"Poszłam w nocy z krwią na rękach". Wstrząsająca relacja ze szpitala

Śmierć ciężarnej Doroty w Nowym Targu poruszyła Polskę i wyprowadziła tysiące ludzi w całym kraju na ulice. O swoje życie obawiała się także Milena, która trafiła do szpitala w 13. tygodniu ciąży. - Myślałam, że już nie wyjdę z tego szpitala - mówi w rozmowie z "Uwagą!" TVN.

Zdj. ilustracyjneZdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © PAP | Verwendung weltweit, usage worldwide
Adam Zygiel
oprac.  Adam Zygiel

Milena trafiła do szpitala w 13. tygodniu ciąży. Miała krwawienie, bóle brzucha i skurcze. Na drugi dzień pobytu odeszły jej wody płodowe. - Dziecko znajduje się w kanale rodnym. To dziecko tam się dusi, ono się suszy, ono już się nie rozwija. Ta ciąża nie ma żadnych szans na przeżycie - mówiła w rozmowie z "Uwagą!" TVN.

Lekarze powiedzieli kobiecie, że nie mogą usunąć ciąży. Kiedy powiedziała im o historii Doroty usłyszała, by "nie oglądała wiadomości". Kobieta obawiała się, że zakazi się sepsą. Napisała pismo, w którym podkreśliła, że domaga się przerwania ciąży z uwagi na zagrożenie zdrowia. Ale nie zostało ono przyjęte.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Legalna aborcja w Polsce. Posłanka zaczęła mówić o konkretach

"Poszłam z krwią na rękach"

- Poszłam w nocy z krwią na rękach. Leciało mi po nogach, po podłodze. Powiedziałam pani, żeby coś zrobiła, bo ze mnie leci jak z kranu. Ona do mnie powiedziała, żebym poczekała do ósmej rano, że będzie obchód, żebym to zgłosiła. Zgłosiłam, zrobili mi badanie USG i powiedzieli, że płód żyje. I to na tyle - mówiła.

Na drugi dzień rano lekarze stwierdzili jednak śmierć płodu. Powiedzieli, że podadzą leki, które wywołają poród. Tego samego dnia jednak, późnym wieczorem, przeprowadzono u niej zabieg usunięcia płodu.

Obawy o zajście w ciążę

Milena twierdzi, że dostała pomoc psychologiczną od szpitala dopiero dzień po usunięciu ciąży, choć przebywała w placówce tydzień. Ma jednak żal, że nie udzielono jej wsparcia wtedy, gdy miała najcięższe chwile i obawiała się o swoje życie.

- Na pewno będę bała się teraz zajść w ciążę. Jeżeli nie wyjedziemy za granicę, to ciąża w Polsce, dopóki prawo się nie zmieni, nie zapowiada się - mówi w rozmowie z "Uwagą".

Dyrekcja szpitala przekazała TVN, że "słowa pacjentki są jej subiektywnymi odczuciami". "Nie mniej pragniemy zaznaczyć, że mając na uwadze aktualne standardy postępowania, bieżące zalecenia, sytuację prawną, personel szpitala zadbał o pacjentkę najlepiej, jak w tej sytuacji było to możliwe" - napisano w komunikacie.

Czytaj więcej:

Źródło: "Uwaga" TVN

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Uzna pary jednopłciowe? Prezydentka Świdnicy chce wykonać wyrok TSUE
Uzna pary jednopłciowe? Prezydentka Świdnicy chce wykonać wyrok TSUE
Trump: uznajcie przestrzeń powietrzną nad Wenezuelą za zamkniętą
Trump: uznajcie przestrzeń powietrzną nad Wenezuelą za zamkniętą
Chaos na niemieckiej scenie politycznej. Masowe protesty przeciwko AfD
Chaos na niemieckiej scenie politycznej. Masowe protesty przeciwko AfD
Francuski dziennik o dymisji Jermaka. "W trudnym momencie dla Ukrainy"
Francuski dziennik o dymisji Jermaka. "W trudnym momencie dla Ukrainy"
Polska w Komitecie Światowego Dziedzictwa UNESCO
Polska w Komitecie Światowego Dziedzictwa UNESCO
Peru wprowadza stan wyjątkowy na granicy z Chile. Chodzi o wybory
Peru wprowadza stan wyjątkowy na granicy z Chile. Chodzi o wybory
Ukraina uderza w Rosję. Zniszczono kluczową rafinerię
Ukraina uderza w Rosję. Zniszczono kluczową rafinerię
Zakonnice wróciły do klasztoru. Kościół stawia im warunki
Zakonnice wróciły do klasztoru. Kościół stawia im warunki
Atak na rosyjski tankowiec koło Bosforu. Jest nagranie
Atak na rosyjski tankowiec koło Bosforu. Jest nagranie
Tajemniczy wpis Tuska. Napisał o NATO
Tajemniczy wpis Tuska. Napisał o NATO
Oczy świata skierowane znów na USA. Co z planem pokojowym? "Zadanie jest jasne"
Oczy świata skierowane znów na USA. Co z planem pokojowym? "Zadanie jest jasne"
W Zakopanem już się zaczęło. Więcej chętnych niż miejsc. Jakie są ceny?
W Zakopanem już się zaczęło. Więcej chętnych niż miejsc. Jakie są ceny?