Posłowie podczas debaty o KRS podzieleni ws. wyboru sędziów

• To Krajowa Rada Sądownictwa, a nie prezydent, ma uprawnienia do wyboru sędziów - przekonywali posłowie PO i Nowoczesnej podczas debaty o działalności KRS
• Zdaniem Kukiz'15 sędziów powinien wybierać naród
• PiS podkreślał, że w Polsce nie ma zagrożenia dla niezawisłości sądów i sędziów

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Gzell

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Dariusz Zawistowski, przedstawiając w Sejmie informację dotyczącą działalności KRS, zwracał uwagę na aktualne problemy wymiaru sprawiedliwości i sądownictwa.

Powiedział, że w 2015 r. przeniesiono w stan spoczynku 31 sędziów. Jak sprecyzował, takie decyzje były spowodowane m.in. poważnymi chorobami sędziów. - Niestety dotyka to coraz młodszych sędziów, co wiąże się z dużym stresem i przeciążeniem pracą. W niektórych sądach zdarza się, że sędziowie mają nawet tysiąc spraw na bieżąco w referacie - mówił.

Przyznał, że sędziowie sygnalizują, iż "sądownictwo ma pewien kres swojej wydolności". Poinformował, że w ubiegłym roku do sądów wpłynęło 400 tys. spraw więcej, niż rok wcześniej. Przypomniał, że w kraju jest 10 tys. sędziów, ale nie wszyscy pracują w sądach.

Posłowie - zarówno opozycji, jak i PiS - nawiązywali w dyskusji do sobotniego kongresu sędziów. Marek Ast (PiS) odniósł się do - jak mówił - padających podczas tego wydarzenia sugestii o "rzekomym zagrożeniu polskiej demokracji, zagrożeniu dla niezawisłości sądów czy sędziów". - W Rzeczpospolitej Polskiej takich zagrożeń nie ma i rzeczywiście jest tak, że sądy zgodnie z konstytucją są niezależne od jakiejkolwiek władzy - zapewnił.

Powiedział, że w Polsce "władza ustawodawcza i wykonawcza" postrzegają "władzę sądowniczą jako niezależny, niezawisły segment". - A może to środowisko sądownicze władzy ustawodawczej odmawia prawa do kształtowania ustroju zarówno Trybunału Konstytucyjnego jak i sądów? - pytał. Dodał, że oczywisty jest fakt, iż w gestii KRS leży ocena regulacji prawnych dotyczących m.in. TK. - Szkoda tylko, że zabrakło wyraźnego głosu sprzeciwu w czerwcu ubiegłego roku, kiedy Sejm uchwalał ustawę, która pozwalała wybrać sędziów na zapas i stała się zarzewiem konfliktu - dodał.

Wojciech Wilk (PO) odniósł się do odmowy powołania przez prezydenta Andrzeja Dudę 10 kandydatów wskazanych przez KRS do pełnienia urzędu sędziego. To był jeden z tematów piątkowego spotkania prezydenta z prezydium KRS. - Kandydaci na urzędy sędziowskie, zwłaszcza ich wiedza, umiejętności i predyspozycje do wykonywania zawodu, są dokładnie sprawdzane w ramach procedury konkursowej. Bierze w niej udział przedstawiciel Prezydenta RP. Odmowa powołania na urząd i to bez jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia budzi obawy, że decyzja ma podłoże polityczne i nosi znamiona naruszenia niezawisłości sądów - mówił poseł.

Ocenił, że może to świadczyć o próbach "nacisków na sędziów". - Wygląda na to, że osoby chcące zostać sędziami, lub które chcą awansować do wyższych sądów, muszą nie tylko przejść transparentną procedurę konkursową, ale ocenę - nie wiadomo, na podstawie jakich kryteriów - dokonywaną przez urzędników prezydenta - podkreślił. - Takie postępowanie można odbierać jako próbę wywierania nacisków, że w razie podejmowania wyroków, angażowania się w działalność będącą nie po myśli rządzących, na karierę nie ma szans - powiedział.

Wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak (Nowoczesna)
powiedziała, że to na KRS spoczywa obowiązek i odpowiedzialność za wybór osób na stanowisko sędziego. - Takiej osoby nie może wybierać inny organ, w szczególności nie może to być organ wykonawczy, bo nie ma takiego uprawnienia. Prezydent nie posiada uprawnień do wyboru osób, mających wejść w poczet środowiska sędziowskiego, a jedynie powołuje na stanowisko sędziego osoby wybrane przez Krajową Radę Sądownictwa - podkreśliła.

Jej zdaniem niezrozumiałą jest decyzja prezydenta o niepowołaniu sędziów. - To nie jest skorzystanie przez prezydenta z wynikającego z konstytucji prawa do powołania na stanowisko sędziego kandydata wybranego przez radę, ale arbitralna odmowa bez żadnego uzasadnienia - powiedziała Dolniak.

Z kolei poseł Kukiz'15 Jerzy Jachnik podkreślał, że brak jest transparentności przy wyborze sędziów. - Poza ogłoszeniem konkursu na sędziego nie ma żadnej przejrzystości. Targ toczy się w sposób prosty i oczywisty - państwo i z PO, i z Nowoczesnej uważacie, że Prezydent RP, wybrany w wyborach powszechnych, ma obowiązek być notariuszem lub gorzej: sekretarką i podpisywać nominacje przygotowane przez KRS - mówił. Dodał, że to naród powinien wybierać sędziów poprzez swoich przedstawicieli.

Kolejną kwestią, jak dodał, jest sprawa odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. - Sam dobór rzeczników, zastępców rzeczników dyscyplinarnych jest mało przekonujący i społeczeństwo im nie ufa. Uważamy, że sędzia nie może być całkowicie bezkarny, jeśli dopuścił się przewinienia, musi ponieść za nie odpowiedzialność - powiedział.

- Minęło 26 lat i sędziowie są coraz bardziej zadufani, coraz bardziej bezkarni, coraz bardziej aroganccy. Mało tego, system kształcenia tych sędziów jest również zły - dodał.

Zdaniem Krzysztofa Paszyka (PSL) należy docenić dbałość, jaką KRS wykazuje w doborze kandydatów na stanowiska sędziego. - Przez minione ćwierćwiecze działalności KRS-u poczyniono w tej materii bardzo duże postępy - ocenił. Poseł ludowców powiedział też, że Rada aktywnie starała się o stworzenie właściwego modelu kształcenia i doskonalenia zawodowego sędziów. Jednak - zaznaczył Paszyk - KRS nie posiada realnego wpływu na funkcjonowanie Krajowej Szkoły Sądownictwa i prokuratury, która podlega ministrowi sprawiedliwości, co zdaniem posła PSL nie odpowiada standardom europejskim.

Ireneusz Zyska (koło Wolni i Solidarni) ocenił m.in., że w sprawozdaniu KRS zabrakło "informacji na temat przypadków łamania przez sędziów zasad etyki zawodowej w kontekście angażowania się przez w bieżącą działalność polityczną" oraz o przyczynach braku reakcji Rady "na niekonstytucyjne działania prezesa Trybunału Konstytucyjnego". - Zaangażowanie Rady w zorganizowanie kongresu sędziów jest angażowaniem się bieżący spór polityczny, co nie powinno mieć miejsca - dodał.

Wybrane dla Ciebie
Nowa strategia bezpieczeństwa USA. Na Kremlu się cieszą
Nowa strategia bezpieczeństwa USA. Na Kremlu się cieszą
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Michał Gramatyka
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Michał Gramatyka
Długi Polaków. Prawie 2 mln zalega ze spłatami
Długi Polaków. Prawie 2 mln zalega ze spłatami
Referendum w Cieszynie nieważne, Frekwencja nie osiągnęła progu
Referendum w Cieszynie nieważne, Frekwencja nie osiągnęła progu
Sytuacja w szpitalach. Polacy surowo ocenili
Sytuacja w szpitalach. Polacy surowo ocenili
Śmierć 17-latka w parku rowerowym. Są wyniki sekcji zwłok
Śmierć 17-latka w parku rowerowym. Są wyniki sekcji zwłok
Ojciec księdza Olszewskiego z zarzutami. To nie koniec kłopotów
Ojciec księdza Olszewskiego z zarzutami. To nie koniec kłopotów
Pół Polski powyżej 15 st. C. Mapy już potwierdzają
Pół Polski powyżej 15 st. C. Mapy już potwierdzają
Netflix przejmie Warner Bros.? Trump chce się zaangażować
Netflix przejmie Warner Bros.? Trump chce się zaangażować
Działo się w nocy. Tajlandia zaatakowała cele w Kambodży
Działo się w nocy. Tajlandia zaatakowała cele w Kambodży
Rosja odnotowuje sukcesy na froncie. Alarmujące doniesienia
Rosja odnotowuje sukcesy na froncie. Alarmujące doniesienia
Rosja wyłożyła 107 mln dolarów. Na celowniku mały kraj
Rosja wyłożyła 107 mln dolarów. Na celowniku mały kraj