WP

Po ataku w Busku-Zdroju. Szydło do Gowina: żądam wyjaśnień

"Żądam wyjaśnień od wicepremiera Jarosława Gowina i posła PiS Michała Cieślaka na temat człowieka, który zaatakował policjantów w Busku-Zdroju i powoływał się na współpracę z Cieślakiem" - napisała na Twitterze wicepremier Beata Szydło.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Beata Szydło i Jarosław Gowin
Beata Szydło i Jarosław Gowin (Agencja Gazeta)
WP

"Dziękuję bohaterskim policjantom. Potępiam agresję w życiu publicznym" - stwierdziła Szydło. Zaznaczyła, że "jest wstrząśnięta wydarzeniami w Busku-Zdroju". Chodzi o sobotni atak z nożem na policjantów w Świętokrzyskiem. Funkcjonariuszy miał ranić lokalny samorządowiec związany z prawą stroną sceny politycznej.

Szydło zamieściła swój wpis po tym, jak w portalach społecznościowych zaczęły pojawiać się zdjęcia z różnych kampanii wyborczych. Na fotografiach widać podejrzewanego o atak mężczyznę, pozującego z kandydatami prawicy, w tym z członkami obecnego rządu.

WP

"Wbrew niektórym doniesieniom medialnym sprawca karygodnego ataku na funkcjonariusza policji w Busku nie jest ani nigdy nie był członkiem Porozumienia" - wyjaśnił wicepremier Jarosław Gowin.

"Jego czyn zasługuje na najwyższe potępienie. Poszkodowanemu funkcjonariuszowi przekazuję wyrazy pełnej solidarności" - dodał polityk.

Internetowy apel Szydło do Gowina nie mógł pozostać bez komentarzy. "No to grubo, jeden wicepremier żąda publicznie od drugiego wyjaśnień. Państwo z dykty" - stwierdził Stanisław Tyszka z Kukiz'15.

WP

Atak przed marketem w Busku-Zdroju - w niedzielę zarzuty

Awantura miała miejsce w sobotnie przedpołudnie podczas interwencji przed marketem spożywczym. Dwaj mężczyźni zaatakowali policjantów. Jeden z funkcjonariuszy dwukrotnie został dźgnięty nożem w plecy, a drugi ma ranę dłoni.

Zatrzymani mają 32 i 37 lat. To młodszy miał ranić policjantów, za co w niedzielę w Prokuraturze Rejonowej w Busku-Zdroju może usłyszeć zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza. Grozi za to kara do 10 lat więzienia.

WP

Jednak jak podaje nieoficjalnie portal telewizji publicznej, na wniosek zastępcy Prokuratora Generalnego Krzysztofa Sieraka mężczyzna może usłyszeć zarzut usiłowania zabójstwa z zamiarem ewentualnym. W tym przypadku kara minimalna to 8, a maksymalna 25 lat pozbawienia wolności.

Początkowo nie było wiadomo, że podejrzany jest działaczem samorządowym i radnym. Napisał o tym w mediach były szef CBA i CBŚ Paweł Wojtunik. Później tę informację potwierdziła policja.

Szef MSWiA Joachim Brudziński stwierdził, że "fakt, że ktoś jest radnym lub, że wrzuca swoje zdjęcia z politykami nie ma w tym wypadku najmniejszego znaczenia", bo "każdy kto atakuje policjanta na służbie jest bandytą i musi ponieść najsurowsze konsekwencje".

WP

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Marianin w Licheniu molestował Saramonowicza. „Księża tworzyli tam siatkę pedofilską”

WP
WP
WP