WP

Jan Dziedziczak: Donald Tusk nie prosił rządu

- Donald Tusk nie zgłaszał się do rządu, aby zostać polskim kandydatem na funkcję szefa Rady Europejskiej. Nie znamy jego programu i planów na kolejną kadencję - powiedział w czwartek w Sejmie wiceszef MSZ Jan Dziedziczak. Zapewnił też, że po reelekcji Donalda Tuska Witold Waszczykowski nie zostanie zdymisjonowany.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jan Dziedziczak (20.07.2016)
Jan Dziedziczak (20.07.2016) (Agencja Gazeta, Fot: Sławomir Kamiński)
WP

Wiceminister spraw zagranicznych odpowiadał na pytania posłów Nowoczesnej w sprawie kandydatury europosła Jacka Saryusza-Wolskiego na przewodniczącego Rady Europejskiej oraz stanowiska rządu, które zostanie przedstawione na rozpoczynającym się w czwartek po południu posiedzeniu Rady Europejskiej.

Jan Dziedziczak stwierdził, że "zamieszanie wywołał Donalda Tusk, który nie zabiegał o poparcie, o zgłoszenie przez państwo polskie, nie prosił o to”, nie kontaktował się z polskim rządem i nie przedstawił swojego dorobku z pierwszej kadencji na stanowisku szefa Rady Europejskiej.

Wiceminister spraw zagranicznych liczy na to, że w Polsce wszyscy razem, solidarnie będą popierać Jacka Saryusza-Wolskiego. Nawiązując do zgłoszenia tej kandydatury mówił, że kandydat polskiego rządu jest osobą zaangażowaną w sprawy europejskie od ponad 40 lat, jest świetnie przygotowany i znany w kręgach europejskich.

Przyszłość Witolda Waszczykowskiego

Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) pytała m.in. o to, jaki rząd ma cel w blokowaniu kandydatury Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej. Zapytała też, czy Witold Waszczykowski poda się do dymisji, jeśli kandydatura Jacka Saryusza-Wolskiego nie uzyska akceptacji.

WP

Jan Dziedziczak zapewnił, że dymisja Witolda Waszczykowskiego "nie jest planowana". - Nie mamy żadnych sygnałów na ten temat – podkreślił wiceminister spraw zagranicznych.

Jan Dziedziczak o Donaldzie Tusku

Zdaniem wiceszefa MSZ, Donald Tusk wielokrotnie decydował się na przekroczenie swojego europejskiego mandatu, m.in. brał udział w konfliktach politycznych wewnątrz naszego kraju. - To jest niedopuszczalne – mówił Jan Dziedziczak.

- Przewodniczący Rady Europejskiej powinien zachowywać neutralność, jeśli chodzi o spory wewnątrzpartyjne krajów członkowskich. Mamy wrażenie, że takie stanowisko podzielają przywódcy Unii, liczymy że zostaną wyciągnięte z tego konsekwencje - dodał wiceszef MSZ.

Jan Dziedziczak przypomniał o liście premier Beaty Szydło do przywódców unijnych w sprawie Jacka Saryusza-Wolskiego. Premier przedstawiła intencje rządu przy zgłaszaniu tej kandydatury na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Premier napisała m.in., że Tusk wielokrotnie przekroczył europejski mandat, używając swojego autorytetu w ostrych sporach krajowych.

Polub WP Wiadomości
WP
WP