Trwa ładowanie...
db97bd6
Jest reakcja polskiego rządu na groźbę Rosji

Jest reakcja polskiego rządu na groźbę Rosji

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych grozi, że "dostawcy broni śmiercionośnej" na Ukrainę poniosą odpowiedzialność, jeśli zostanie ona użyta podczas trwającej wojny. - To działanie, które ma wzbudzić w społecznościach poszczególnych krajów obawy przed tym, by popierać lub nie popierać Ukrainę - komentował w programie specjalnym WP rzecznik rządu Piotr Müller. - Postępujemy rozsądnie. Najważniejszym celem jest obronienie Ukrainy. Jeżeli Ukraina nie będzie obroniona, Władimir Putin nie zatrzyma się u bram Unii Europejskiej. Putin te bramy otworzy i wjedzie na teren UE bez żadnych oporów. To sytuacja możliwa w perspektywie wieloletniej. Dlatego w tej chwili trzeba zadać bardzo dotkliwe ciosy gospodarcze reżimowi rosyjskiemu i to się w dużej mierze udaje - kontynuował Müller. Rzecznik rządu przyznał, że niektóre z tych działań powinny być przyjęte wcześniej. - Gdyby Putin wiedział, że odpór świata zachodniego będzie w tym zakresie tak bardzo jednoznaczny, to myślę, że nie podjąłby takiej decyzji. Na pewno nie spodziewał się takiej sytuacji. Szczerze mówiąc, nie mógł się spodziewać. Wcześniej, w przypadku Gruzji, świat nie reagował tak, jak powinien. Na Krymie nie reagował, we wschodniej Ukrainie nie reagował. Putin nauczył się, że może Zachodem manipulować - stwierdził minister. Müller skomentował też m.in. postawę Węgier, które nie wydały zgody na przepuszczenie broni do Ukrainy. - Uważamy, że to błąd - oznajmił rzecznik rządu.

db97bd6
db97bd6
Więcej tematów