Trwa ładowanie...

Katastrofa w Afganistanie. Całkowita zapaść pod rządami talibów

Kryzys w Afganistan przybiera na sile. W skrajnym niedostatku pozostaje przynajmniej 24 miliony z 36 milionów mieszkańców. Szaleją choroby - czerwonka, gorączka denga, odra, malaria i COVID-19. Leczyć nie ma komu, bo kobiecy personel musiał odejść z pracy.

Share
Talibowie, którzy przejęli w sierpniu władzę w Afganistanie, potrzebują 4 miliardów złotych, aby ocalić swój głodujący naród. ONZ apeluje o zniesienie sankcji i uruchomienie pomocy humanitarnych  PAP Talibowie, którzy przejęli w sierpniu władzę w Afganistanie, potrzebują 4 miliardów złotych, aby ocalić swój głodujący naród. ONZ apeluje o zniesienie sankcji i uruchomienie pomocy humanitarnych PAP Fot: AA/ABACA
d13h8wr

Teraz już nie tylko strach przed fundamentalistycznymi rządami talibów jest największym problemem w Afganistanie, ale głód, nędza i choroby. Międzynarodowe organizacje humanitarne wzywają do złagodzenia sankcji i udzielenia pomocy cierpiącym.

Według nadal działających na miejscu przedstawicieli ONZ i innych organizacji powołanych do walki ze światowymi kryzysami potrzeba ponad 4 miliardów dolarów, aby zaspokoić potrzeby coraz biedniejszej i coraz bardziej głodnej ludności afgańskiej, dotkniętej bezprecedensowym kryzysem zdrowotnym.

Jak podaje portal AsiaNews, zastępca specjalnego przedstawiciela sekretarza generalnego ONZ ds. Afganistanu Ramiz Alakbarov zaapelował o pomoc, ale jednocześnie podkreślił konieczność poszanowania praw i wolności człowieka. W odpowiedzi kontrolowane przez talibów afgańskie Ministerstwo Gospodarki oświadczyło, że z wdzięcznością przyjmie wsparcie i przygotowało plan przejrzystej dystrybucji pomocy potrzebującym.

d13h8wr

Sytuacja w terenie staje się coraz trudniejsza. Zdaniem ekspertów lokalny system opieki zdrowotnej jest bliski załamania. Nie ma środków nie tylko na walkę z głodem, ale i likwidowanie lokalnych ognisk choroby. Rośnie lawinowo ilość zakażeń na COVID-19, a jednocześnie szerzą się inne zakaźne choroby.

Głodują miliony ludzi w Afganistanie

Według publikacji "New York Times’a" szpitale i kliniki ledwo się trzymają w obliczu chronicznego braku funduszy i "ogromnego wzrostu niedożywienia i chorób". Nadzieja na opiekę medyczną topnieje z dnia na dzień z uwagi na masowe odchodzenie ze stanowisk w placówkach zdrowia kobiet, którym talibowie nie pozwalają na pracę zawodową.

Cierpią miliony dzieci. W Szpitalu Dziecięcym im. Indiry Gandhi w Kabulu nie ma już gdzie położyć niedożywionych, umierających małych pacjentów. Im też nie ma jak pomagać, bo pomoc materialna, z zewnątrz, spoza granic Afganistanu, jest śladowa. Siedem z ośmiu lekarek szpitala uciekło po przejęciu władzy przez talibów.

Tragiczna sytuacja Afgańczyków. Żebrzą na ulicach, walczą z głodem i mrozem

Sankcje utrudniają uruchomienie masowej akcji humanitarnej. - Przez 20 lat utrzymywaliśmy w Afganistanie stan nieustającej transfuzji. Z dnia na dzień ta strużka, ratująca życie i zdrowie ludzi, została odcięta - powiedział Filipe Ribeiro, krajowy przedstawiciel organizacji Lekarze bez Granic w Kabulu.

d13h8wr

Szacunki ONZ wskazują, że trzy czwarte ludności Afganistanu żyje w skrajnym ubóstwie, a 4,7 miliona osób jest zagrożonych poważnym niedożywieniem. Na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb potrzeba ponad miliarda dolarów.

Według Save the Children, brytyjskiej organizacji wspierającej dzieci, liczba krytycznie niedożywionych dzieci odwiedzających jej kliniki w Afganistanie podwoiła się od czasu przejęcia władzy przez talibów w sierpniu. Tylko w grudniu co najmniej 40 dzieci zmarło w drodze do szpitala.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d13h8wr
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d13h8wr
d13h8wr
Więcej tematów