Niemiecki sąd: noworodek wraca do polskich rodziców

• Niemiecki sąd: noworodek odebrany polskim rodzicom ma do nich wrócić

• Urzędnicy Jugendamtu odebrali dziecko matce trzy dni po porodzie

• Mała Lenka wróciła już do domu

• Polskie małżeństwo będzie odwiedzał pracownik socjalny i położna

Obraz
Źródło zdjęć: © Fotolia | tostphoto

Niemiecki sąd rodzinny w Kirchheim unter Teck (Badenia-Wirtembergia) nakazał w środę na posiedzeniu niejawnym oddać polskiej matce noworodka zabranego jej na polecenie Jugendamtu na początku sierpnia.

Warunkiem odzyskania dziecka przez matkę jest objęcie trzyipółtygodniowej obecnie dziewczynki opieką pielęgniarki.

- Lenka wróciła o godz. 17 do domu - powiedział mąż kobiety dziennikarzom po rozprawie.
Blisko dwugodzinne posiedzenie sądu było niejawne. Przed podjęciem decyzji sędzią wysłuchał argumentów obu stron - Jugendamtu i rodziców. W posiedzeniu uczestniczył przedstawiciel konsulatu RP w Monachium.

Noworodek został odebrany matce na początku sierpnia przez Jugendamt, czyli urząd do spraw młodzieży. Dziecko zostało zabrane kobiecie zaledwie trzy dni po urodzeniu i umieszczone w rodzinie zastępczej.

Rzecznik Jugendamtu w pobliskim Esslingen pod Stuttgartem Peter Keck tłumaczył, że interwencja urzędu została podyktowana dobrem dziecka, które było w tym przypadku zagrożone.

Z pisma skierowanego przez Jugendamt do sądu wynika, że niemieccy urzędnicy oparli się na opinii ewangelickiego stowarzyszenia ProjuFa doradzającego kobietom w ciąży znajdującym się w trudnej sytuacji. W piśmie mowa jest o unikaniu przez kobietę wizyt u ginekologa, jej trudnej sytuacji finansowej, wynikającej z nieprzemyślanych zakupów na raty. "Mieszkanie jest w złym stanie, w części brudne i zagracone" - czytamy w opinii ProjuFa.

Z pisma wynika ponadto, że Jugendamt podjął decyzję o zabraniu dziecka bez bezpośredniej rozmowy z matką, twierdząc, że zabrakło na to czasu.

W pomoc kobiecie zaangażowało się polskie Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Rzecznicy: Praw Dziecka i Praw Obywatelskich.

Matka dziecka zarzucała urzędnikom niemieckim bezprawne działanie. Skarżyła się, że po urodzeniu nie widziała go przez ponad dwa tygodnie. Do widzenia doszło dopiero w zeszłym tygodniu.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro informował w piątek, że jego resort zwrócił się w tej sprawie do niemieckiego ministerstwa. "Podjęliśmy intensywne działania. Zwróciliśmy się do ministerstwa sprawiedliwości Niemiec o zajęcie stanowiska. Domagamy się wyjaśnień i od strony faktycznej, i od strony prawnej. Uważam, że takie zdarzenia nie powinny mieć miejsca. Liczymy na to, że dziecko zostanie oddane" - mówił Ziobro w TVP Info.

Wcześniej informował, że w ministerstwie powstał projekt, który zwiększa uprawnienia ministra i prokuratora generalnego w takich przypadkach. Projekt przygotował zespół, który powstał w MS w lutym.

Do sprawy włączył się również RPO. Biuro RPO zapewniło PAP, że rzecznik prowadzi stały monitoring sytuacji polskich obywateli w Niemczech. Wskazano, że problemy napotykane przez polskich rodziców w Niemczech to: dyskryminacja w powierzaniu opieki nad dziećmi przez niemieckie sądy, brak możliwości porozumiewania się z dziećmi w języku polskim, spotkania rodziców z dzieckiem tylko pod nadzorem urzędników oraz kwestie dotyczące odbierania dzieci przez Jugendamt.

W ubiegłym roku Jugendamty podjęły decyzję o odebraniu rodzicom ponad 40 tys. dzieci, najczęściej ze względu na problemy wychowawcze. Większość interwencji dotyczyła rodzin niemieckich. Oprócz tego urzędy opiekowały się blisko 40 tys. dzieci i nastolatków, którzy przyjechali do Niemiec jako uchodźcy bez rodziców bądź opiekunów.

Działalność niemieckich urzędów jest krytykowana przez część polityków w Polsce oraz polskie media ze względu na kontrowersyjne przypadki odbierania dzieci małżeństwom polsko-niemieckim lub polskim.

Komisja petycji Parlamentu Europejskiego przyjęła kilka lat temu krytyczny raport w sprawie Jugendamtów. Komisja badała skargi rodziców z różnych państw UE, którzy zarzucali Jugendamtom utrudnianie lub wręcz uniemożliwianie im kontaktu z dzieckiem w przypadkach, gdy sąd orzekł dostęp rodzicielski pod nadzorem.

W Polsce głośne były sprawy rozwiedzionych Polaków mieszkających w Niemczech, którzy skarżyli się, że niemieckie instytucje uniemożliwiały im posługiwanie się językiem polskim w czasie nadzorowanych spotkań z dziećmi. Podobne problemy zgłaszali też rodzice z Francji i Włoch.

Jugendamty, czyli urzędy do spraw dzieci i młodzieży, powstały w latach 20. XX wieku jako instytucja opiekująca się trudną młodzieżą, zdeprawowaną w wyniku wojny. Po dojściu do władzy w 1933 r. naziści włączyli sieć tych placówek do swojego systemu wychowawczego.

Obecnie działalność urzędów do spraw młodzieży, a jest ich ponad 600, znajduje się w gestii niemieckich krajów związkowych (landów). W przypadkach zaniedbania dzieci przez opiekunów lub znęcania się nad nimi, co nierzadko kończy się śmiercią nieletnich, Jugendamty krytykowane są za opieszałość i brak zdecydowania; z drugiej strony zarzuca się im ingerowanie w życie rodzin i naruszanie prywatności. Krytycy zwracają też uwagę na brak skutecznej konroli nad ich działalnością.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Manifestacje w Wielkiej Brytanii. Blisko 100 zatrzymanych
Manifestacje w Wielkiej Brytanii. Blisko 100 zatrzymanych
Zapytali Kwaśniewskiego o alkohol. Powiedział o wódce w Sejmie
Zapytali Kwaśniewskiego o alkohol. Powiedział o wódce w Sejmie
Netanjahu prosi o łaskę. Wystąpił w sprawie dotyczącej korupcji
Netanjahu prosi o łaskę. Wystąpił w sprawie dotyczącej korupcji
Spotkanie z Orbanem było w kalendarzu Nawrockiego. Leśkiewicz przyznaje
Spotkanie z Orbanem było w kalendarzu Nawrockiego. Leśkiewicz przyznaje
Przełom w historii lotnictwa. Sukces bezzałogowego tureckiego myśliwca
Przełom w historii lotnictwa. Sukces bezzałogowego tureckiego myśliwca
Na co może się zgodzić Ukraina? Kwaśniewski mówi o kompromisie
Na co może się zgodzić Ukraina? Kwaśniewski mówi o kompromisie
Nawrocki kontra Trzaskowski. Kto teraz wygrałby wybory?
Nawrocki kontra Trzaskowski. Kto teraz wygrałby wybory?
Pokój z Rosją? Kwaśniewski nie ma złudzeń. Powiedział wprost
Pokój z Rosją? Kwaśniewski nie ma złudzeń. Powiedział wprost
Spór na szczytach władzy. "Nawrocki robi wszystko, żeby PiS wrócił do władzy"
Spór na szczytach władzy. "Nawrocki robi wszystko, żeby PiS wrócił do władzy"
Szkocja ucina pomoc Ukraińcom? Obcina dopłaty
Szkocja ucina pomoc Ukraińcom? Obcina dopłaty
Biden i uchodźcy z Ukrainy. Spontaniczne podziękowania na ulicy
Biden i uchodźcy z Ukrainy. Spontaniczne podziękowania na ulicy
Premier przedłużył obowiązywanie stopni alarmowych. Padła data
Premier przedłużył obowiązywanie stopni alarmowych. Padła data