Ministerstwo zabiera głos ws. pani Joanny. Rozbieżności w komunikatach resortu zdrowia i policji

Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na pytania Wirtualnej Polski zabiera głos w sprawie bulwersującej interwencji policji wobec pani Joanny. Resort twierdzi, że lekarz, który wezwał policję do pacjentki, zawiadomił funkcjonariuszy o zagrożeniu jej życia, a nie przyjęciu środka wczesnoporonnego czy aborcji. Z komunikatu policji wynika, że słowa o aborcji padły.

Kozienice, 17.07.2023. Minister zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej w SP ZZOZ w Kozienicach, 17 bm. Spotkanie dot. zwiększenia o 15 mld zł nakładów na placówki ochrony zdrowia, w szczególności szpitale, w związku z lipcową podwyżką minimalnego wynagrodzenia. (ad) PAP/Piotr PolakMinisterstwo Zdrowia twierdzi, że w sprawie pani Joanny "od strony medycznej postępowanie lekarzy i personelu szpitali było prawidłowe"
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Piotr Polak
Patryk Michalski

Bulwersującą interwencję policji w sprawie pani Joanny pokazały we wtorek "Fakty" TVN. Według relacji funkcjonariusze w czasie badań w szpitalu przeprowadzili przesłuchanie i odebrali telefon kobiecie, która zażyła tabletkę poronną. - Kazali mi się rozebrać, robić przysiady i kaszleć - mówiła.

Kamila Ferenc, pełnomocniczka pani Joanny, poinformowała, że policję wezwała lekarka, do której jej klientka się zgłosiła. Prokuratura oświadczyła, że "obecność funkcjonariuszy wynikała z konieczności asystowania Zespołowi Ratownictwa Medycznego, i że prowadzi śledztwo z artykułów mówiących o pomocy w aborcji i namowie do samobójstwa". Pani Joanna przyznała, że telefon do lekarki mógł brzmieć dramatycznie, ale zapewniała, że nie chce sobie nic zrobić.

Po pytaniach Wirtualnej Polski głos w sprawie zabiera Ministerstwo Zdrowia. Zapytaliśmy m.in., jakie działania zamierza podjąć oraz jak minister zdrowia ocenia interwencję policji. W odpowiedzi dostaliśmy oświadczenie w imieniu rzecznika prasowego. Wojciech Andrusiewicz broni postępowania lekarzy i personelu medycznego. Resort nie odpowiedział nam, od kiedy wie o sprawie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Skandal w krakowskim szpitalu. “Wyjątkowo wstrząsająca historia”

"Informacja nie dotyczyła aborcji"

"Przede wszystkim zwracamy uwagę na fakt, że policję poinformował lekarz leczący pacjentkę. Informacja nie dotyczyła aborcji, czy też przyjęcia środka wczesnoporonnego, ale zagrożenia życia pacjentki" - pisze w oświadczeniu Ministerstwo Zdrowia. Rzecznik resortu nie rozwinął tego wątku.

"Policja towarzyszyła Zespołowi Ratownictwa Medycznego, który udał się w trybie pilnym do pacjentki. Od strony medycznej postępowanie lekarzy i personelu szpitali było prawidłowe. W sprawie postępowania funkcjonariuszy policji prosimy o kontakt z przełożonymi policjantów" - pisze dalej resort w oświadczeniu.

Sprzeczny komunikat policji

Z komunikatu krakowskiej policji wynika, że lekarka przekazała komunikat zarówno w sprawie aborcji, jak i zagrożenia życia.

"27 kwietnia br. na numer 112 zadzwonił lekarz psychiatra, zgłaszając, że jego pacjentka dzwoniła do niego, że 'dokonała aborcji' i 'chce odebrać sobie życie'. Dyspozytor skierował do miejsca zamieszkania kobiety policję i pogotowie" - czytamy w komunikacie policji.

Patryk Michalski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
Zełenski bez wiceprezydenta [OPINIA]
Zełenski bez wiceprezydenta [OPINIA]
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego
Abp Jędraszewski dziękuje wiernym. Prosi też o "wybaczenie"
Abp Jędraszewski dziękuje wiernym. Prosi też o "wybaczenie"