Izabela Pek, kochanka Stanisława Pięty, zdradza szczegóły romansu. "Uczepił się tego. I tym mnie zdobył"

Poseł Pięta ma olbrzymie kłopoty. Głos postanowiła w końcu zabrać Izabela Pek, kochanka polityka PiS. Kobieta wyjaśniła, po co ukrywała się pod imieniem Joanna, jak doszło do ich spotkania i dlaczego twierdzi, że Stanisław Pięta "sprzedał ją dwa razy".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Izabela Pek na zdjęciu z Andrzejem Dudą
Izabela Pek na zdjęciu z Andrzejem Dudą (Facebook.com)
WP

Stanisław Pięta, jeden z najbardziej konserwatywnych posłów PiS, miał romans. Zdradził swoją żonę, a kochance chciał załatwić pracę w państwoej spółce. Przekonywał ją, że "ma idealną budowę do rodzenia dzieci" i może mieć ich nawet szóstkę. Poseł Pięta potem stwierdził, że pracy jednak nie załatwiał.

W końcu media ustaliły, kim jest owa kochanka. To modelka, która nader często pojawia się w otoczeniu polityków. Izabela Pek postanowiła zabrać głos w tej sprawie. W rozmowie z "Faktem" przyznała, że ukrywała się pod pseudonimem "Joanna", bo wiedziała, że zostaną ujawnione jej zdjęcia z sesjo modelek.

"Pięta od razu poleciał po pomoc do kolegów od wizerunku. Chciał się ratować moim kosztem. Wiedziałam że to mi grozi, ale skala hejtu mnie poraziła. Wielu ludzi, którzy publicznie popierali 'dobrą zmianę', teraz robi ze mnie dziwkę. Wprost pisali, że wskoczyłam do łóżka i Pięcie, i innym politykom PiS" - wyjaśniła

WP

Izabela Pek przyznała, że z PiS jest "od początku" i nie została przez nikogo nasłana. Zdradziła, jak doszło do spotkania z posłem Piętą. "Wypatrzył mnie, zadzwonił, dużo o mnie wiedział. Zaproponował współpracę (...) Poczułam, że to może być dla mnie szansa na pracę dla "dobrej zmiany". Po co mam pracować w mamy firmie, jak mogę dla Sejmu czy rządu, co i tak robiłam w internecie za darmo? I Pięta mi to obiecał "jak się wykażę" - powiedziała.

Izabela Pek o pośle Pięcie. "Fajnie byłoby mieć takiego faceta"

Wszystko zmieniło się 4 maja. "Wtedy przyjechał do Gdyni. Zapytał, czy możemy pojechać od razu nad morze, że to jego pierwszy taki spacer od lat. Cieszył się jak dziecko. Szybko skracał dystans. Po kilku godzinach już byliśmy po imieniu. Chyba wtedy pierwszy raz pomyślałam, że fajnie byłoby mieć takiego faceta" - wyjaśniła. Dodała, że Pieta chciał by przenocowała w hotelu sejmowym, ale odmówiła.

WP

"A gdy ja się otworzyłam i zdradziłam, że marzę o rodzinie i dzieciach, uczepił się tego. I tym mnie zdobył (...) Pięta wysłał mnie nawet do ginekologa, żebym sprawdziła, czy jestem na to fizycznie gotowa! (...) Wciskał mi przez miesiące, że choć jesteśmy od siebie z dala, to jestem jedyna. (...) Staszek Pięta sprzedał mnie dwa razy. Wolę nie mówić, co teraz czuję. Nie mogłam dłużej milczeć" - wyjaśniła.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: "Stanisław Piotrowicz zabrał mi kawałek ziemi". Mieszkańcy Odrzykonia skarżą się na posła PiS

WP
WP
WP