Matka zapomniała o noworodku - leżał 5 lat w zamrażarce

Nadzwyczajne złagodzenie kary zastosował
Sąd Okręgowy w Koszalinie wobec 46-letniej Ewy B-G., oskarżonej o
zabójstwo nowo narodzonego syna. Kobieta została skazana na
7 lat więzienia. Nie przyznała się w śledztwie do zabójstwa. Twierdziła, że dziecko urodziło się martwe. Ciało dziecka leżało w zamrażarce pięć lat - matka mówi, że o nim zapomniała.

Wyrok nie jest prawomocny - poinformował rzecznik sądu sędzia Sławomir Przykucki.

Proces Ewy B-G. zaczął się w lipcu br., ale na wniosek oskarżonej oraz jej obrońcy toczył się z wyłączeniem jawności.

Kodeks karny przewiduje za zabójstwo od 8 do 25 lat więzienia lub dożywocie. Jak ustaliła PAP w źródłach sądowych, nadzwyczajne złagodzenie kary wobec Ewy B-G. sąd argumentował tym, że oskarżona nie zatraciła całkowicie ludzkich uczuć i dręczyły ją wyrzuty sumienia z powodu śmierci dziecka.

Prawdopodobnie zarówno wnioskująca o 15 lat bezwzględnego więzienia prokuratura, jak i obrona, która chciała zmiany kwalifikacji czynu na dzieciobójstwo popełnione w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu (od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności), odwołają od wyroku.

Z przekazanych przed rozpoczęciem procesu przez prokuraturę informacji o akcie oskarżenia, wynikało, iż Ewa B-G. w marcu 2001 r. w Kołobrzegu udusiła nowo narodzonego syna. Zwłoki dziecka owinęła ręcznikiem, czarnym foliowym workiem, okleiła pakunek taśmą i włożyła do zamrażarki.

Ciało chłopca w marcu 2006 r. znalazły dorosłe dzieci Ewy B-G. w czasie porządkowania mieszkania matki, która obywała wtedy karę więzienia za kradzieże i oszustwa.

Badania DNA potwierdziły, że chodzi o dziecko oskarżonej. Biegli z zakresu medycyny sądowej uznali, że ważący 4 kilogramy chłopiec przyszedł na świat zdrowy i prawidłowo rozwinięty, a jego śmierć była efektem uduszenia.

W trakcie obserwacji psychiatrycznej i psychologicznej biegli stwierdzili, iż Ewa B-G. była i jest w pełni poczytalna.

Kobieta nie przyznała się w śledztwie do zabójstwa. Twierdziła, że dziecko urodziło się martwe, co miała potwierdzić pomagająca jej przy porodzie akuszerka. Jej personaliów jednak nie ujawniła. Tłumaczyła, że zwłoki chłopca włożyła do zamrażarki, bo nie wiedziała co z nimi zrobić. Ciało dziecka leżało w zamrażarce pięć lat, bo - jak wyjaśniła w śledztwie - w czasie przeprowadzki zupełnie o nim zapomniała.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
Zełenski bez wiceprezydenta [OPINIA]
Zełenski bez wiceprezydenta [OPINIA]
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego
Abp Jędraszewski dziękuje wiernym. Prosi też o "wybaczenie"
Abp Jędraszewski dziękuje wiernym. Prosi też o "wybaczenie"