WP

Media publiczne dostaną ogromny zastrzyk pieniędzy. Ponad 1 mld złotych

Polacy nie płacą abonamentu, więc PiS postanowiło dać rekompensatę mediom publicznym. W nocy z czwartku na piątek Sejm przegłosował nowelizację ustawy o opłatach abonamentowych. Chociaż niemal cała opozycja protestowała, większość sejmowa przyznała ogromne dofinansowanie TVP i PR.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jarosław Kaczyński na nocnym głosowaniu w Sejmie
Jarosław Kaczyński na nocnym głosowaniu w Sejmie (PAP, Fot: Jakub Kamiński)
WP

Sejm w nocy przegłosował nowelizację ustawy o opłatach abonamentowych. Zakłada ona rekompensatę w wysokości 1 mld 260 mln zł dla publicznej radiofonii i tv z tytułu utraconych opłat abonamentowych w latach 2018-2019. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma ją rozdzielić między państwowe podmioty do końca maja br.

Poseł PiS Barbara Babula tuż przed głosowaniem przypomniała, że Donald Tusk wezwał kilka lat temu Polaków do niepłacenia abonamentu i dlatego media publiczne mają dziś problemy finansowe.

Opozycja, jak rzadko wcześniej, była tym razem zgodna. - 1 mld 300 mln na propagandę, która nawet w TVN wywołuje rumieńce, że można aż tak bardzo? - bulwersował się Robert Winnicki, poseł niezrzeszony (wcześniej Kukiz'15).

WP

Czytaj także: Abonament RTV: kiedy płacić, ile płacić

- Niżej od nas w rankingu wolności mediów jest tylko Białoruś - skomentował projekt ustawy Piotr Liroy-Marzec z koła poselskiego Wolność i Skuteczni.

Arytmetyka sejmowa była jednak nieubłagana. Projekt ustawy przeszedł głosami PiS, posłów niezrzeszonych oraz koła Wolnych i Solidarnych. Przeciwko nowelizacji głosowali posłowie PO KO, Kukiz'15, PSL UED, Nowoczesnej, partii Teraz! oraz koła Wolność i Skuteczni.

"1 mld 300 mln zł na telewizję i radio publiczne, to równowartość wszystkich środków wydawanych na roczne leczenie nowotworów w Polsce. Gdyby wydano te pieniądze na wsparcie leczenia pacjentów, nikt nie musiałby prosić i zbierać datków na leczenie choroby nowotworowej" - skomentowała na Faceboooku posłanka Elżbieta Radziszewska z PO.

WP

Burzliwa debata w Sejmie

Przypomnijmy: nowelizacja ustawy była w trybie pilnym rozpatrywana przez parlament. Dzięki temu, że jest to projekt poselski, nie wymagała ona konsultacji. We wtorek ustawa była dyskutowana w Komisji Kultury i Środków Przekazu, a już w czwartek Sejm debatował nad nią.

Podczas sejmowej debaty, poprzedzającej nocne głosowanie, opozycja wnioskowała o odrzucenie projektu o rekompensacie dla publicznych radia i tv.

WP

- To, co się dzieje dzisiaj na antenach telewizji publicznej i radia publicznego jest nie tylko zaprzeczeniem przyzwoitości, jest zamachem na istotę wolności, na istotę demokracji i dlatego będziemy głosować przeciwko tej ustawie - powiedział Michał Kamiński z klubu PSL-UED.

- To telewizja kłamstw, manipulacji i propagandy - wtórował mu Jacek Protasiewicz, poseł Nowoczesnej. Zwrócił uwagę na to, że ustawa może być niezgodna z prawem Unii Europejskiej. - Po raz kolejny na wniosek PiS przepychamy kolanem ustawę, która jest niezgodna z prawem UE, będzie zakwestionowana i trzeba będzie płacić odszkodowania - dodał.

Zdaniem Biura Analiz Sejmowych projekt noweli ustawy o opłatach abonamentowych jest objęty prawem Unii Europejskiej, więc może zostać uznany za plan pomocy publicznej. A takie podlegają notyfikacji Komisji Europejskiej, dlatego biuro zasugerowało skierowanie projektu do notyfikacji.

Ryszard Petru z partii Teraz! stwierdził, że "w ciągu ostatnich trzech lat do TVPiS jako podatnicy dopłaciliśmy 2 mld zł i za tyle można wybudować 75 szkół albo 165 przedszkoli, albo ponad 300 km linii tramwajowych".

WP

Projektu broniła posłanka PiS Barbara Babula. Przypomniała, że kwota rekompensaty nie jest przeznaczona tylko na finansowanie informacji w TVP, lecz także na rozgłośnie i ośrodki regionalne Polskiego Radia i TVP. Podkreśliła, że to wyrównanie strat, które powstały po wprowadzeniu "licznych ulg i zwolnień od płacenia abonamentu".

To kolejne rekompensaty

Pod koniec 2017 r. po raz pierwszy rząd PiS przyznał Telewizji Polskiej i Polskiemu Radiu rekompensatę za zbyt małe wpływy z abonamentu radiowo-telewizyjnego uzyskane w latach 2010-2017. "Odszkodowanie" wynosiło 980 mln zł i jego koszty ponosił budżet państwa.

KRRiT rozdzieliła te środki między Telewizję Polską, Polskie Radio i rozgłośnie regionalne Polskiego Radia. Publiczna telewizja otrzymała wówczas 860 mln zł, Polskie Radio - 62,2 mln zł, a 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia - 57,8 mln zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
WP
WP