Trwa ładowanie...
O. Tadeusz Rydzyk prezentuje dobroczyńcom swoje "dzieła" (z lewej minister Piotr Gliński, z prawej Jarosław Kaczyński)
O. Tadeusz Rydzyk prezentuje dobroczyńcom swoje "dzieła" (z lewej minister Piotr Gliński, z prawej Jarosław Kaczyński)Źródło: PAP
06-02-2024 06:10

Nowe "dzieło" o. Rydzyka. Klasztor w muzeum budowanym z publicznych pieniędzy

W budowanym z inicjatywy o. Tadeusza Rydzyka toruńskim Muzeum Pamięć i Tożsamość powstaje klasztor – dowiedziała się Wirtualna Polska. Potwierdzają to dokumenty dotyczące inwestycji. Państwo wyłożyło już na muzeum prawie 206 mln zł. Ma dołożyć jeszcze około 20 mln zł na dokończenie budowy i utrzymywać obiekt w kolejnych latach.

Na większości zdjęć w mediach i internecie gmach Muzeum "Pamięć i Tożsamość" (MPiT) można obejrzeć od frontu, czyli od strony Drogi Starotoruńskiej. To właściwie połączone wspólnym wejściem dwa wachlarzowate budynki: muzeum i audytorium z miejscami dla kilkuset widzów.

Tył gmachu nie wydaje się już tak atrakcyjny architektonicznie i nie przykuwa uwagi. Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, to właśnie tam - od strony Portu Drzewnego - w finansowanej z publicznych pieniędzy placówce kultury, powstaje mały klasztor.

Wizualizacja Muzeum Pamięć i Tożsamość, widok od strony Portu Drzewnego. Po lewej budynek z częścią klasztorną (z balkonami)
Wizualizacja Muzeum "Pamięć i Tożsamość", widok od strony Portu Drzewnego. Po lewej budynek z częścią klasztorną (z balkonami)Źródło: Materiały prasowe

"Dziesięcina" na klasztor

Pomieszczenia klasztorne znajdują się na czterech z sześciu pięter budynku audytorium. Prowadzi do nich osobne wejście i oddzielna klatka schodowa.

d12qvcz

W klasztorze jest 15 mieszkań – po pięć na trzecim, czwartym i piątym piętrze. Lokale mają od czterdziestu paru do pięćdziesięciu paru metrów kwadratowych. Każdy składa się z salonu (ok. 20 m kw.), sypialni (do 18 m kw.), łazienki połączonej z toaletą (do 7 m) oraz przedpokoju (blisko 4 m) i garderoby (do 5 m). Każde z mieszkań ma też 5-metrowy balkon z widokiem na Port Drzewny.

Trzecie piętro MPiT. Kolorem zielonym zaznaczone są mieszkania klasztorne, czerwonym wspólna jadalnia, niebieskim łazienka z toaletą dla wszystkich mieszkańców klasztoru
Trzecie piętro MPiT. Kolorem zielonym zaznaczone są mieszkania klasztorne, czerwonym wspólna jadalnia, niebieskim łazienka z toaletą dla wszystkich mieszkańców klasztoruŹródło: Materiały prasowe

Na trzecim piętrze znajduje się jadalnia dla mieszkańców klasztoru z zapleczem kuchennym (łącznie 70 m kw.). Piętro wyżej, nad jadalnią, usytuowany jest wspólny salon zakonników, także połączony z małą kuchnią. Na piątym piętrze wybudowano kaplicę z zakrystią (łącznie około 80 m kw.). Na każdym z tych pięter są także dodatkowe łazienki, dostępne dla wszystkich mieszkańców i gości klasztoru, oraz powierzchnie magazynowe.

Piąte piętro MPiT. Kolorem zielonym zaznaczone są mieszkania klasztorne, czerwonym kaplica z zakrystią, niebieskim łazienka z toaletą dla wszystkich mieszkańców klasztoru
Piąte piętro MPiT. Kolorem zielonym zaznaczone są mieszkania klasztorne, czerwonym kaplica z zakrystią, niebieskim łazienka z toaletą dla wszystkich mieszkańców klasztoruŹródło: Materiały prasowe

Szóste piętro to ogromny, zagospodarowany taras na dachu (prawie 270 m kw.) i nadbudówka z niewielkimi oknami. Z projektów wynika, że znajdują się w niej trzy pomieszczenia "pomocnicze" oraz łazienka z toaletą. Może to być więc zaplecze tarasu (ale nadaje się również na samotnię).

Z tarasu i domku na dachu Muzeum "Pamięć i Tożsamość" zakonnicy i inni goście klasztoru będą mieli widok na inne "dzieła" o. Tadeusza Rydzyka składające się na Centrum Polonia in Tertio Millennio: Akademię Kultury Społecznej i Medialnej, Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji, amfiteatr przy Porcie Drzewnym oraz Park Pamięci i tężnie solankowe po drugiej stronie Drogi Starotoruńskiej.

"Dzieła" o. Rydzyka. Na dole od lewej: uczelnia (z dachówką), audytorium z klasztorem (zaznaczone strzałką) i muzeum, sanktuarium i amfiteatr. U góry: tężnie, Park Pamięci i boisko uczelni
"Dzieła" o. Rydzyka. Na dole od lewej: uczelnia (z dachówką), audytorium z klasztorem (zaznaczone strzałką) i muzeum, sanktuarium i amfiteatr. U góry: tężnie, Park Pamięci i boisko uczelniŹródło: Materiały prasowe

Z projektów wynika, że cały budynek MPiT ma ponad 11 tys. metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Ekspozycje muzealne zajmą niespełna 1,3 tys. metrów, audytorium - mniej niż 600 metrów.

d12qvcz

Klasztor ma ponad tysiąc metrów kwadratowych. Zajmuje więc mniej więcej jedną dziesiątą obiektu budowanego z publicznych pieniędzy.

Ogrzewanie dla klasztoru

O tym, że w MPiT będzie część klasztorna, nikt dotąd publicznie nie wspominał - ani w 2018 r., gdy prowadzona przez o. Tadeusza Rydzyka Fundacja Lux Veritatis i kierowane przez Piotra Glińskiego ministerstwo kultury ogłaszały zamiar budowy placówki, ani potem, w czasie realizacji inwestycji, ani wówczas gdy jesienią 2023 r. zakonnicy i członkowie rządu PiS symbolicznie otwierali obiekt (by natychmiast znów go zamknąć, do czasu zakończenia budowy).

Na trop klasztornej inwestycji wpadł czytelnik WP, który od kilku lat bada skuteczność toruńskiej geotermii. To kolejne "dzieło" o. Rydzyka sfinansowane z publicznych pieniędzy. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wyłożył na nie ponad 73 mln zł (z tego ponad 8 mln zł w formie pożyczki, resztę jako dotacje). Po uruchomieniu geotermii okazało się, że woda jest zimniejsza, niż zakładali eksperci o. Rydzyka i żeby wprowadzić ją do sieci ciepłowniczej, trzeba ją najpierw podgrzewać.

Ponieważ geotermia ma zaopatrywać w ciepło także MPiT, nasz czytelnik przestudiował projekt sieci grzewczej tego budynku. I to w tym dokumencie, opracowanym w 2018 r. przez Biuro Inżynierskie SKOTERM znalazł informacje o klasztorze.

"Budynek podzielony jest na dwie części: część audytoryjną wraz z pomieszczeniami klasztoru na piętrach 3-6 oraz część muzealną wraz z szatniami w holu głównym" – piszą autorzy projektu ogrzewania.

Fragment projektu sieci grzewczej Muzeum Pamięć i Tożsamość
Fragment projektu sieci grzewczej Muzeum "Pamięć i Tożsamość" Źródło: Materiały prasowe

Dalej, opisując kilka obiegów ciepła w budynku, jeden z nich inżynierowie nazywają "obiegiem klasztoru", "obiegiem dla pomieszczeń klasztoru (K)" lub "obiegiem K". "Obieg K zaopatruje w ciepło pomieszczenia klasztorne na 3-6 piętrze części audytoryjnej budynku" – wyjaśniają.

d12qvcz

Grzejniki ogrzewane wodą z tego obiegu zaznaczone są na projektach muzeum fioletowym kolorem. Dzięki temu można łatwo ustalić, które pomieszczenia należą do części klasztornej.

Poza tym, wskazując, jakie rodzaje grzejników miały być montowane w poszczególnych pomieszczeniach MPiT, inżynierowie ze SKOTERMU wyliczali także pomieszczenia klasztoru: pokoje dzienne, sypialnie, łazienki, jadalnię, salę wspólną oraz kaplicę.

Informacje o kaplicy i zakrystii znaleźliśmy też w jednym z załączników do projektu budowlanego, określającym powierzchnię poszczególnych pomieszczeń MPiT.

Wzmianka o kaplicy i zakrystii pojawia się również w dokumentach przetargu na budowę gmachu MPiT, konkretnie w odpowiedziach na pytania firm, które były zainteresowane realizacją inwestycji.

Jedna z nich prosiła o doprecyzowanie, jaka posadzka ma zostać położona w zakrystii. "Zamawiający informuje, że w pomieszczeniu 5 ZKR powinno być PS-GR-06" – odpowiedziały władze MPiT w organizacji. Na pytanie, jak ma wyglądać "instalacja na ścianie ołtarzowej" w kaplicy, odpisały z kolei, że projekt ołtarza będzie znany, dopiero gdy powstanie projekt wykonawczy, ale proponują, by założyć, że "ten element" będzie kosztował 20 tys. zł netto.

Odpowiedzi MPiT na pytania wykonawców do Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia
Odpowiedzi MPiT na pytania wykonawców do Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia Źródło: Materiały prasowe

"Przestrzeń naukowo-twórcza"

Podpisując w czerwcu 2018 r. umowę o utworzeniu MPiT, reprezentujący Fundację Lux Veritatis o. Tadeusz Rydzyk i występujący w imieniu ministerstwa kultury Piotr Gliński deklarowali, że placówka będzie przybliżać zwiedzającym "historię chrześcijańskiej Polski" i postaci wielkich Polaków, a także że będzie prowadzić badania naukowe na temat postaw Polaków wobec Żydów w czasie II wojny światowej oraz działalność kulturalną i edukacyjną.

Zgodnie z umową, muzeum zostało wpisane do rejestru instytucji kultury prowadzonych przez ministra kultury. Co oznacza, że poza nakładami na budowę i wyposażenie placówki (do których wrócimy za chwilę), budżet państwa będzie musiał co roku wykładać pieniądze na jej bieżące utrzymanie.

d12qvcz

W umowie o powołaniu MPiT nie ma słowa o tym, że w jego gmachu ma powstać i działać klasztor.

Zapytaliśmy więc władze MPiT i Fundacji Lux Veritatis:

- czy podpisano jakiś aneks do umowy z 2018 r., przewidujący budowę w MPiT części klasztornej?

- a jeśli takiego aneksu nie podpisano - czy budowa klasztoru w muzeum nie jest złamaniem zapisów umowy i prawa?

- jaki jest koszt budowy i wyposażenia części klasztornej MPiT?

- i kto będzie ponosić koszty związane z funkcjonowaniem części klasztornej?

Odpowiedziała nam Lidia Kochanowicz-Mańk, pełnomocniczka MPiT w organizacji, prawa ręka o. Rydzyka.

Wyjaśnia, że umowę o utworzeniu MPiT zawarto na podstawie "projektu budowlanego Budowy Zespołu Zabudowy Muzealno-Audytoryjnej i Naukowo-Twórczej" przygotowanego w 2018 r. na zlecenie Lux Veritatis. I że projekt, w tym samym kształcie, jest realizowany obecnie przez MPiT.

Nie wiedząc o tym, że dysponujemy dokumentami, w których mówi się wprost o części klasztornej muzeum, współpracownica o. Rydzyka, odwołuje się do projektu budowlanego, w którym słowo "klasztor" nie pada. Ta część budynku określana jest tam jako "strefa zamieszkania zbiorowego".

Kochanowicz-Mańk przekonuje, że to w istocie "przestrzeń naukowo-twórcza".

"W projekcie budowlanym przestrzeń naukowo-twórcza, o której mowa w nazwie projektu, określona jest jako strefa zamieszkania zbiorowego składająca się z trzech pomieszczeń wspólnych wraz z zapleczem sanitarnym i magazynowym oraz piętnastu jednostek mieszkalnych. Dwa pomieszczenia wspólne wraz z zapleczem przeznaczono na prowadzenie zajęć warsztatowo-edukacyjnych, natomiast w trzecim zaaranżowano kaplicę" – pisze pełnomocniczka MPiT.

Na pytanie o koszt budowy części klasztornej współpracowniczka o. Rydzyka nie odpowiedziała, ale zapewniła, że "koszt wyposażenia kaplicy w całości pokryła Fundacja Lux Veritatis". Przekonuje też, że "jednostki mieszkalne będą udostępniane odpłatnie uczestnikom projektów edukacyjno-warsztatowych organizowanych przez Muzeum".

"Mamy nadzieję, że wyjaśniliśmy wszystkie kwestie związane z przeznaczeniem przestrzeni naukowo-twórczej" – pisze na koniec Lidia Kochanowicz-Mańk.

206 milionów. Będzie więcej?

Pomysł utworzenia MPiT o. Tadeusz Rydzyk ogłosił w 2017 roku. Wezwał wtedy słuchaczy Radia Maryja do przekazywania na ten cel 1 procenta podatku. Wydawało się, że zamierza finansować projekt tak, jak niegdyś finansował samo Radio Maryja – z wpłat swoich sympatyków.

d12qvcz

Szybko okazało się, że plan jest jednak inny. Na mocy umowy, którą podpisały w czerwcu 2018 r. Fundacja Lux Veritatis i ministerstwo kultury, budowę i wyposażenie gmachu miało sfinansować państwo. Na budowę budżet miał wyłożyć w ciągu kilku lat 70 mln zł.

Rafako - jedyna firma, która przystąpiła do przetargu - zaoferowało jednak, że wykona prace za znacznie wyższą cenę. I ministerstwo podniosło dotację - do 117,7 mln zł.

Minister Gliński tłumaczył potem w odpowiedzi na interpelację posłanki Scheuring-Wielgus, że MPiT "jest jedną z priorytetowych inwestycji w zakresie kultury i ochrony dziedzictwa narodowego" i że skoro tylko jedna firma była zainteresowana realizacją projektu, trzeba było przyjąć propozycję.

Najwyższa Izba Kontroli uznała potem, że działania ministra w tej sprawie były nieprawidłowe i nierzetelne. Kontrolerzy wytykali ministrowi, że podnosząc dotację na budowę MPiT, nie uwzględnił sugestii podległych mu urzędników, którzy proponowali m.in. ponowną analizę projektu (by ograniczyć jego koszt), powtórzenie przetargu (by znaleźć tańszego wykonawcę), wystąpienie do Fundacji Lux Veritatis, by ta wzięła na siebie część kosztów budowy muzeum.

Dwa miesiące po zakończeniu kontroli NIK - w sierpniu 2020 r. - minister Gliński podjął kolejną decyzję o zwiększeniu dotacji na budowę - do blisko 119,6 mln zł. Jak wyjaśniał później, "zwiększenie wynikało z konieczności sfinansowania budowy przyłącza ciepłowniczego, którego koszt przekraczał założenia wykonawcy".

Dotację podnosił jeszcze przynajmniej dwukrotnie.

Z informacji, którą przekazała nam Lidia Kochanowicz-Mańk, wynika, że do końca 2023 r. muzeum dostało i wykorzystało 148,6 mln zł dotacji na budowę gmachu i 57,3 mln zł dotacji na budowę wystawy stałej. Łącznie na inwestycję poszło więc już z budżetu państwa prawie 206 mln zł.

Kwota byłaby jeszcze wyższa, gdyby nie to, że w ubiegłym roku, przez spór z firmą Rafako, władze muzeum nie zapłaciły części rachunków za budowę; nie zdążyły też zapłacić części należności za wystawę. Zgodnie z prawem, niewykorzystane do końca roku pieniądze budżetowe (łącznie 13 mln zł) musiały wrócić na konto ministerstwa.

Na początku roku władze muzeum zwróciły się do resortu o ponowne przelanie im tej kwoty.

To prawdopodobnie o ten wniosek chodziło nowemu ministrowi kultury – Bartłomiejowi Sienkiewiczowi, gdy w połowie stycznia ogłosił na Twitterze, że "odmówił zabezpieczenia dodatkowych środków na rok 2024 w wysokości ponad 13 mln zł na budowę siedziby i wystawę stałą Muzeum "Pamięć i Tożsamość" im. św. Jana Pawła II ze względu na ograniczone środki inwestycyjne w ustawie budżetowej na rok 2024".

Lidia Kochanowicz-Mańk podkreśla, że 13 mln zł to nie "dodatkowa", ale zaległa kwota, przyznana muzeum na 2023 rok. Spodziewa się, że ministerstwo przeleje MPiT zarówno te pieniądze, jak i około 8 mln zł, które miały być zarezerwowane na toruńską inwestycję w 2024 r.

Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, obecne władze resortu kultury nie wiedziały o tym, że w MPiT zaplanowano część klasztorną, czy choćby nawet "strefę zamieszkania zbiorowego". Od wysoko postawionego urzędnika ministerstwa, któremu opisaliśmy sprawę, usłyszeliśmy, że "może ona być podstawą, by bardzo dokładnie przyjrzeć się umowie dotyczącej muzeum i przeanalizować wydatki na tę inwestycję".

Bianka Mikołajewska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.

Podziel się opinią

Więcej tematów