Qaqwqwrqw

Nie tylko Emiraty Arabskie. Apel o pomoc Polakowi więzionemu w Tajlandii

- Musimy zrobić wszystko, żeby go stąd wydostać. On zaczyna wariować - mówi w rozmowie z WP Arkadiusz, przyjaciel Tomasza, który przebywa w więzieniu w Tajlandii. Twierdzi, że w tragicznych warunkach, co widać też na przesłanym do redakcji zdjęciu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Arkadiusz odwiedza Tomasza codziennie
Arkadiusz odwiedza Tomasza codziennie (Archiwum prywatne)
Qaqwqwrqw

Znają się 15 lat. Arkadiusz i Tomasz [nazwiska do wiadomości redakcji] nie spodziewali się, że wakacje w Tajlandii "zamienią się w koszmar". Teraz Arkadiusz odwiedza przyjaciela w przeludnionym więzieniu, a lada dzień będzie mu towarzyszył w transporcie do "najgorszego aresztu na świecie".

Jak poinformowało nas MSZ, sprawa obywatela polskiego jest znana konsulowi RP w Bangkoku, który jest w stałym kontakcie z zatrzymanym. "W ramach przysługujących kompetencji podejmuje stosowne działania przewidziane przepisami polskimi i tajskimi oraz monitoruje stan sprawy. Jednocześnie wyjaśniamy, że ze względu na charakter sprawy, ochronę danych osobowych oraz dobro postępowania, Ministerstwo nie udziela osobom niebędącym stroną postępowania szczegółowych informacji" - czytamy w komunikacie.

Jak opowiada w rozmowie z WP Arkadiusz, wszystko zaczęło się 19 stycznia. Tego dnia Tomasz został zatrzymany do rutynowej kontroli podczas jazdy skuterem. Według niego policjanci podrzucili mu gram marihuany i zabrali do celi.

Qaqwqwrqw

- Nie wiemy, o co chodzi. Statystyki? Łapanie na chybił trafił? Za jakąkolwiek informację musieliśmy płacić łapówki. Tomek nie mówi po angielsku, zostałem jego tłumaczem. Skontaktowaliśmy się z ambasadą i tutejszym adwokatem. Po dwóch dniach udało się chłopaka wydostać za kaucją w wysokości 2500 batów tajskich. Dostał dozór policyjny do rozprawy głównej. Czekaliśmy w napięciu, nikt nie chciał nam udzielić żadnej informacji, co go czeka - mówi nam Arkadiusz.

Archiwum prywatne
Podziel się

Teraz Tomasz jest przetrzymywany na wyspie Koh Samui w przeludnionej celi z 50 innymi skazanymi. - Zaczął się koszmar. Jest więziony w tragicznych warunkach z przestępcami z Birmy. Na więźnia przypada 0,5 m2, nie ma okien, jest straszny zaduch, nie dostają wody, jedzenie to 3x dziennie garstka suchego ryżu. Łamane są wszystkie prawa człowieka. A to jeszcze nic. Toaleta to dziura w ziemi, z której wypływają fekalia i wychodzą węże, w dodatku za skorzystanie z niej pobierana jest opłata przez tamtejszą mafię. Tak, w więzieniu rządzi mafia. Policjanci z nożami doprowadzają nowych skazanych. Noce są najgorsze. Gasną światła i rozpoczyna się jeszcze większe piekło, krzyki, bójki - opisuje Arkadiusz.

- Błagam o pomoc. On jest w opłakanym stanie psychicznym - apeluje. Codziennie odwiedza przyjaciela w areszcie.

Qaqwqwrqw

Czy się boi? Nie może, bo ktoś musi Tomaszowi podawać wodę. Strażnicy na to pozwalają, ale sprawdzają wszystko, co się wnosi.

Będzie gorzej

Tomasz czeka teraz na deportację. - Okazało się, że czeka się na nią minimum cztery tygodnie, a nie dwa dni, jak nas wcześniej zapewniał adwokat. Powodem jest biurokracja. Dowiedzieliśmy się od innego adwokata, że linie lotnicze muszą wyrazić zgodę na zabranie Tomka i wyznaczyć konkretny lot. A to trwa od czterech tygodni do kilku lub kilkunastu miesięcy, bo linie nie chcą takiej zgody wyrażać. To jest horror - tłumaczy Arkadiusz.

Tomasz ma zostać w środę przewieziony do aresztu w Bangkoku. - Najgorszego na świecie. Ludzie tam umierają, a ich ciała leżą po kilka dni, zanim ktoś łaskawie je zabierze. Nikt nic nie robi! Z zebranych informacji dowiedziałem się, że Tajlandia jest bezkarna - podkreśla Arkadiusz.

Qaqwqwrqw

Zobacz też: Zła reputacja Koh Tao w Tajlandii. Nazywa się ją "wyspą śmierci"

Jak zaznacza, "trzeba zrobić wszystko, żeby Tomka stąd wydostać, żeby wyszedł z tego piekła jak najszybciej". - Jesteśmy załamani, robimy co możemy. Tomek wariuje, jest skrajnie załamany psychicznie, nie daje już rady. Ma myśli samobójcze. Proszę pomóżcie nam, nagłośnijcie on już tego dłużej nie wytrzyma - mówi.

Przypomnijmy, że o pomoc apeluje też Artur Ligęska, który jest przetrzymywany w więzieniu w Emiratach Arabskich. Został skazany na dożywocie.

Qaqwqwrqw

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw