REPORTER)
WP

- Beata Szydło rozmawia z ludźmi i ujmuje się za pracownikami. Wicepremier Mateusz Morawiecki mówi, że należy zwiększać wynagrodzenia. Tymczasem nasz prezes, niby wywodzi się z PiS, a wyłamuje się z "dobrej zmiany". Kto, jeśli nie najbogatsza firma w Polsce, miałaby stać się wzorem traktowania pracowników - mówi WP Henryk Kleczkowski, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ “Solidarność” PKN ORLEN i skarży się na skąpstwo prezesa.

W najbogatszej polskiej firmie wybuchł spór o wypłatę premii świątecznej. W tym roku Orlen osiągnął rekordowy zysk 5,5 mld złotych po opodatkowaniu. Związkowcy zaraz upomnieli się o ich zdaniem należne "podziękowanie za trud załogi". Chcą, aby firma wypłaciła wszystkim dodatkowe 2000 złotych. Problem w tym, że prezes dać nie chce, twierdząc, że pracownikom jest już wystarczająco dobrze.

To już maja pracownicy Orlenu. Związki walczą o dodatkowe 2000 nagrody. WP.PL
Podziel się
WP

Karta na darmowe paliwo, trzy nagrody

A dobrze to znaczy jak? W tym roku Orlen dwukrotnie wypłacał pracownikom nagrody jednorazowe. W sumie było to 2900 zł (1200 w marcu i 1700 w kwietniu). Będzie jeszcze trzecia nagroda w grudniu w wysokości 1700 zł. Na tym jednak nie koniec. Wprowadzono dodatek do pensji - 200 złotych miesięcznie nagrody uznaniowej. Ponadto spółka oferuje pracownikom darmowe paliwo - czyli coś w rodzaju deputatu węglowego dla górników z państwowych kopalni. Limit na kartach paliwowych zwiększono o 100 zł. W tym roku pracownicy Orlenu mogą zatankować bez płacenia paliwo wartości 470 zł.

- 470 zł? To drobny gest. Powinno być więcej. Po osiągnięciu rekordowych wyników finansowych chcielibyśmy dodatkowo otrzymać 2000 złotych premii na Boże Narodzenie. Dla Orlenu zatrudniającego 5 tys. pracowników to raptem 10 mln złotych. Prezes ma 5,5 mld i nie chce dać - mówi dalej Kleczkowski. Powołuje się przy tym na etos "dobrej zmiany". Prezes Orlenu, Wojciech Jasiński to przecież bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, wcześniej polityk PiS.
Największe emocje wzbudza spór o wynagrodzenia. Zarząd odpisał związkowcom, że średnie wynagrodzenie w spółce to 10 tys. zł miesięcznie (brutto). Spółka nie prowadzi redukcji zatrudnienia, a zatem pracownikom jest bardzo dobrze.

- Zarząd PKN ORLEN wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań wypracowanych po trudnych negocjacjach ze związkami zawodowymi dotyczących tegorocznego wzrostu płac - zapewnia WP Waldemar Grzegorczyk, p.o. dyrektora wykonawczego ds. Komunikacji Korporacyjnej w PKN Orlen. - Dokonano już wypłaty dwóch obligatoryjnych nagród jednorazowych w łącznej wysokości 2900 zł, zwiększono też doładowanie Karty Zakupowo/Paliwowej, przeprowadzono proces podwyżek uznaniowych, a w grudniu nastąpi wypłata nagrody wysokości 1700 zł. Wartość obligatoryjnych nagród jednorazowych dla pracownika w bieżącym roku jest wyższa o 1600 zł niż w roku poprzednim. Uwzględniając cały pakiet wynagrodzeń pokazuje jak wielką wagę spółka przywiązuje do zapewnienia pracownikom atrakcyjnych warunków płac - podsumowuje menedżer.

WP

Inaczej sprawę widzi szef Solidarności twierdzi, że z wynagrodzeniami jest słabo. - Średnią zawyża kilku dyrektorów wykonawczych, każdy z pensją 800 tys. złotych rocznie. Przeciętny pracownik produkcji zarabia około 6 tys. brutto, osoby z dłuższym stażem 7 tys.zł. To tak jakby uznać, że jedni jedzą mięso, drudzy samą kapustę, więc średnio wszyscy jedzą pożywny bigos - ripostuje.

Oto, co składa się na cenę paliwa, którą widzimy na dystrybutorze

Dodatkowa nagroda za pracę na 100 procent

WP

We wrześniu trzy organizacje związkowe napisały do zarządu Orlenu w sprawie dodatkowej nagrody jednorazowej. Uzasadnieniem premii jest rekordowy zysk po pierwszym półroczu i trzech kwartałach 2017 roku. Jak przekonuje Kleczkowski po zablokowaniu dopływu lewego paliwa na polski rynek działy produkcyjne w Orlenie pracują na 100 procent. Wcześniej, gdy działały mafie paliwowe, moce produkcyjne ograniczono do 60 proc. Stąd biorą się obecne rekordowe zyski spółki.

W odpowiedzi związkom Grażyna Baka, dyrektor wykonawcza PKN Orlen ds. kadr pisze, że wniosek strony społecznej został szczegółowo przeanalizowany przez zarząd spółki, z uwzględnieniem wyników finansowych koncernu, wielkości wzrostu wynagrodzeń w 2017 roku. Wylicza wszystkie bonusy pracownicze, a na koniec mówi "nie". "Złożoność i dynamika zmian, jakie wokół nas zachodzą, sprawiają, że z dużą ostrożnością musimy podchodzić do wszelkich decyzji skutkujących zwiększeniem zobowiązań finansowych spółki (...) nie jest możliwym pozytywne ustosunkowanie się do Państwa wniosku" - czytamy w odpowiedzi zarządu skierowanej do związków.

- Z rozmów z prezesem Wojciechem Jasińskim wynikało "macie dużo i siedźcie cicho". To arogancja porównywalna z okresem, kiedy rządziła Platforma Obywatelska - dodaje Kleczkowski. Zastrzega, że związki zawodowe zastanawiają się nad reakcją adekwatną do odmownej odpowiedzi zarządu.

W biura Orlenu uzyskaliśmy infromację, że średnie wynagrodzenie w spółce wyniosło 10022 zł, mediana to ok. 8000 zł, a wynagrodzenie brutto, aż 93 proc. pracowników przekraczało 5000 zł. Takie poziomy płac raczej nie powinny skłaniać do narzekań. Tymczasem wiosną przyszłego roku szykują się wybory wśród władz organizacji związkowych i stąd wzmożona "walka o godne pensje".

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP